Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Siatkarze Politechniki zagrają na Ursynowie?

Siatkarze Politechniki zagrają na Ursynowie?

Hala na Woli jest już za mała dla kibiców siatkarzy Politechniki. Być może już na play-off przeniosą się do nowego obiektu na Ursynowie. Na 5,5-tysięczny Torwar klubu na razie nie stać.

Przemysław Iwańczyk: Politechnika zaczyna wygrywać. Kibice mają kłopot, by dostać bilety, siatkówka w Warszawie jest na topie. Może już czas przenieść się do większej hali?

Jolanta Dolecka: Władze uczelni też zauważyły, co dzieje się z siatkówką w stolicy, stąd decyzja o budowie nowej hali na Polu Mokotowskim. Tyle że ten obiekt powstanie najwcześniej za trzy lata, więc trzeba coś wymyślić już teraz. W poniedziałek dowiedziałam się, że na Ursynowie wybudowano halę na 2,5 tysiąca miejsc. To o tysiąc więcej niż na Kole. Muszę skontaktować się z zarządcą tego obiektu i zapytać, na jakich warunkach mogliby nas tam przyjąć.



To jest półśrodek, więc może od razu wynająć Torwar? Na meczach play-off ze Skrą Bełchatów czy PZU AZS Olsztyn, gdzie grają wicemistrzowie świata, na pewno byłby komplet widzów.

– Tak, ale na Torwar nas nie stać, bo jeden mecz to 15 tys. zł wynajmu plus 3 tys. za przygotowanie boiska. Dla porównania za halę na Kole też płacimy 15 tys., ale za cały miesiąc. Nie tylko za mecze, ale i treningi. Z biletów mamy około 7 tys. za mecz, więc do każdego spotkania należałoby dołożyć aż 8 tys. zł.

Miasto, którego jesteście wizytówką, nie może Wam pomóc?

– Kiedy komisarzem stolicy był Kazimierz Marcinkiewicz, po raz pierwszy w historii dostaliśmy pomoc. Pozwoliło to opłacić halę. Lada dzień zapadnie decyzja, który klub i ile dostanie. Miejmy nadzieję, że nie zostaniemy pominięci.

Drużyna w końcu gra na miarę oczekiwań.

– Po sobotnim meczu z Resovią (3:2) zaświeciła iskierka nadziei. Wie pan, jaka to frajda wygrywać z zespołami, które mają dwa razy większy budżet i dwa razy lepszy skład? Poczekajmy, aż wrócą kontuzjowani teraz Pavel Chudik i Mark Siebeck. Wtedy spokojnie możemy powalczyć o środek tabeli. Na razie siatkarze Politechniki grają tak, jak zostali przygotowani.

Jaki jest Wasz budżet?

– 2,6 mln zł. Jeden z najniższych, o ile nie najniższy w kraju. A gdyby nie firma J.W. Construction nie byłoby i tak. Jak to możliwe, że w największym polskim mieście nie ma więcej chętnych do sponsorowania drużyny z ligi wicemistrzów świata? To niepojęte.

Wróćmy do gry Politechniki. Mówi Pani: grają tak, jak zostali przygotowani. Trener Krzysztof Felczak się nie spisał?

– Nie wracajmy do tego. Trenerem jest Edward Skorek i o nim możemy mówić.

Twierdzi, że jest w klubie tylko dla Pani, bo jesteście rodziną.

– Nie do końca. Edka syn i moja córka to małżeństwo. A więc Politechniką rządzą teściowie. Jaka jestem szczęśliwa, że akurat w grudniu Edek nie miał pracy. Dla mnie to najlepszy polski trener.

Z Jolantą Dolecką rozmawiał Przemysław Iwańczyk – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved