Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Wiaczesław Zajcew: oddałem mu wszystko najlepsze

Wiaczesław Zajcew: oddałem mu wszystko najlepsze

Iwan Zajcew czeka na włoskie obywatelstwo. Obecnie gra w M.Roma Volley. Ten rzymski klub spisuje się bardzo dobrze w Serie A. Wychodzi na zmiany za Paolo Tifolego, ale to siatkówka na Półwyspie Apenińskim będzie miała z niego pociechę, a nie nad Wołgą.

Jak tylko załatwi wszystkie papierkowe problemy będzie mógł reprezentować Włochy – mówi starannie ukrywając smutek 54-letni ojciec Iwana, Wiaczesław Zajcew, mistrz olimpijski z 1980 roku, jeden z najlepszych rozgrywających w historii siatkówki. Jego syn również gra na tej pozycji. Niewykluczone, że w tym roku zagra w młodzieżowych mistrzostwach świata w Marrakeszu we włoskiej drużynie. Rosyjską ekipę poprowadzi jego ojciec.

Przekazałem mu całą swoją wiedzę, starałem się robić najlepiej jak tylko potrafiłem – mówi Wiaczesław Zajcew. 18-letni Iwan swoje doświadczenie wykorzysta gdzie indziej. Być może niebawem dołączy do Michala Łasko, Christo Zlatanova, Dragana Travicy i Anny Świderkówny, których rodzice wybrali się przed laty za chlebem do słonecznej Italii, niektórzy tam zostali, a ich dzieci znalazły sobie nową ojczyznę.



W Rzymie została cała rodzina – mówi Wiaczesław Zajcew i wylicza: żona, córka, syn, wnuczka… Ojca doskonale pamiętam – mówi mistrz olimpijski i świata Ryszard Bosek. – W przekroju wszystkich reprezentacji byłego ZSRR i Rosji Wiaczesław Zajcew należał chyba do najlepszych rozgrywających. Poza tym zapamiętałem go jako porządnego człowieka.

Zajcew senior podkreśla, że wrócił do domu, do swoich. Zebrałem tam dużo doświadczenia, chcę je przekazać młodszym w Rosji – mówi. – Poza tym tutaj mówi się i myśli po rosyjsku.

Michał Łasko, syn mistrza olimpijskiego Lecha, zdobył z reprezentacją Włoch złoty medal mistrzostw Europy, która w finale pokonała Rosję 3:2. W tym czasie Iwan Zajcew z wypiekami na twarzy oglądał grę Luigi Mastrangelo, Alessandro Fei oraz innych włoskich asów w czasie rzymskiego czempionatu. Kibicowałem Włochom – mówi Iwan Zajcew i dodaje, że w Rosji bywa niezbyt często. Dwa lata temu wakacje spędziłem u babci pod Moskwą – powiedział Iwan Zajcew. – Odwiedziłem też Sankt Petersburg.

Na pytanie, czy chciałby zagrać w reprezentacji Włoch odpowiada: jeżeli tylko będę w niej potrzebny. Rodzice przed laty przyjeżdżali do Włoch, tutaj osiedlali się – mówi Ryszard Bosek. – Dzieci zwykle nie pamiętały starych ojczyzn lub ich nie znały. Często zresztą przychodziły na świat w Rzymie, Mediolanie czy na Sardynii.

Ryszard Bosek, który we Włoszech spędził kilkanaście lat, podkreśla, że w ustroju socjalistycznym kontakt ze starym krajem był utrudniony.

Gdy dochodziły do tego przekonania polityczne, to zainteresowane osoby nie bardzo chciały podtrzymywać kontakt – mówi. – Teraz problemu z przelotem do Polski nie ma. Kwestia tylko czy odlatuje we wtorek czy w czwartek. Pieniędzy na bilet nie brakuje, gdyż zwykle są to ludzie dobrze sytuowani. Najważniejsze jednak jest to, żeby dzieci pamiętały, z jakiego kraju pochodzą ich rodzice.

źródło: pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved