Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Skra Bełchatów przed rewanżem z Portolem Majorka

Skra Bełchatów przed rewanżem z Portolem Majorka

Mistrzowie Hiszpanii już w poniedziałek przylecieli do Polski. Środa może być najważniejszym dniem w historii występów BOT Skry Bełchatów w Lidze Mistrzów.

Jeśli drużyna wyeliminuje Portol Drac Majorkę, to będzie już o mały krok od awansu do grona czterech najlepszych zespołów w Europie

Spotkaniu z mistrzem Hiszpanii podporządkowane jest w klubie wszystko. Po raz pierwszy w tym sezonie drużyna noc przed meczem spędzi w hotelu. – We wtorek po popołudniowym treningu wszyscy przeniesiemy się do Sport hotelu, w którym będziemy aż do meczu – opowiada Jacek Nawrocki, drugi trener bełchatowskiego zespołu. Wczoraj bełchatowianie trenowali dwukrotnie – przed południem na siłowni, a wieczorem na boisku. Jedynym problemem jest choroba Piotra Gruszki, który musiał zostać w domu. Wszystko jednak wskazuje, że jutro wyjdzie na boisko. Trudno sobie wyobrazić, by zabrakło go w tak ważnym pojedynku. Pozostali siatkarze ćwiczyli bez problemów.



Według szkoleniowców Skry, żeby awansować, trzeba zagrać lepiej niż w Hiszpanii. – Przede wszystkim w ataku – zaznacza Nawrocki. – Na wyjeździe bardzo dobrze zniwelowaliśmy atuty rywali, ale mieliśmy kłopot z kończeniem akcji po przyjęciu zagrywki. To trzeba koniecznie poprawić. Ważne, żeby Piotrek Gruszka i Mariusz Wlazły zagrali na swoim normalnym poziomie.

Krzysztof Ignaczak dodaje, że liczy na pomoc kibiców. – Może głośny doping nas poniesie. Szkoda byłoby zmarnować to, co udało nam się zdobyć na wyjeździe. Nie wolno jednak zapominać, że Majorka ma klasowy zespół – mówi. Na pewno hala Energia będzie pełna, bo biletów nie ma już od dawna.

Mistrzowie Hiszpanii też niesłychanie poważnie podeszli do rewanżowego spotkania. Drużyna już od wczoraj jest w Polsce. Siatkarze z Majorki wieczorem zameldowali się w hotelu Wodnik w Słoku koło Bełchatowa. Wczoraj nie prosili o możliwość treningu w hali, ograniczając się do wypoczynku po męczącej podróży. Dopiero we wtorek będą ćwiczyć w Energii.

Skra po raz pierwszy od dawna nie musiała rozgrywać spotkania ligowego między występami w Lidze Mistrzów. Jej pojedynek z Jastrzębskim Węglem został przełożony na marzec, choć szefowie wicemistrza Polski niemal do końca upierali się, by zmierzyć się wczoraj. Na szczęście władze Polskiej Ligi Siatkówki stanęły po stronie bełchatowskiego klubu. Dzięki temu zawodnicy mieli wolną niedzielę.

Za to Portol Majorka zmierzył się w lidze z Elche i w niespełna godzinę wygrał 3:0 (14, 19, 13). Trener Marcello Mendes po pierwszym secie mógł dać odpocząć m.in. środkowemu Wołodymirowi Titarenko, a mniej grali jeszcze Rodrigo Freitas i Stephane Antiga.To dowód, że liga hiszpańska nie jest najsilniejsza – uważa Nawrocki.

Przypomnijmy, że mecz Skry z Portolem rozpocznie się w środę o godz. 18.

Autor tekstu: Jarosław Bińczyk – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved