Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Do Bydgoszczy po wygraną i optymizm

PLS: Do Bydgoszczy po wygraną i optymizm

Niedzielne spotkanie w Bydgoszczy będzie dla siatkarzy z Częstochowy generalnym sprawdzianem przez serią spotkań z najsilniejszymi rywalami w PLS-ie - Skrą Bełchatów, Jastrzębskim Węglem i PZU AZS-em Olsztyn.

Częstochowianie w trzech ostatnich meczach zdobyli osiem punktów. Wykorzystując porażkę Resovii w Warszawie (2:3 w ostatniej kolejce), awansowali na trzecie miejsce w tabeli. Z pokonaniem Delecty nie powinni mieć problemów. Później zaczną się schody, a od tego, jak wysoko uda im się po nich wspiąć, zależał będzie układ meczów w rundzie play-off. Ale nie tylko. Ewentualne zwycięstwa powinny pozwolić naszym siatkarzom uwierzyć we własne siły, a ich kibicom dać przekonanie, że drużyna będzie w tym sezonie walczyć o medale.

Na linii kibice – klub – siatkarze nie działo się ostatnio najlepiej. Konflikt przybierał na sile – mecz z Mostostalem Kędzierzyn grupa szalikowców obserwowała w milczeniu. Wygląda jednak na to, że pierwsze lody zostały przełamane.



Czy idzie ku lepszemu, okaże się z czasem, ale faktem jest, że doszło do spotkania, w którym uczestniczyli siatkarze i kibice – mówi wiceprezes Konrad Pakosz. – Pojawiło się ponad 150 osób. Prawdę mówiąc, nie spodziewałem się takiej frekwencji, ale ona świadczy, że dobro siatkówki i naszego klubu leży ludziom na sercu. Myślę, że zrobiliśmy krok w kierunku, aby na naszych meczach była taka atmosfera jak dawniej. Widzimy, że jest potrzeba organizowania podobnych spotkań, dlatego będą kolejne.

Pakosz liczy, że podczas środowego meczu ze Skrą (rozpocznie się o godz. 20.) drużynę dopingować będzie cała sala. Podobnie siatkarze.

Na meczach z takimi rywalami jak Skra i na play-off hala Polonia zawsze wypełniała się do ostatniego miejsca i mieliśmy gorący doping. Mamy nadzieję, że teraz będzie podobnie – mówi kapitan Wkręt-Metu Krzysztof Gierczyński. – Wierzę, że te sporne sprawy zostały już wyjaśnione i wszystko wróci do normy, a kibice pokażą podczas spotkania ze Skrą, że są z nami. My póki co musimy jeszcze wygrać w Bydgoszczy. Nie będzie wcale łatwo. Oni tam mają specyficzną, dużą halę i bardzo chcą zdobyć w końcu punkty. Ale jeżeli skoncentrujemy się tak jak przed meczem z Gwardią [Wkręt-Met wygrał we Wrocławiu 3:0 – przyp. red.], wynik będzie korzystny dla nas.

Delecta w 11 meczach zdobyła ledwie cztery punkty i zamyka tabelę PLS-u. W rundzie rewanżowej do Bydgoszczy przyjadą jednak Jadar, Mostostal oraz Gwardia i beniaminek może się jeszcze podźwignąć. Aby myśleć o spokojnym utrzymaniu, musi jednak sprawić jakąś niespodziankę. I o taką będą walczyć w niedzielę.

Oglądaliśmy mecze drużyny z Częstochowy i wiemy, że nie grała dotychczas tak, jak potrafi – mówi rozgrywający Delecty Tomasz Borczyński. – Postaramy się to wykorzystać. Dość już mamy spotkań, po których zbieramy dobre recenzje, ale nie zdobywamy punktów. Tym razem chcemy wygrać i zacząć się piąć w tabeli.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved