Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Doug Beal: FIVB zabija rozgrywki klubowe

Doug Beal: FIVB zabija rozgrywki klubowe

Słynny amerykański trener Doug Beal krytykuje FIVB. - Częste organizowanie wielkich imprez w Japonii jest nieporozumieniem. Powinien rozwijać się proces rozbudowy rozgrywek ligowych. Siatkówka jest popularna tylko tam, gdzie jest mocna liga - twierdzi Beal.

Doug Beal czyni starania, żeby w USA powstały rozgrywki na wzór NBA czy NHL. One dałyby mocny impuls do rozwoju siatkówki. – W Japonii siatkówka nie cieszy się wielką popularnością – mówi Amerykanin. – Przed dwudziestu laty na mecze międzypaństwowe przychodziły komplety publiczności. Zresztą obecnie w świecie nie ma zbyt dużo miejsc gdzie siatkówka cieszyłaby się wielkim zainteresowaniem. Tylko w nielicznych krajach trybuny zapełniają do ostatniego miejsca.

Japonia organizuje kolejne wielkie zawody w siatkówce. Zdaniem Douga Beala nie jest to dobre rozwiązanie. – Rozumiem, że Japonia płaci ogromne pieniądze za przyjęcie u siebie najlepszych zespołów – mówi amerykański trener. – Organizuje maksymalnie dużo zawodów najwyższej rangi. Jednak na tym siatkówka traci. Od 1998 do 2010 roku jeden kraj był trzy razy gospodarzem mistrzostw świata kobiet. Proszę mi pokazać drugi taki sport, żeby dochodziło do czegoś podobnego. Poza tym co roku w Japonii odbywają się inne wielkie imprezy – Grand Prix, Puchary Świata, Puchary Wielkich Mistrzyń. Niczym innym jak tylko finansową wygodą tego wyjaśnić się nie da. W 2010 roku znowu będą puste trybuny.



Czym należałoby tłumaczyć spadek zainteresowania siatkówką w Japonii oraz innych krajach. – Na świecie jest bardzo mało krajów gdzie odbywają się mocne krajowe rozgrywki ligowe – mówi Amerykanin. – Tylko one są w stanie rozwijać zainteresowanie publiki do tego sportu. Japońska liga funkcjonuje od dawna, jednak jej poziom z roku na rok jest słabszy. Są ograniczenia w zatrudnianiu cudzoziemców. Obecnie liga siatkówki jest mniej popularna od koszykówki, gdzie liga profesjonalna działa dopiero drugi sezon. Nie ma w niej limitu cudzoziemców. Kibice otrzymują dobry produkt. W Europie klubowy czempionat rozwija się. Poza Italią silne mistrzostwa mamy w Rosji, Francji, Grecji, Polsce, Niemczech i Hiszpanii. Ten proces powinien rozwijać się we wszystkich kontynentach. Tym bardziej że w Brazylii, Argentynie i Portoryko są warunki do działania silnych lig.

Zdaniem Beala FIVB źle robi że hamuje rozwój siatkówki klubowej. W kalendarzu jest za dużo miejsca na rozgrywki reprezentacyjne. – Zawodnicy zbyt mało czasu poświęcają na grę w klubach dlatego też jest dość trudno rozwijać rozgrywki ligowe. Moim zdaniem powinny pozostać tylko igrzyska olimpijskie, mistrzostwa świata i kontynentów. Inne po prostu są niepotrzebne. Nawet Grand Prix i Liga Światowa. O wiele lepiej byłoby organizować klubowe mistrzostwa świata. One sprzyjałyby integracji pomiędzy najsilniejszymi ligami świata.

Doug Beal bardzo chciałby żeby w USA powstała liga zawodowa. – Robię wszystko co w mojej mocy, żeby taka liga powstała – mówi. – Powstanie silnych mistrzostw USA dałoby mocny impuls do rozwoju siatkówki w świecie. Na stworzenie finansowych warunków potrzeba czasu. Musiałaby ona działać na takich zasadach jak NBA czy NHL. Siatkarska geografia USA to małe miasta z dużymi uniwersytetami. Mimo wszystko na meczach studenckiego czempionatu kobiet zbiera się po 12 tys. ludzi. Pozostaje tylko stworzyć grę ciekawą dla telewizji, stworzyć interesujący obraz i sprzedawać go jak w hokeju czy koszykówce.

Na stwierdzenie, że broni interesu klubów, a sam dochodził do sukcesów z reprezentacją pracując przez rok w Colorado Springs Doug Beal odpowiada: Obecnie taki system nie jest możliwy. Zawodnicy zarabiają dobre pieniądze w klubach.

źródło: pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved