Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Miguel Falasca: Sukces hiszpańskiej siatkówki

Miguel Falasca: Sukces hiszpańskiej siatkówki

Obok Stephana Anitigi i swojego brata Guillerme jest najważniejszym ogniwem Portol Drac Palma Majorka. Mistrzowie Hiszpanii przegrali drugi mecz z BOT Skrą Bełchatów, ale dzięki lepszemu stosunkowi małych punktów awansowali do drugiej rundy rozgrywek Ligi Mistrzów.

Uśmiech nie schodzi Ci z twarzy. Powiedz jak ważne było dla was zwycięstwo w dzisiejszym spotkaniu?

Myślę, że to dla nas ogromny sukces. Jestem szczęśliwy, zakładaliśmy, że na Majorkę wrócimy z tarczą i… udało się. Nie ukrywam, dla nas obecny sezon oparty jest wokół rozgrywek ligi Mistrzów. Nie zrozum mnie źle, Superliga jest również ważna. Hiszpańska siatkówka jest trochę w cieniu, jednym z naszych celów jest jak najlepsza rekomendacja naszej ligi. Zwycięstwo i awans do drugiej rundy powinno o czymś świadczyć. Co nie udało się Numancii, powiodło się nam.



BOT Skra żegna się z rozgrywkami ligi Mistrzów. W twojej opinii mistrzowie Polski byli za słabi na awans?

Bełchatowski zespół to świetny i trudny rywal. Wygrana przyszła nam z dużym trudem, niekiedy musieliśmy gonić swoich rywali. Na szczęście nogi nie ugięły się nam przed czwartą partią, która patrząc na przebieg spotkania miała decydujące znaczenie. Jeśli mogę tak powiedzieć, BOT Skra nie odstawała poziomem od Majorki, my… po prostu okazaliśmy się odrobinę lepsi (uśmiech Miguela). W ten awans każdy z nas włożył całe swoje serce. Wierzyliśmy w metody szkoleniowe Marcelo Mendeza, on zaufał nam, zawodnikom. Nasze przygotowania były bardzo ciężkie, dlatego miło jest teraz powiedzieć – opłacało się.

Co było waszym kluczem do zwycięstwa nad BOT Skrą Bełchatów?

Spora część przygotowania taktycznego oparta była na dwóch zawodnikach – Mariusz Wlazły i Piotr Gruszka. Wykluczenie z gry wspomnianych zawodników, może nie zapewniało zwycięstwa, co przybliżało do niego. Przyznam, że zaskoczył nas Krzysztof Stelmach, który pokazał kawał siatkarskiego rzemiosła. Doskonale był nam znany Janne Heikkinen, który przed laty bronił barw Las Palmas.

Momentami sprawialiście wrażenie jakby przytłaczał was wspaniały doping bełchatowskiej publiczności…

W swojej karierze kilka razy miałem przyjemność grać przed Polską publicznością. Nie wiem czy potrafię wymówić nazwy miast, ale spróbuje… Częstochowa, Poznań, Opole. Wiedziałem, że obok oporu ze strony mistrzów Polski, napotkamy na miejscowych sympatyków, którzy potrafią stworzyć wspaniałego widowisko i ponieść swój zespół do zwycięstwa. Nie rozczarowałem się, kibice BOT Skry stworzyli fantastyczny doping. Oni zasłużyli na zwycięstwo.

W tej sytuacji wypada mi pogratulować i życzyć awansu do Final Four. Dacie rade?

Dziękuję za życzenia. Jako kapitan Portolu mogę Ci obiecać, że dołożymy wszelkich starań by zagrać na turnieju w Moskwie. Przed nami kolejny ciężki rywal – VB Tours. Francuski zespół z pewnością nie odpuści, dlatego pojedynek może być jeszcze ciekawszy. Na pewno bardzo ciężko będziemy przygotowywać się do spotkań z VB. Myślę, że równie ciężko jak do rywalizacji z polskim zespołem. Wyszliśmy z grupy, awansowaliśmy do drugiej rundy, więc walczymy dalej. Wierzymy, że zagramy turnieju finałowym, który już niebawem rozegrany zostanie w Moskwie.

* rozmawiał Sebastian Sobczak – skra.pl

źródło: skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved