Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Dialog Gwardia kontra Pronar Białystok

Dialog Gwardia kontra Pronar Białystok

Mecz z AZS-em Białystok to kolejne ważne spotkanie dla Dialogu Gwardii. Wrocławianki są teraz 7. w LSK, zaś AZS zamyka tabelę. Dla obu teamów sobotni mecz, to gra o „życie”.

10 do 7 dla Dialogu

Dziesięć punktów Dialogu to dużo, jeśli wrocławianki wygrają sobotnią rywalizację, wtedy uciekną siatkarkom z Podlasia na spory dystans punktowy. Trzy „oczka” to różnica niewielka gdyby padł wynik korzystny dla gości, bowiem obie drużyny zrównałyby się punktami lub znacznie do siebie zbliżyły. Dialog Gwardia i egzotyczny z nazwy AZS Pronar Zeto Astwa znakomicie zdają sobie sprawę w sytuacji w ligowej tabeli, wobec tego spotkanie to dla gwardzistek zapowiada się jeszcze bardziej emocjonująco niż te z Gedanią, a dla białostoczczanek to początek rywalizacji zespołami z miejsc 6-9. Zatem stawka spotkania ogromna tak dla jednych jak i dla drugich. Troszeczkę jakby w korzystniejszej sytuacji jest Dialog grający we Wrocławiu, mający w pamięci wygraną w Białymstoku 3-2 w 3. kolejce LSK oraz dysponujący lepszym dorobkiem punktowym. Czy to wystarczy na ambitne przyjezdne, które wydały „worek” pieniędzy na tegoroczne transfery, dysponujące znacznie większym budżetem niż wrocławianki?



Hop z II ligi

AZS Białystok w sezonie 2005/2006 awansował do I ligi B, po czym…wylądował w… Lidze Siatkówki Kobiet kupując miejsce od upadającego Dalinu Myślenice. Chyba włodarze z miasta Żubra mieli jeszcze po tym zakupie trochę grosza, bowiem nagle w Białymstoku znalazło się 7 nowych zawodniczek na czele z reprezentantką Polski Sylwią Pycią. Ale pierwszy punkt w lidze zespół z Podlasia zdobył dopiero w meczu 3. kolejki… z Dialogiem Gwardią, przegrywając wtedy na własnym parkiecie 2-3. Następne i jedyne sukcesy teamu Mariana Kardasa (zastąpił na stanowisku szkoleniowca Czesława Tobolskiego – red.) to wygrana w ważnych spotkaniach z bezpośrednimi rywalami w walce o play-off, AZS Poznań i Stalą Mielec. Przegrana w Białymstoku z Gedanią 1-3 i Gwardia 2-3 chwały podopiecznym Kardasa już nie przynoszą. Również w meczach z czołówką ligi AZS Astwa Pronar Zeto nie nawiązał takiej rywalizacji jakiej przed sezonem spodziewano się, nie mówiąc już o tym, że białostoczczanki nie zdobyły w tych konfrontacjach ani jednego punktu. Zespół, który w tym roku miał spokojnie awansować do play-off oraz skutecznie zagrać z najlepszymi w lidze dziś jest ostatni w tabeli. Jednak kto, w związku tym, chciałby już „skreślić” AZS popełniłby duży błąd ponieważ w tej drużynie drzemie olbrzymi potencjał, który w każdej chwili może dać znać o sobie. Takie nazwiska jak Joanna Szeszko, Marta Pluta, Elżbieta Skowrońska nie wspominając czołowej reprezentantki kraju Sylwii Pycii na pewno potrafią grać w siatkówkę – i to jak grać. O tym jaką obecnie formę reprezentują „nazwiska” w drużynie Mariana Kardasa przekonamy się już najbliższą sobotę w Orbicie. Jedno jest pewne, są bardziej ze sobą zgrane niż w 3. kolejce.

„Co ma wisieć nie utonie”?

Co się nie udało tydzień temu w Gdańsku to uda się teraz w stolicy Dolnego Śląska. Taki plan zapewne mają siatkarki Rafała Błaszczyka. W tym sezonie w Orbicie z zespołami z dolnej części tabeli wrocławianki nie zwykły przegrywać, mało tego, wygrywały za trzy punkty. Jednakże teraz przyjeżdża zespół anonsowany jako najsilniejszy z miejsc 6-10 LSK i mimo, że Białystok jest obecnie na ostatniej pozycji w lidze, to niech to nikogo we Wrocławiu nie uśpi. – Nerwy grały olbrzymią rolę w tym spotkaniu – powiedziała po meczu w Gdańsku Katarzyna Mroczkowska, kapitan Dialogu Gwardii. I zapewne taki sam scenariusz co do emocji czeka sympatyków siatkówki we Wrocławiu. Obie drużyny zapewne paraliżuje trochę stawka spotkania, wobec tego mecz w Orbicie może być grą błędów, a umiejętnością najcenniejszą w niej, posiadanie tzw. „zimnej krwi”. Wrocławianki miały możliwość w zeszłym tygodniu potrenować tą ważną zdolność psychiczną, teraz więc powinno być lepiej, tym bardziej, że podopieczne Rafała Błaszczyka lubią grać w hali Orbita. Poza tym doping własnej publiczności jest ważnym elementem w taktyce zespołu, a na taki mogą liczyć siatkarki z Krupniczej, więc jeśli nie tydzień temu to teraz jest szansa zwiększyć swój dorobek punktowy i spokojniej już myśleć o kolejnym meczu z Mielcem – dla odmiany również niezwykle ważnym.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved