Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Do awansu zabrakło młodym siatkarkom tylko dwóch punktów

Do awansu zabrakło młodym siatkarkom tylko dwóch punktów

Młodziczki MKS MOS Płomień Sosnowiec stanęły podczas trzeciego turnieju finałowego mistrzostw Śląska przed ogromną szansą awansu do ćwierćfinału krajowego czempionatu. Trzeba było tylko pokonać w drugim spotkaniu rówieśniczki z Bielska-Białej.

Ale bielszczanki triumfowały 2:1, a sosnowieckie reprezentantki muszą czekać na wyniki ostatnich zmagań, w których będą pauzować.

Podczas zawodów rozgrywanych w SP nr 42 na Środuli wystąpiły trzy zespoły. Oprócz gospodyń o punkty walczyły także MOSM I Tychy oraz BKS Aluprof Bielsko-Biała. Zabrakło natomiast czwartej ekipy z Krzanowic. Początek rywalizacji ułożył się bardzo dobrze dla sosnowieckich siatkarek, bo w pierwszym pojedynku po dość wyrównanym pojedynku pokonały 2: 1 ekipę z Tychów. Po przegranym pierwszym secie w dwóch kolejnych lepiej zagrały w końcówkach. W rezultacie zwyciężyły 25: 23 oraz 15: 13. To stawiało je w dobrej sytuacji, bo łącznie miały już na koncie trzy wygrane.



Potem na parkiecie pojawiły się zawodniczki z Bielska-Białej, które zmagały się z MOSM-em. Tym razem pojedynek nie dostarczył już tak wielu emocji. Tyszanki zmobilizowały się, były skoncentrowane i skutecznie atakowały. Triumfowały 2:0, wygrywając drugą partię 25: 16.

Publiczność czekała teraz na ostatnią tego dnia konfrontację. W przypadku wygranej MKS MOS Płomienia gospodynie mogłyby od razu świętować awans do dalszych gier. Porażka poważnie komplikowała ich położenie. Pierwszy set rozpoczął się od skutecznych zagrań naszych siatkarek, które objęły prowadzenie 6:2. Rywalki cały czas odrabiały jednak straty i zbliżyły się na 13: 12, by w końcu doprowadzić do remisu po 18. To nie zdeprymowało jednak sosnowiczanek, które po dobrym ataku i zagrywce Darii Anton wyszły na prowadzenie 25:19. Straciły jeszcze w tej partii dwa oczka, ale ostatecznie zwyciężyły 25:21.

Kolejna odsłona była już znacznie bardziej zacięta. Prawie przez cały czas toczył się zacięty pojedynek punkt za punkt i żadna z drużyn nie mogła wypracować sobie większej przewagi. Nie brakowało mocnych zbić, a nawet skutecznych bloków z obu stron. Przy stanie po 22 więcej opanowania wykazały jednak bielszczanki. Nie popełniały błędów, a ostatnia w tym secie próba ataku Płomienia skończyła się niepowodzeniem. Było więc 1:1 i wygranej miał zadecydować tie-break. Nasze siatkarki zaczęły znakomicie i prowadziły już 4:1. Niestety rywalki nie zamierzały się poddawać i doprowadziły do wyrównania 10:10. Kiedy jednak gospodynie znów wyszły na prowadzenie 12:10 sukces był coraz bliżej. Bielszczanki ponownie wyrównały pojedynek na po 13, a potem ich łupem padły także dwa kolejne punkty.

Radości nie było końca, bo dzięki tej wygranej nadal zachowały szanse na awans. Zwłaszcza, że będą gospodyniami ostatniego turnieju, który odbędzie się na początku marca br.

Spotkały się dwie wyrównane drużyny, a wynik świadczy o tym, że jedna i druga ekipa mogły wygrać. Zadecydowała lepsza w naszym wykonaniu końcówka, tak więc teraz wszystko jest jeszcze możliwe. Cieszymy się z tej wygranej, bo pokazaliśmy, że warto grać do końca – stwierdził Marek Wsztyl, trener BKS-u. – Teraz liczyć się będzie różnica setów i punktów, bo może się okazać, że kilka drużyn będzie ich miało tyle samo. Mieliśmy ogromną szansę zapewnienia sobie awansu do ćwierćfinału mistrzostw Polski, ale taki jest sport i teraz przyjdzie nam nasłuchiwać wieści z Bielska – dodał szkoleniowiec Płomienia, Marek Kaczmarczyk.

Obecnie ekipy z Tychów, Bielska i Krzanowic mają na koncie po dwie wygrane, a sosnowiczanki trzy. Przy bardzo niekorzystnym układzie wyników mogą nawet spaść na trzecie miejsce, nie premiowane awansem do dalszych gier. Zespoły z Bielska i Sosnowca zanotowały jednak ogromny postęp w stosunku do rozgrywek sprzed roku. Wówczas Płomień zajął 26 miejsce, a BKS także był poza pierwszą 20.

Skład MKS MOS Płomień Sosnowiec: Anton, Janus, Sieminiec, Brożek, Barszczewska, Kmita, Śliwowska, Wodo (kapitan), Sewerin, Grzęśkiewicz oraz Dudek (libero). Większość zawodniczek to uczennice Zespołu Szkół nr 1 w Sosnowcu.

źródło: Dziennik Zachodni, naszemiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved