Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Dwie włoskie drużyny już w II rundzie

LM: Dwie włoskie drużyny już w II rundzie

Siatkarze mistrza Włoch, Lube Banca Marche Macerata pokonali w rewanżowym spotkaniu Panathinaikos Ateny 3:2 i jako awansowali do kolejnej fazy rozgrywek Ligi Mistrzów. Awans wywalczył również Sisley Treviso, który w rewanżu okazał się lepszy od Bre Banca Lannutti Cuneo.

Zaskakującym pozostaje fakt bardzo dobrej gry mistrzów Włoch w rozgrywkach Ligi Mistrzów, przyglądając się ich poczynaniom w rodzimej serie A. Podopieczni Ferdinando de Giorgi nie tylko zajęli najpierw drugie miejsce w grupie, ile w 1/12 trafili na uważanego za jednego z najtrudniejszych przeciwników, Panathinaikos Ateny. Tymczasem w serie drużyna zajmuje dopiero 11 miejsce i ma nikłe szanse na grę w play-offach.

Mecz w Grecji był pierwszym z rewanżowych spotkań 1/12 finałów Ligi Mistrzów. Macerata stawiła się w Atenach w komplecie. Początek spotkania był nieco nerwowy w wykonaniu Miljkovića i spółki, którzy mając podświadomie plan minimum nie potrafili skutecznie wejść w swoją grę. Mimo prowadzenia 11:8 a po kontrataku Miljkovića 13:9 Włosi nie potrafili utrzymać przewagi. Po czasie dla greckiego zespół, Macerata popełniła trzy błędy z rzędu. Grecy przejęli kontrolę nad setem. Na boisku w miejscu Dennisa pojawił się Herpe. Obydwie drużyny toczyły wyrównaną walkę, jednak przy stanie 22:21 dla Panathinaikosu przez blok nie przedarł się Paparoni, co było kluczem do zwycięstwa w tym secie dla gospodarzy.



Drugi set był popisem blokujących Maceraty. Mimo początkowego prowadzenia Panathinaikosu 6:3, goście z Włoch szybko doprowadzili do stanu 9:9 po bloku Dennisa na Gomezie. Tuż przed druga przerwą techniczną skutecznym blokiem ponownie na Gomezie popisał się Gerić i Macerata objęła prowadzenie 16:15. Dantego zatrzymał Miljković, kolejny punktowy blok zapisał na swoim koncie Gerić, tym razem na Baevie i Macerata zwyciężyła w drugiej odsłonie 25:23.

Do awansu Włochom brakowało już tylko jednej zwycięskiej partii. Od początku set był wyrównany i żadna ze stron nie potrafiła uciec drugiej z wynikiem. Szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechyliła Macerata po bloku Miljkovića na Baevie, co wyprowadziło wyprowadziło włoski zespół na prowadzenie 19:17. Panathinaikos po chwili doszedł rywali na jeden punkt 20:19 i greccy kibice ponownie byli świadkami zaciętej końcówki. Piłką na miarę awansu był skuteczny blok Gerića, który zakończył partię 25:23 i tym samym Macerata znalazła się w 1/6 finałów.

Mecz trwał jednak dalej. Macerata po emocjach z wcześniejszych odsłon wyraźnie się rozluźniła pozwalając Panathinikosowi kontrolować sytuację na boisku. W miejscu Gerića na boisku pojawił się młody Stefano Patriarca. Szansę gry dostał również inny junior w składzie Maceraty, Milos Stojkovic. Panatinaikos wygrał 25:18, doprowadzając tym samym do tiebreaka. W nim trener de Giorgi dał szansę zaprezentowania się rezerwom wpuszczając na boisko Herpe, Patriarca i Bartolettiego, którzy po zaciętej walce pokonali 16:14 Panantinaikos, zwyciężając w całym spotkaniu 3:2.

Panathinaikos Ateny – Lube Banca Marche Macerata 2:3

(25:22, 22:25, 23:25, 25:18, 14:16)

pierwszy mecz 3:1 dla Lube Banca Macerata

awans: Lube Banca Macerata

Składy zespołów:

Panathinaikos: Andreadis 10, Agamez 9, Gkirtzikis 8, Stefanou (l), Prousalis, Marcelo 1, Gomez 9, Lappas 9, Dante 16, Baev 6

Macerata: Monopoli 2, Miljkovic 17, Geric 4, Rodrigao 11, Dennis 13, Paparoni 5, Corsano (l), Herpe 5, Patriarca, Stojkovic, Bartoletti 7


Chciałoby się powiedzieć, że wyszło jak zwykle, patrząc na konfrontację Sisleya Treviso z Bre Banca Cuneo. Pierwsze spotkanie dosyć sensacyjnie wygrał zespół z Cuneo, tracąc przy tym zaledwie seta, co w kontekście spotkania rewanżowego stawiało drużynę Giby w nieco lepszej sytuacji. Okazało się to jednak tylko pozorne, bowiem Treviso wzięło sprawy w swoje ręce wygrywając w rewanżowym spotkaniu 3:0 i tym samym uzyskując awans do finałowej szóstki.

Już w pierwszej odsłonie Treviso zagrało bardzo ofensywnie i pewnie. Obydwaj punktujący w ekipie Cuneo, mowa o Gibie i Wijsmansie, nie mogli przebić się przez szczelny blok, a ich skuteczność po pierwszym secie wynosiła zaledwie 40%. Trzy ostatnie punkty w secie należały do Allesandro Fei, z czego dwa były skutecznymi blokami na Wijsmansie.

W drugiej odsłonie Cuneo dotrzymywało Treviso kroku tylko do stanu 10:9. Treviso wzięło sprawy w swoje ręce szybko odskakując na cztery punkty. W miejscu słabo grającego Wijsmansa pojawił się Abandi. Gośiom udało się do prawda do skutecznej grze Giby dojść do stanu remisowanego 21:21, jednak końcówkę w swoim style znów rozegrała pierwsza armata Treviso, Allesandro Fei kończąc seta wynikiem 25:22.

Ostatnia partia toczyła się już pod dyktando Treviso. Mimo, że zawodnicy Cuneo zdawali sobie sprawę, że przegrana 0:3 eliminuje ich z kolejnej fazy, nie potrafili skutecznie przeciwstawić się swoim rywalom. Treviso prowadziło 9:6. Do walki poderwał Cuneo, Michał Lasko zdobywając z rzędu siedem punktów, po których na tablicy pojawił się remis 15:15. W końcówce dwa punkty przewagi Treviso wystarczyły aby dowieźć wynik do końca i zakończyć seta 25:23, a tym samym cały mecz 3:0.

Sisley Treviso – Bre Banca Lannutti Cuneo 3:0

(25:19, 25:22, 25:23)

pierwszy mecz 3:1 dla Bre Banca Cuneo

awans: Sisley Treviso

Składy zespołów:

Treviso: Fei 15, Vermiglio 2, Cisolla 10, Papi 6, Gustavo 7, Tencati 5; Farina (l), Ahmed, Horstink, Kral 1

Cuneo: Łasko 15, Coscione 2, Wijsmans 4, Giba 9, Riad 6, Omrcen 4; Vergnaghi (l), Rigoni, Abbadi 5, Curti, Oro

Zobacz również:

Zestaw par i wyniki I rundy play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna, volleyball.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved