Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Drzyzga: Delecta powinna się utrzymać

Wojciech Drzyzga: Delecta powinna się utrzymać

- Widziałem wszystkie drużyny naszej ekstraklasy w akcji i uważam, że Delecta wcale nie jest najgorszym zespołem Polskiej Ligi Siatkówki. Moim zdaniem słabsza jest chociażby Gwardia Wrocław - mówi Wojciech Drzyzga - były siatkarz, obecnie komentator Polsatu Sport.

Waldemar Wojtkowiak: Czy sądzi pan, że zespół bydgoskiej Delekty, ostatni w tabeli Polskiej Ligi Siatkówki, ma szanse na utrzymanie się?

Wojciech Drzyzga: Uważam, że nie tylko ma takie szanse, ale wręcz więcej. Sądzę, że nie są one wcale małe. Bydgoski zespół ma spory potencjał sportowy. Widziałem wszystkie drużyny w akcji i uważam, że Delecta wcale nie jest najgorszym zespołem PLS.



A która drużyna jest słabsza?

– Moim zdaniem słabsza jest chociażby Gwardia Wrocław.

Ale Gwardia ma przecież 5 punktów więcej niż Delecta?

– Problemem bydgoszczan, którzy znaleźli się po raz pierwszy w PLS, jest chyba jednak to, że poziom ligi trochę się podniósł i nie mam na myśli tych czołowych ekip. Lepiej grają drużyny, które nie mają w planach medalu mistrzostw Polski, a z nimi przecież bezpośrednio rywalizuje Delecta.

Co zatem muszą zrobić bydgoszczanie, by za rok ponownie grać z najlepszymi?

– Tego zespołu na pewno nie można nazwać niedoświadczonym. Rafał Kwasowski, Tomasz Borczyński, Adam Nowik, czy też dwójka nowych graczy Krzysztof Janczak i Stanisław Pieczonka to przecież zawodnicy, którzy w niejednej lidze grali. Potrzeba punktów. Niestety, Delecta nie sprawiła żadnej niespodzianki, a więc nie pokonała nikogo z faworytów. W tej sytuacji pozostaje walka z sąsiadami w tabeli i zwycięstwa z nimi. Nie wiem jednak, czy będzie temu sprzyjał układ spotkań.

Chyba tak, bo w rundzie rewanżowej do Bydgoszczy przyjeżdżają Jadar, Mostostal i Gwardia.

– W takim razie trzeba wypunktować we własnej hali tych rywali. Jak już powiedziałem, pod względem sportowym tę drużynę stać na spokojnie utrzymanie się w lidze, więc ten plan jest realny. Trzeba jednak się przełamać i zacząć zdobywać punkty.

Co pana pozytywnie zaskoczyło w tegorocznych rozgrywkach?

– O poprawie poziomu teoretycznie słabszych zespołów już mówiłem. Teraz nawet gdy grają z faworytami, to jeśli nawet nie wygrywają, przynajmniej nie poddają się bez walki. To zresztą dotyczy też bydgoskiego klubu. Takie mecze są najczęściej bardzo emocjonujące. Poza tym jestem mile zaskoczony samą organizacją spotkań. Widać, że kluby poważnie do tego podchodzą. No i oczywiście kibice. Praktycznie poza Wrocławiem w każdym mieście mecz PLS ściąga na trybuny mnóstwo ludzi. Oczywiście bydgoską Łuczniczkę trudno zapełnić, ale 3 tys. fanów na trybunach też robi swoje.

A jakie są minusy?

– Napływ zbyt wielu słabych zawodników zagranicznych. Niestety, taka jest jednak rzeczywistość finansowa ligi. Oni po pierwsze są tani, a po drugie w ogóle są i się ich ściąga, bo w Polsce brakuje ciągle graczy.

Z Wojciechem Drzyzgą rozmawiał Waldemar Wojtkowiak – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved