Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Mirosław Przedpełski: Najpierw pieniądze, potem decyzja

Mirosław Przedpełski: Najpierw pieniądze, potem decyzja

fot. archiwum

- Finał Ligi Światowej odbędzie się w Polsce, jeśli któraś z telewizji kupi prawa do transmisji tej imprezy - mówi Mirosław Przedpełski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Wczoraj do siedziby Polskiego Związku Piłki Siatkowej dotarła drogą elektroniczną propozycja umowy na organizację turnieju finałowego Ligi Światowej 2007. Oznacza to, że już niemal na pewno w lipcu zagra w Spodku sześć najlepszych drużyn świata.

 

Światowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB) zaproponowała Polsce organizację turnieju finałowego World League 2007. Nasz kraj w trybie awaryjnym ma przejąć imprezę od Włochów, którzy nie zapewnili na czas umowy telewizyjnej. – Na razie to tylko propozycja, którą przekazał mi telefonicznie prezydent FIVB Ruben Acosta – mówił we wtorek prezes PZPS Mirosław Przedpełski .



 

Najważniejszy wymóg dotyczy opłaty za prawa telewizyjne, które kosztują około 700 tysięcy dolarów. – W pierwszej kolejności będziemy rozmawiali z Polsatem, który ma prawa do Ligi do 2008 roku. Jeśli Polsat się nie zdecyduje, to zainteresowana jest telewizja publiczna – mówi Artur Popko , członek zarządu PZPS, który jest przekonany, że impreza w katowickim Spodku dojdzie do skutku. – Weźmiemy ten turniej na 98 procent – mówi Popko, który dopiero zapoznaje się ze wszystkimi warunkami otrzymanej umowy.

 

Przemysław Iwańczyk : Czy to prawda, że Włosi zrezygnowali z organizacji finału LŚ 2007?

 

Mirosław Przedpełski : Podobno nie mają pieniędzy. Zadzwonił do mnie Ruben Acosta, szef FIVB [światowej federacji] i zapytał, czy my nie chcielibyśmy zorganizować finału. Chcemy, ale nie wiem, czy będzie nas stać. Musimy sporo zapłacić za finał FIVB, a kasę zdobyć od telewizji, która imprezę pokaże.

 

Prawa do Ligi Światowej wykupił Polsat?

 

Ale tylko do meczów grupowych Polaków, a nie do turnieju finałowego. Właśnie musimy spotkać się i wytłumaczyć przedstawicielom tej stacji, że finał to zupełnie inna bajka. Będziemy negocjować z Polsatem i TVP.

 

Ile FIVB życzy sobie za organizację finału?

 

Przecież jak Panu powiem, telewizja nie zapłaci ani grosza więcej. Negocjacje trwają, za kilka dni damy odpowiedź FIVB. Finał odbyłby się w katowickim Spodku, bo to jedyne miejsce, gdzie można zorganizować taką imprezę.

 

FIVB obiecała też Polsce finał 2008. To wciąż aktualne?

 

Nie. Jeśli my zorganizujemy finał w tym roku, następna edycja przypadnie Włochom. Zresztą nie wiem, czy do tego czasu pozbierają się finansowo. Mają ponoć wielkie kłopoty.

 

Jako gospodarz Polska ma zagwarantowany start w finale, w którym gra sześć drużyn.

 

Nie tylko. Mamy też razem z obrońcą tytułu miejsce w najlepszej czwórce. Mało tego, to my przyznamy tzw. dziką kartę. Może ją dostać jedna z drużyn z drugiego miejsca w grupie. Jeśli Włosi nie wyjdą z pierwszej pozycji, może damy im. A za rok oni nam się zrewanżują i będziemy w finałach dwa lata z rzędu…

 

Skoro Polska ma pewny finał, może Mariusz Wlazły zmieni zdanie i zamiast odpoczywać, wystąpi jednak w Lidze Światowej?

 

To wszystko jest bez sensu, bo Wlazły nawet nie rozmawiał z Raulem Lozano. Gdy się spotkają, może dojdą do porozumienia. Każda gwiazda ma swoje kaprysy, ale Wlazły wybrał złą drogę, informując w "Gazecie" o rezygnacji z gry w LŚ. Zwłaszcza że teraz otwiera się szansa, by nie grał w grupowych rozgrywkach, ale wystąpił dopiero w finale.

 

Rozmawiał Przemysław Iwańczyk – Gazeta Wyborcza

źródło: Gazeta Wyborcza, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved