Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Juventur Wałbrzych – Warta Działoszyn 3:1

II liga: Juventur Wałbrzych – Warta Działoszyn 3:1

Dzięki wygranej wałbrzyszanie zajęli pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Przewaga własnego boiska może być niezwykle cenna w play-offach.

Kibice Warty Działoszyn liczyli po cichu na zryw swojej drużyny w starciu z PWSZ AZS Juventurem Koksownią Wałbrzych. I set nie spełnił ich oczekiwań, choć początkowo rywalizacja była wyrównana (1:0, 2:2, 3:4). Jednak autowa zagrywka Macieja Tolewskiego oraz atak Macieja Zająca i Pawła Kwapisiewicza i Juventur rozpoczął systematyczną budowę przewagi (4:6, 4:8, 5:12). Nawet czas brany przez trenera Zdzisława Olejnika (wyczerpał wszystkie możliwości w tej partii) nie pomógł działoszanom pozbierać się i przewaga gospodarzy stale wzrastała (8:14, 10:20, 15:22). Warta popełniała za dużo błędów i to one przesądziły o jej porażce w secie 18:25.

Początek II partii nie należał do efektownych. Obie drużyny posyłały piłki albo w aut albo w siatkę. Mniej błędów popełnił Juventur i uzyskał 3-punktową przewagę (5:2, 8:5, 10:7). Po niezwykle mocnym ataku Krzysztofa Zdrzałki, było już 16:10 dla gospodarzy. Jednak kilka niedokładnych wystaw Bartosza Jerzyka przyczyniły się do odrobienia przez Wartę 3 pkt. Już po chwili Jerzyk zrehabilitował się posyłając asa serwisowego. Tą część atakiem z kontry zakończył kapitan wałbrzyszan Marek Olczyk.



Na początku drugiego seta gra była wyrównana (0:1, 2:1, 4:3). Działoszyn zdołał się jednak zmobilizować i odskoczył na kilkupunktową przewagę (6:3, 7:5, 10:6). Zawodnicy wyeliminowali wcześniejsze błędy i Juventur wpadł w kłopoty. Teraz on zaczął psuć wiele piłek. Zepsuta zagrywka Krzysztofa Zdrzałki i na tablicy już 14:9. Wraz z upływem czasu rosła przewaga przyjezdnych i momentami dochodziła do 7 punktów. Można by pomyśleć, że to nie ten sam zespół, co na początku spotkania (15:11, 18:12, 21:14). Przy stanie 24:19 piłka po stronie Wałbrzycha. Na zagrywkę wszedł Paweł Kwapisiewicz, jednak zepsuł ją. Wynikiem 25:16 zwyciężyła Warta Działoszyn. Sukces wlał nadzieję do serc gości, którzy nie zamierzali w następnej partii łatwo sprzedać skóry.

IV partia była niezwykle wyrównana i w końcu mogliśmy zobaczyć kilka dłuższych akcji. Z dobrej strony pokazał się Jacek Żak i to dzięki jego skutecznym atakom Warta wyszła na 2-punktowe prowadzenie. Wałbrzyszanie zaczęli grać blokiem, którym albo bezpośrednio zdobywali punkt albo wyprowadzali skuteczne kontry. Żółtą kartkę za „kłótnie” z sędziami otrzymał Michał Waligóra (11:9 dla Juventuru).Przy stanie 14:12 Tomasz Botwina nie przyjął zagrywki Macieja Tolewskiego. Ponadto libero wałbrzyszan podkręcił kostkę i został zniesiony z boiska. Ale po kilku minutach kibice mogli go ponownie oglądać na parkiecie. Po asie serwisowym Żaka na tablicy widniał wynik 18:18. Od tego momentu Maciej Zając i Marek Olczyk nie mylili się w ataku. Juventur wygrał do 21, a cały mecz 3:1.

Tomasz Botwina (Juventur): Mecz nie należał do najlepszych w naszym wykonaniu. Ostatnio mamy problem z wygrywaniem III seta. Prowadzimy 2:0 … i gdzieś koncentracja ucieka, ale cieszą nas 3 punkty. W IV secie lekko podkręciłem kostkę, ale będę żył.

Maciej Tolewski (Warta): Zastanawiam się czy kiedyś zostanie opisane, że drużyna przyjezdna oceni obiektywnie i pozytywnie pracę sędziów liniowych i głównych w Wałbrzychu, ale to chyba nie jest możliwe. Zabrakło nam odrobiny doświadczenia, pierwszy sezon gramy w II lidze i to nas trochę zeżarło. Popełniliśmy dużo błędów własnych w ataku i zagrywce. Poza tym gorąca i żywiołowa publiczność też zrobiła swoje.

Juventur Wałbrzych – Warta Działoszyn 3:1

(25:18, 25:20, 16:25, 25:21)

Zobacz również:

Wyniki 18. kolejki oraz tabela gr. 2 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved