Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Nie tak miało być u radomskich akademiczek

Nie tak miało być u radomskich akademiczek

Nawet jeśli wyniki ostatniej kolejki spotkań rundy zasadniczej ułożyłyby się tak, że AZS Politechnika awansowałaby do fazy play-off, radomskiemu zespołowi za pierwszą część sezonu należy się negatywna ocena. Co gorsza, radomianki zagrają o utrzymanie.

Po zwycięstwie nad wyżej notowanymi siatkarkami WSWFiT Białystok w szeregach Politechniki zapanowała niemal euforia. Nic dziwnego, ponieważ po paśmie kompromitujących porażek radomianki wzniosły się na wyżyny swoich umiejętności i wypełniły część swoich zamierzeń. Drugim czynnikiem niezbędnym do tego, by Politechnika uniknęła gry o utrzymanie w lidze, była porażka innego kandydata do szóstej pozycji w lidze – Skarpy Toruń. Nikt nie myślał jednak, że drużyna, która w siedmiu poprzednich meczach ugrała tylko jednego seta, mogłaby wyjść z kolejnej konfrontacji zwycięsko. Jak jednak głosi powiedzenie: dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe.

Skarpa wygrała, co sprawiło, że radość w obozie AZS-u trwała wyjątkowo krótko. Trzeba jednak przyznać, że za postawę, jaką prezentowały radomianki w obecnym sezonie, awans do pierwszej szóstki nie należał się im. Już pierwsze występy w lidze potwierdziły obawy, że zespół nie stworzy monolitu. Cztery porażki z rzędu sprowadziły na ziemię tych, którzy sądzili, że drużyna wzmocniona trzema zawodniczkami włączy się do walki o awans. Nie pomogły kary finansowe zastosowane wobec siatkarek, a nawet widmo rozwiązania sekcji.



Co ciekawe, najwięcej punktów podopieczne Rafała Skórnickiego pogubiły z teoretycznie słabszymi rywalami. W drugiej lidze są to zespoły złożone głównie z juniorek. Paradoksalnie zdecydowanie lepiej radziły sobie z wyżej notowanymi przeciwniczkami.

Spotkaniem, które mogło dodać skrzydeł akademiczkom, była wyjazdowa potyczka z liderem rozgrywek Czarnymi Węgrów. Radomianki wywalczyły na gorącym terenie jeden punkt. Nie został on jednak dopisany do ich konta, bo mecz został powtórzony ze względu na błędną decyzję sędziów, którzy nie dopuścili do składu AZS-u dwóch podstawowych zawodniczek. Historia ta odbiła się czkawką Politechnice, bo w powtórce było 3:1 dla Węgrowa i być może to właśnie tego „oczka” zabrakło, by awansować do fazy play-off.

Z drugiej strony nie ma co gdybać, bo radomianki po drodze zmarnowały kilkanaście innych szans, by bez problemów znaleźć się w szóstce sezonu zasadniczego. Punkty, które teoretycznie powinny podnieść z parkietu, a tego nie zrobiły, dałyby im nawet miejsce tuż za zdecydowanym faworytem – zespołem z Węgrowa.

Praktyka odbiega jednak znacznie od teorii i już w najbliższy weekend Politechnika rozpocznie grę o utrzymanie. Jej przeciwnikiem będzie zespół zamykający tabelę po sezonie zasadniczym – Szóstka Biłgoraj. Zmagania będą toczyć się do trzech zwycięstw, a dwa pierwsze mecze zostaną rozegrane w sobotę i niedzielę w Radomiu. Akademiczkom pozostaje więc rozstrzygnąć rywalizację na swoją korzyść i potwierdzić chociaż, że są najlepszą z najsłabszych drużyn trzeciej grupy drugiej ligi.

Autor tekstu: Anna Religa (gazeta.pl)

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved