Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga: Co z tym Piastem?

I liga: Co z tym Piastem?

fot. archiwum

Piast przegrywa mecz za meczem, spadł na szóste miejsce w tabeli, a końca kryzysu nie widać. W środę przegrał w Legionowie - ta klęska zespołu, który przed rozpoczęciem sezonu uważany był za kandydata do awansu, potwierdziła, że w zespole panuje impas.

Nie wyszliśmy jeszcze z dołka psychicznego i to nas dyskredytuje. Może dziewczyny nie dorosły jeszcze do tego, by walczyć o najwyższe laury – uważa trener Ireneusz Kłos . – Jeżeli szybko nie zrozumieją, że parkiet to nie piaskownica, to pożegnają się z szansami na grę w elicie.

 

Wydaje się, że zespół potrzebuje wstrząsu. W ekipie potworzyły się różne grupki, a zawodniczki w rozmowie z prezesem Adamem Kulbiejem nie ukrywały rozczarowania współpracą z Kłosem.



 

Rozmawiałem z dziewczynami krótko. I jedno im powiedziałem – nie jestem zadowolony z wyników – mówi prezes Piasta. – Wiem, że tworzą się jakieś grupki, ale to nie powinno mieć przełożenia na wyniki, bo podczas gry dziewczyny mają być zespołem.

 

Prezes jest już po rozmowie z trenerem Kłosem. – Żadnych radykalnych decyzji personalnych nie będzie. Teraz jest już za późno, bo liga wkracza w decydująca fazę. Rozwiązań musimy szukać w obecnym gronie – uważa Kulbiej. – Trener? Jest bardzo kulturalny wobec dziewczyn. Może nawet aż za bardzo.

 

Zastrzeżenia szefa klubu budzą też zawodniczki pozyskane latem. – Wiele się po nich spodziewaliśmy. Liczyliśmy na większy rozwój tych dziewczyn. Niektóre zawodniczki wymagają, aby w sposób szczególny pobudzić je do lepszej gry – ocenia Kłos. – Kar finansowych nie wykluczam, choć to ostateczność.

 

Będą zmiany w treningach. Te mają być intensywniejsze i bardziej urozmaicone. Zespół ma wrócić do tego, co prezentował na początku sezonu, czyli grać dużo blokiem i mocną zagrywką.

 

Teraz naszym zadaniem jest wygrywać wszystko, co się da – mówi Kulbiej. – Nie mamy wobec zawodniczek ani złotówki zaległości. Ale to młode dziewczyny i na pewno grałyby lepiej, gdyby nie musiały się zastanawiać, co będzie z wypłatami za miesiąc.

 

Przed piątkowym wieczornym treningiem Kulbiej zakomunikował drużynie, że nastąpiła zmiana kapitana. Paulinę Chojnacką zastąpiła Kinga Kasprzak. – Bardziej emocjonalnie związane ze Szczecinem i klubem – wytłumaczył prezes.

 

Autor: Natalia Jąder

 

Komentarz

 

Jestem przeciwnikiem kar finansowych, zwalniania trenera, dokonywania rewolucji. Teraz nie czas na to. Piast jest zespołem mającym skład na czołówkę I ligi i to miejsce powinien osiągnąć. Potrzebna jest mu raczej marchewka, a nie kij.

 

Obecna sytuacja to skutek błędów zarządu popełnionych wcześniej. Zły jest regulamin płacenia zawodniczkom. Te mają płaconą ustaloną stałą kwotę. Gdyby część wypłat była uzależniona od wyników – same by się karały. Błędem było też wymienianie trenera w trakcie sezonu. Rozumiem, że Jerzy Taczała nie mógł już z tego zespołu wykrzesać więcej i popadł w rutynę. Ale teraz nie wiadomo, w jakim stopniu za słabe wyniki odpowiada Ireneusz Kłos czy jego poprzednik, który przygotował zespół.

 

Latem nie sprowadzono złych zawodniczek. Cała trójka ma talent i kiedyś go pokaże, a że są młode, to jeszcze grają w kratkę. Błędem było pozbywanie się lekką ręką tych, co przeszły do Chemika. Błędem było też postawienie na jedną rozgrywającą, której w poprzednim sezonie dano niewiele okazji do grania.

 

Mimo błędów wierzę, że Piast może jeszcze zagrać o awans. Tyle że to nie ja mam wierzyć, a 12 dziewczyn z Piasta. Bo umiejętności mają one większe, niż wskazują na to wyniki.

 

Autor: Mariusz Rabenda

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved