Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Bez przyjęcia ani rusz

II liga: Bez przyjęcia ani rusz

Olimpia Sulęcin była w gr. 1 jedynym zespołem, który nie doznał porażki we własnej hali. Do wczoraj. Świetną passę sulęcinian przerwał poznański AZS, pewnie zwyciężając kandydata do awansu 3:0.

Pomimo, że Olimpia miała już zapewnione pierwsze miejsce w grupie, trener Jerzy Boguta nie zdecydował się wpuścić na boisku swoich rezerwowych. Mecz, podobnie jak po stronie poznaniaków, rozpoczęła żelazna szóstka.

Wszystko szło po myśli podopiecznych Jerzego Boguty. W pierwszym secie prowadzili już 16:11 i w pełni kontrolowali grę. Największe problemy mieli poznaniacy z przyjęciem silnych zagrywek, m.in. Łukasza Chajca oraz Kamila Sekuły. Wtedy na boisku w zespole gości na pozycji rozgrywającego pojawił się Mateusz Konieczny, zastępując Bartłomieja Wojnowskiego. Olimpia prowadziła jeszcze 19:15, 20:17. Na zagrywce po stronie AZS-u stanął Bartosz Kramer. Skrzydłowy AZS-u przestał serwować dopiero przy stanie 23:21 dla poznaniaków. Swoją zagrywką „brazylijką” na tyle utrudnił przyjęcie Olimpii, że Boguta mógł praktycznie grać tylko skrzydłami. Zakończyło się to źle dla gospodarzy, bowiem AZS stawiał szczelny blok i to ten element poprowadził ich do wygrania pierwszej partii.



Set drugi to całkowita kontrola gry przez gości, którzy od samego początku zdołali odskoczyć od Olimpii na kilka punktów (10:7, 12:9). Bardzo słabo spisywał się sulęciński libero, Dominik Dudzik, który co chwila był obstrzeliwany technicznymi zagrywkami. Przyjmował je na tyle źle, że gra środkiem stała się niemożliwa. Trener Boguta starał się coś zmienić i za słabiej spisującego się Leszka Waścińskiego na boisku pojawił się Michał Lorens. Zespół gości grał równo, popełniał mniej błędów (zwłaszcza w zagrywce, z którą Olimpia miała problemy). W ataku wykorzystywani byli wszyscy zawodnicy. Co najważniejsze, grali oni skutecznie i tą skromną przewagę punktową powiększyli w końcówce seta jeszcze do czterech punktów.

W ostatniej tego dnia, jak się później okazało, odsłonie meczu obraz gry nie uległ zmianie. Błędy w przyjęciu Dudzika, były tak rażące, że po każdej nieudanej akcji dało się słyszeć odgłosy niezadowolenia ze strony kibiców. Przy stanie 7:7 na boisku zadebiutował w tym sezonie po stronie AZS-u, środkowy Maciej Bąk. Debiut o tyle ważny, że mógł on zmierzyć się bezpośrednio na boisku ze swoją rodziną (kuzynem Bąka jest skrzydłowy Olimpii Chajec). Trema nie dała się we znaki, a poznański środkowy również napsuł trochę krwi swoją zagrywką przyjmującym Olimpii. Ostatni remis odnotowano przy stanie 17:17. Później, podobnie jak we wcześniejszych setach, goście grali skuteczniej w końcówkach. Jak na kapitana i trenera zespołu przystało, najważniejsze oraz najtrudniejsze piłki, kończył Damian Lisiecki. Po drugiej stronie siatki wyróżnić można tylko Chajca, który grał skutecznie w ataku oraz zagrywce. Reszta zagrała poniżej oczekiwań. Jednak bez dobrego przyjęcia, a takiego zabrakło wczoraj sulęcinianom, meczu wygrać się po prostu nie da. Od stanu 24:20 gospodarze zdobyli dwa punkty, ale ten mały pościg zakończył atakiem Lisiecki.

Rewanż za porażkę z Poznania stał się faktem. Jednak AZS pomimo wygranej, nie zdołał przeskoczyć drugiego w tabeli gdańskiego GTS-u. Pomorzanie pokonali pewnie 3:0 legnickiego Ikara i to oni obok Olimpii, będą odpoczywać przez pierwszą rundę play-off.

Resztę półfinalistów uzupełnią zwycięskie zespoły z par:

AZS UAM Poznań – Morze Bałtyk Szczecin

Orzeł Międzyrzecz – AZS Stelmet Zielona Góra

STS Olimpia Sulęcin – AZS UAM Poznań 0:3

(21:25, 21:25, 22:25)

Składy zespołów:

STS: Boguta, Waściński, Chajec, Sekuła, Bartuzi, Dziekanowski, Dudzik (libero) oraz Lorens

AZS: Lisiecki, Kramer, Małka, Wojnowski, Grabowski, Piszczyk, Iglewski (libero) oraz Konieczny, Bąk

Zobacz również:

Wyniki 18. kolejki oraz tabela gr. 1 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved