Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > W Skrze optymistycznie przed meczem na Majorce

W Skrze optymistycznie przed meczem na Majorce

BOT Skra Bełchatów rozpoczyna drugą fazę rywalizacji o awans do grona czterech najlepszych drużyn w Europie. O godz. 20.30 zagra na Majorce z tamtejszym Portolem.

Bełchatowianie wczoraj w południe polecieli na największą wyspę Balearów. Podróż była dość uciążliwa, bo z przesiadką w Madrycie. Drużyna dotarła na Majorkę ok. godz. 18, a po krótkim odpoczynku szkoleniowcy zarządzili trening w hali, w której dziś zagrają.

Przypomnijmy, że drugiej fazie Ligi Mistrzów 12 drużyn rywalizuje systemem pucharowym o trzy miejsca w Final Four. Czwartym uczestnikiem będzie gospodarz – Dynamo Moskwa. W poprzednich rozgrywkach regulamin był taki, że do dalszych gier awansuje zespół, który ma lepszy stosunek małych punktów. Prowadziło to do paradoksów, że klub, który wygrał 3:0 i przegrał 2:0 mógł odpaść. Teraz przede wszystkim liczą się sety.



Jak zwykle kluczem do sukcesu bełchatowian, którzy po raz drugi z rzędu znaleźli się w gronie 12 najlepszych ekip LM, powinna być gra Mariusza Wlazłego. Atakujący Skry był najskuteczniejszym zawodnikiem rundy grupowej Champions League i to głównie na nim skupiona będzie uwaga graczy Portolu. Czy Wlazły znowu stanie na wysokości zadania? Czy poradzi sobie z zamieszaniem wokół swojej osoby, które sam zresztą wywołał, domagając się od trenera reprezentacji Polski Raula Lozano odpoczynku w trakcie Ligi Światowej?

Zawodnicy Skry przed wyjazdem do Hiszpanii byli optymistami. – Mamy zamiar awansować, bo szansa gry w Final Four jest naprawdę duża – twierdzi Maciej Dobrowolski. Za to Mariusz Wlazły tradycyjnie już nie obawia się żadnego przeciwnika. – Ja zawsze wychodzę na boisko żeby wygrać – zapowiada. – Mogliśmy trafić gorzej, choćby na zespoły z Rosji czy Włoch. Portol to bardzo mocna drużyna, ale w naszym zasięgu. Stać nas na awans – mówi atakujący reprezentacji Polski

Na parkiecie potrafię zapomnieć o pozaboiskowych kłopotach. Wyjdę na plac i zrobię co do mnie należy – przekonuje 23-letni atakujący, którego w tym sezonie często łapały skurcze. – Mam nadzieję, że tym razem wszystko będzie dobrze.

źródło: gazeta.pl, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved