Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Gradowski: Liczyliśmy na coś więcej niż 1 punkt

Wojciech Gradowski: Liczyliśmy na coś więcej niż 1 punkt

"Inżynierowie" z Warszawy odnieśli kolejne zwycięstwo na własnym parkiecie. W spotkaniu 11. kolejki, w dniu dzisiejszym pokonali Asseco Resovię 3:2. Bohaterem meczu był Radosław Rybak.

Grzegorz Łomacz (rozgrywający J.W. Construction AZS Politechniki Warszawskiej): No cóż… przegrywaliśmy po dwóch setach 2:0, jednak po tie-breaku udało się nam wygrać 3:2. Zwycięstwo w tym meczu zawdzięczamy Radkowi Rybakowi. W zasadzie w pojedynkę wygrał ten mecz dla nas.

Tomasz Drzyzga (libero J.W. Construction AZS Politechniki Warszawskiej): Ten mecz, w porównaniu do pierwszego spotkania w Rzeszowie był całkiem inny. Mimo, że przegrywaliśmy z Resovią 2:0, potrafiliśmy się podnieść, wierząc, że możemy z nimi powalczyć. Trener Skorek od samego początku pracy wpaja nam, iż dopóki piłka jest w grze, wszystko może się zdarzyć, dlatego należy walczyć do końca. W dzisiejszym meczu pokazaliśmy, że z każdym można wygrać, nawet z rzeszowianami. Duże brawa należą się Radkowi Rybakowi, który dziś kończył niesamowite piłki. Jeśli dołożymy jeszcze jakąś cegiełkę od siebie, tak aby Radek czuł nasze wsparcie, to myślę, że możemy być naprawdę groźnym zespołem. Dzisiejsze spotkanie nie było piękne pod względem siatkarskim, oba zespoły seriami zdobywały punkty, popełniały także masę błędów.



Sławomir Szczygieł (środowyc Asseco Resovii Rzeszów): Chyba za szybko uwierzyliśmy w to, że ten mecz możemy wygrać gładko 3:0. Niestety po raz kolejny potwierdziło się stare siatkarskie porzekadło – kto nie wygrywa 3:0, przegrywa 3:2. Z jedna i druga drużyna popełniała bardzo dużo błędów. W pierwszych dwóch partiach to Politechnika popełniała masę błędów, w trzecim secie to my zaczęliśmy się mylić. Szkoda dwóch punktów, gdyż uważam, że to nie Politechnika wygrała ten mecz, lecz my go przegraliśmy. Warszawiacy zagrali bardzo dobre spotkanie, a my tak jak wspomniałem wcześniej popełniliśmy masę błędów, które w ogóle nie powinny się nam przytrafić i zamiast trzech wywozimy stąd jeden punkt.

Grzegorz Pilarz (kapitan Asseco Resovii Rzeszów): Po dwóch pierwszych setach Politechnika zaczęła grać… a przede wszystkim zaczął grać Radek Rybak, który wygrał ten mecz w pojedynkę. Należy pochwalić gospodarzy za bardzo dobrą zagrywkę, którą narobili nam wiele złego. Takie porażki jak dzisiejsza naprawdę bardzo bolą… Prowadzi się 2:0, w meczu wychodzi dosłownie wszystko, nagle się staje w miejscu i przegrywa mecz 3:2. W lidze już bardzo dużo osiągnęliśmy i taki mecz jak z warszawiakami musiał się wcześniej czy później przydarzyć. Najważniejsze jest to, że z każdego wyjazdu przywozimy punkty i to jest najważniejsze.

Tomasz Kozłowski (rozgrywający Asseco Resovii Rzeszów): Dziś nasz poziom gry nie był najwyższy. W trzech ostatnich setach nie udawało się nam nic wybronić, a jeśli już któryś z chłopaków podbił piłkę, nie potrafiliśmy skończyć kontry. Politechnika wygranie tego meczu może zawdzięczać Radkowi Rybakowi. To głównie dzięki niemu i jego skutecznym kontrom, gospodarze w tie-breaku odskoczyli nam na kilka punktów, co prawda udało się nam wyrównać, jednak Politechnika ponownie nam uciekła i wygrała to spotkanie 3:2. Wszystkie piłki, które udało się im podbić były kierowane właśnie do Radka. My o tym wiedzieliśmy, jednak mimo tego, za każdym razem udawało się Radkowi przebić przez nasz blok.

Wojciech Gradowski (przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów): Politechnika po bardzo zaciętym spotkaniu wygrała z nami 3:2. My zagraliśmy dziś trochę słabiej w przyjęciu i to chyba zadecydowało o naszej porażce w Warszawie. Gospodarze zagrali bardzo dobrze zagrywką, w tie-breaku pokazali charakter, kończąc bardzo ważne piłki. Przyjechaliśmy do stolicy po trzy punkty, udało się zdobyć tylko jeden. Delikatna satysfakcja jest, jednak jak wspomniałem wcześniej liczyliśmy na coś więcej niż 1 punkt.. Na pewno naszym błędem było to, ze w trzeciej partii prowadząc 2:0 nie dobiliśmy rywala, to się zemściło…

Michał Kaczmarek (środkowy Asseco Resovii Rzeszów): W trzeciej partii wyszliśmy za bardzo rozluźnieni. Po dwóch wygranych setach myśleliśmy, że wygrana w tym meczu przyjdzie do nas sama, tymczasem stało się inaczej i przegraliśmy 3:2. Będzie to dla nas bardzo dobra nauczka, teraz będziemy pamiętali, iż zawsze musimy grać do końca i nie możemy odpuszczać. Dziś zagraliśmy bardzo słabo praktycznie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Jedynie Tomek Józefacki grał na swoim dobrym, wysokim poziomie.

Tomasz Kamuda (atakujący Asseco Resovii Rzeszów): Już pod koniec pierwszego seta można było zauważyć, iż będziemy mieli kłopoty z wygraniem tego spotkania. Odskakując na kilkupunktową przewagę, łatwo trwoniliśmy punkty pozwalając gospodarzom do wyrównania wyniku. Trudno powiedzieć dlaczego przegraliśmy dzisiejsze spotkanie. Może jest to spowodowane tym, że udało się nam wygrać kilka spotkań z potentatami ligowymi i w Warszawie liczyliśmy na łatwa wygraną. Politechnika z meczu na mecz gra coraz lepiej, trener Skorek zaprowadził w drużynie pewne zmiany i widać, że zespół prezentuje się naprawdę dobrze. Świetny mecz rozegrał Radek Rybak. Bardzo dobrą zmianę dał także Radek Maciejewicz. Można powiedzieć, że miał dziś „dzień konia” i pogrążył nas swoją zagrywką (Maciejewicz zdobył w meczu 5 punktów z zagrywki – przyp. red). Jeden punkt cieszy, jednak do Warszawy przyjechaliśmy do trzy punkty. Sport jest sportem, ktoś zawsze musi przegrać, aby mógł ktoś wygrał.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved