Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Strefowe podsumowanie 20. kolejki I ligi kobiet

Strefowe podsumowanie 20. kolejki I ligi kobiet

fot. archiwum

Porażka ubiegłorocznego spadkowicza z LSK Piasta Szczecin w Legionowie, Skry Bełchatów w Ostrowcu Świętokrzyskim oraz wygrana TPS Rumia w Łańcucie to największe niespodzianki 20 kolejki spotkań I ligi kobiet.

Sokół Chorzów -Start Łódź 3:0

(25:12, 25:14, 25:17)

Sokół Chorzów gościł w 20 kolejce najsłabszą drużynę obecnych rozgrywek Start Łódź. Mecz zgodnie z oczekiwaniami przebiegał pod dyktando gospodyń. Chorzowianki nie zlekceważyły rywala zagrały cały mecz na pełnej koncentracji, co przy meczach z takim przeciwnikiem jest bardzo ciężkie. Dobrze funkcjonowały zarówno środek, skrzydła jak i przyjęcie. W drużynie Startu tylko Karolina Sowała próbowała ratować honor drużyny. Jednak to było za mało, aby ugrać choć jednego seta. Sokół tym samym zdobył trzy punkty i awansował na trzecie miejsce w tabeli. Pomogło im trochę w tym KSZO pokonując bełchatowską Skrę.



Więcej o meczu


 

SPS Politechnika Częstochowa – MMKS Dąbrowa Górnicza 1:3

(16:25, 25:20, 18:25, 15:25)

Na mecz pod Jasną Górę przyjechał wicelider z Dąbrowy Górniczej. W Częstochowie liczono po cichu, iż dobrze grające rundzie rewanżowej akademiczki sprawią przynajmniej podobną niespodziankę jak w spotkaniu z Wisłą czy Piastem. Tak się jednak nie stało. Podopieczne Waldemara Kawki jednak nie dały sobie odebrać nawet jednego punktu. Co prawda siatkarki SPS-u wygrały drugiego seta. Jednak to było wszystko, na co było je tego dnia stać. Następne dwie partie to dominacja przyjezdnych. MMKS dorzucił trzy punkty do swojej kolekcji i umocnił się na drugim miejscu w tabeli. W następnej kolejce SPS zagra w Łodzi ze Startem natomiast MMKS będzie wypoczywał gdyż swoje spotkanie z Leginowią przełożył na 4 marca.

Więcej o meczu


 

Legionovia Legionowo – Piast Szczecin 3:1

(25:20, 20:25, 25:15, 25:23)

Zła passa Piasta Szczecin trwa nadal. Podopieczne Ireneusza Kłosa po przegranych w Chorzowie i Sosnowcu bardzo chciały się zrehabilitować i w meczu ze słabiej spisującą się w tym sezonie Leginovią zdobyć trzy cenne punkty. Tak się jednak nie stało. Zbyt pewne siebie szczecinianki zagrały bardzo słabo. Brak w składzie kontuzjowanej Kingi Kasprzak był znów bardzo odczuwalny. Natomiast podopieczne Krzysztofa Leszczyńskiego nie przestraszyły się silniejszego rywala i zagrały na maksimum swoich możliwości sprawiając ogromną radość swoim kibicom. Tym samym Legionovia i TPS zaczynają pomału zbliżać się do dziesiątego w tabeli Chemika i dziewiątego UMKS-u. Końcówka tej rundy zapowiada się, zatem bardzo ciekawie zarówno w dolnej, jaki w górnej części tabeli. Legionovia ma jeszcze szanse pozostać w pierwszej lidze. Natomiast Piast musi chyba marzenia o LSK odłożyć na następny sezon.


 

AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Skra Bełchatów 3:0

(25:17, 27:25, 25:13)

Niespodziewanej porażki doznały także siatkarki Skry Bełchatów. Wydawało się, że po ostatnim meczu podopieczne Wiesława Czai przełamały się i będą znów grać równo. Tak się jednak nie stało. Skazywane na porażkę siatkarki KSZO pokazały, że nie należy ich lekceważyć. Widać nierówna gra w ostatnich meczach siatkarek z Ostrowca Świtokrzyskiego uśpiła rywalki, które tylko w secie drugim podjęły walkę. Pozostałe partie bezapelacyjnie i w pełni zasłużenie wygrały podopieczne Jarosława Bodysa. W następnej kolejce zagrają trudny mecz w Szczecinie, natomiast Skra podejmie w własnej hali UMKS.


 

UMKS Łańcut – TPS Rumia 2:3

(25:22, 25:15, 14:25, 20:25, 9:15)

Najwięcej emocji towarzyszyło pojedynkowi w Łańcucie. Tamtejszy UMKS gdyby to spotkanie wygrał byłby już w zasadzie pewien swojego bytu ligowego. Natomiast porażka TPS-u mogła już w zasadzie przypieczętować jego spadek do II ligi. Po pierwszych dwóch partiach było to już pewne. Jednak następne dwie wygrały podopieczne trenera Skrobeckiego, a na tablicy wyników był remis. W tie-breaku ku zaskoczeniu widzów lepsze okazały się ponownie rumianki. Zatem dwa punkty pojechały do Rumi, a tylko jeden pozostał na Podkarpaciu. Już w sobotę 21 kolejka spotkań, jednak oba zespoły zagrają z drużynami z czuba tabeli i o punkty będzie im bardzo trudno.

Więcej o meczu


 

TS Wisła Kraków – Chemik Police 3:0

(25:20, 25:22, 25:19)

Do Krakowa przyjechał tegoroczny beniaminek Chemik Police. Przyjezdne po słabym początku roku z meczu na mecz grają coraz lepiej i zapewne marzyły o stoczeniu wyrównanego pojedynku z siatkarkami Wisły. Tak było w pierwszych dwóch partiach spotkania. Podopieczne Mariusza Bujak grały bardzo dobrze i kibice w Krakowie oglądali naprawdę wyrównany mecz. Chemik w pierwszym secie prowadził nawet sześcioma punktami. Jednak krakowianki mają w swoim składzie doświadczoną Magdalenę Śliwę, która w tych trudnych momentach potrafiła wziąć ciężar gry na siebie i uspokoić grę swoich młodszych koleżanek. To dzięki jej grze w pierwszej partii Wisła najpierw dogoniła rywala, a potem z punktu na punkt powiększała przewagę wygrywając ostatecznie do 20. W drugiej partii także kibice zobaczyli wyrównana końcówkę, a w niej profesorską grę naszej byłej reprezentacyjnej rozgrywającej. Trzecia partia to już całkowita dominacja krakowianek, które wygrywają kolejny mecz i dopisują do swojego konta trzy punkty. Chemik po tej porażce zajmuje miejsce dziesiąte i wciąż pozostaje w strefie spadkowej.

Więcej o meczu

 

SMS PZPS Sosnowiec – pazuował

 

Zobacz również :

Wyniki 20. kolejki oraz tabela I ligi kobet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved