Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bydgoscy siatkarze grają lepiej, ale rywale im uciekają

Bydgoscy siatkarze grają lepiej, ale rywale im uciekają

Zespół Delekty od kilku kolejek zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Polskiej Ligi Siatkówki. Zawodnicy i trenerzy myślą jednak, że wkrótce się to zmieni.

O tym, że beniaminek ekstraklasy nie będzie miał łatwo, wiadomo było już przed sezonem. Działacze postanowili nie wydawać na transfery więcej niż mają (1,5-1,8 mln zł) dlatego też skład Delekty daleki jest od ideału.

Pomimo tego bydgoscy kibice liczyli, że ich pupile po jedenastu kolejkach będą mieli na koncie więcej niż tylko cztery punkty. – Na pewno jest rozczarowanie, ale na punkty przyjdzie jeszcze czas. My mamy jeden cel – utrzymanie się w PLS. Musimy go zrealizować. Gramy coraz lepiej, ale niewiele z tego wychodzi, bo w ostatnich spotkaniach naszymi rywalami byli faworyci rozgrywek – mówi Krzysztof Kocik, przyjmujący Delekty. Jest on jednym z jaśniejszych punktów drużyny. Reszta dopiero zaczyna się rozkręcać i trzeba mieć nadzieję, że w najważniejszych meczach pokażą pełnię swoich umiejętności.



Od pojedynków w Łuczniczce z Mostostalem Kędzierzyn-Koźle, Jadarem Radom i Gwardią Wrocław w dużej mierze zależeć będzie dalszy los bydgoszczan. Drużyny te jednak sukcesywnie zwiększają przewagę nad podopiecznymi Wiesława Popika (dziewiąta Gwardia ma na koncie dziewięć „oczek”). – Wiadomo, że grając między sobą, zdobywać będą punkty. Teraz to ich czekają pojedynki z najlepszymi i wszystko powinno się wyrównać – dodaje Kocik.

Bydgoszczan czeka w sobotę jeszcze jeden trudny mecz z Wkręt-Metem (na koniec fazy zasadniczej jest też Skra Bełchatów), a potem już walka z bezpośrednimi rywalami.

Czy zatem Delecta ma szansę na utrzymanie się w lidze? Po bardzo słabych meczach we Wrocławiu i Kędzierzynie trener Popik nie krył rozczarowania postawą niektórych siatkarzy. Wydaje się jednak, że te nieporozumienia to już historia. Teraz za poprawą gry powinny też przyjść tak upragnione punkty. Być może zdarzy się niespodzianka z częstochowianami. Wkręt-Met to co prawda jeden z kandydatów do medalu, ale nie gra tak dobrze jak Skra Bełchatów, czy PZU AZS Olsztyn. – Nie ma co gdybać. Punktów to już powinniśmy mieć na koncie z dziesięć, a są zaledwie cztery. Dlatego nie będę już prognozował. Na pewno zagramy tak, by wygrać – kończy Kocik.

Autor tekstu: Waldemar Wojtkowiak -Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved