Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Dan Lewis: Teraz liczy się tylko mistrzowski tytuł

Dan Lewis: Teraz liczy się tylko mistrzowski tytuł

Mistrzowie Polski drugim meczem z Portalem Drac Palma Majorka pożegnali się z rozgrywkami ligi Mistrzów. W drugim pojedynku BOT Skra wygrała, choć tak naprawdę nasz zespół należy uznać za przegranego rywalizacji z hiszpańskim zespołem.

Zabrakło konsekwencji w naszej grze. W czwartym secie zamiast przycisnąć rywala, oddaliśmy inicjatywę. Awans do drugiej rundy był tak blisko. Cóż mogę powiedzieć, szkoda straconej szansy. W mojej opinii zabrakło przede wszystkim lidera, zawodnika który w decydującym i trudnym momencie wziąłby odpowiedzialność na swoje barki. Chcąc awansować do Final Four, a więc do ścisłej europejskiej czołówki, trzeba cały czas grać na wysokim poziomie. Mamy problemy z ustabilizowaniem gry – tłumaczy Dan Lewis.

Zwycięstwo 3:0 lub 3:1 dawało pewny awans „Energetykom”. W przypadku zwycięstwa w pięciu setach liczyły się małe punkty. Po pierwszym meczu bełchatowianie mieli do odrobienia, aż dziewięć oczek. Po czterech partiach środowego meczu, trzeba było dołożyć kolejnych parę punktów. Wszystko sprawiło, że mistrzowie Polski musieli wygrać tie-breaka – 15:1… a to po prostu było niemożliwe. Przyjmujący BOT Skry nie ma wątpliwości, że zespół zagrał nieco poniżej swoich możliwości. – Jestem trochę rozwścieczony i zawiedziony przegraną. Nie jestem trenerem dlatego też nie chciałbym za mocno wchodzić w ocenę gry mojego zespołu. Na pewno nie jest tajemnicą, że praktycznie w każdym elemencie ustępowaliśmy pola swoim rywalom. Duża różnica widoczna była w ataku, nie kończyliśmy ważnych piłek. Zamiast dobić rywala, pozwalaliśmy mu się na nowo odbudować.



Po odpadnięciu z rozgrywek podopiecznym trenera Castellaniego pozostała walka o obronę mistrzowskiego tytułu. Zadanie do łatwych należeć nie będzie, o złotą koronę obok BOT Skry biją się PZU AZS Olsztyn, Jastrzębski Węgiel i AZS Częstochowa. Teraz bełchatowski zespół czeka szereg trudnych spotkań, między innymi ze wspomnianą „trójką”. Lewis nie ukrywa, że teraz liczy się tylko obrona tytułu na krajowej arenie. – To będzie wielki zawód dla całego zespołu. Jesteśmy tu po to by walczyć o jak najwyższe cele. Jednego założenia nie udało nam się zrealizować. Pozostało drugie, a więc mistrzostwo Polski. Ze swojej strony mogę zapewnić, że będę pracował jeszcze ciężej niż wymaga tego trener. Musimy wrócić do gry, udowodnić swoją wyższość pokazać, że jesteśmy mistrzami.

Podczas każdego spotkania w lidze Mistrzów „Energetycy” mogli liczyć na głośne wsparcie swoich sympatyków. Kibice spisali się na medal, do dziś pełnych podziwu pozostaje wielu siatkarzy drużyn, z którymi nasz zespół rywalizował. –Bardzo chce podziękować bełchatowskim kibicom, za wsparcie i niesamowity doping podczas każdego meczu. Pragnę przeprosić za to, że nie udało nam się awansować do drugiej rundy. Wierzcie mi pracowaliśmy ciężko, walczyliśmy, niestety nie udało się. Dlatego teraz będziemy pracować jeszcze mocniej, mistrzostwo Polski musi pozostać w Bełchatowie – kończy z pewnością na ustach Dan Lewis.

źródło: skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved