Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Kary finansowe dla gorzowskich siatkarzy

Kary finansowe dla gorzowskich siatkarzy

Zarząd GTPS ukarał tych, którzy w tym sezonie najbardziej zawodzili. - Pieniądze dam walczącym do upadłego o upragnioną szóstkę - zapowiedział prezes Zenon Michałowski, który wciąż chce w przyszłości zawojować I ligę.

Gorzowianie, którzy dzisiaj podejmują Inotel Poznań, spadli po weekendowej serii na ósme miejsce. Do szóstej pozycji mają 3 pkt straty. – Pewnie wygrajmy trzy najbliższe mecze, a wtedy jeszcze wszystko może się odwrócić – apeluje prezes GTPS.

Michałowski nie przypuszczał, że gorzowski zespół będzie miał takie kłopoty z wywalczeniem sobie miejsca w czołowej szóstce. Cały czas wierzy w awans w tabeli, ale po raz pierwszy bierze także poważnie pod rozwagę walkę GTPS Dziewulski Inkaso Team o utrzymanie w I lidze w barażach. – Mamy taki, a nie inny zespół i tego nie zmienimy – powiedział prezes pierwszoligowca. – Teraz jestem o wiele mądrzejszy i przed następnymi rozgrywkami na pewno podobnych błędów kadrowych już nie popełnimy. Może i ściągnięci do Gorzowa zawodnicy są dobrymi siatkarzami, ale nie wszyscy pasują do siebie mentalnie, nie sprawdzają się jako drużyna. Nie muszę się na wszystkim znać, zaufałem innym ludziom i tylko podpisałem się pod obecnym składem. Po wynikach i grze niektórych widać, że niestety nie wszystkie wybory były trafne.



Największy zawód to gorzowskie występy byłego olimpijczyka Krzysztofa Śmigla. On od 1 lutego stracił za słabą grę część pensji i premie. Zarząd GTPS ukarał także Krzysztofa Grzesiowskiego. Wszyscy w gorzowskim klubie byli źli za ostatnie straty punktowe w Ozorkowie (wygrana 3:2) i Hajnówce (przegrana 1:3). Według prezesa Michałowskiego częściowym usprawiedliwieniem takich, a nie innych wyników były problemy kadrowe. Drugi rozgrywający Łukasz Klucznik robił co mógł, aby zastąpić kontuzjowanego Jacka Malczewskiego. 21-letni zawodnik przyszedł jednak do Gorzowa z II ligi i wciąż się uczy gry na wyższym poziomie. – W tym momencie więcej na swoje barki powinni wziąć inni, a tego nie zrobili – mówił Michałowski. – Zaoszczędzone przez ostatnie decyzje zarządu pieniądze damy tym, którzy na całego, do ostatniego spotkania powalczą o szóstkę, albo jeśli będzie taka konieczność, pewnie utrzymają GTPS w pierwszej lidze.

Nowości w zarządzie

Prezes Michałowski obiecał, że do końca lutego zostaną spłacone wszystkie zaległości finansowe wobec zawodników. Szef GTPS nie chce słyszeć o żadnym kryzysie. – Mamy przejściowe problemy, bo z pracy na rzecz siatkówki zrezygnował pan Błażej Dziewulski – mówił prezes GTPS. – Liczę, że nasz sponsor tytularny wkrótce wywiąże się ze wszystkich zobowiązań, których się przed sezonem podjął.

Optymistyczna informacja to nowi ludzie, którzy chcą pomagać gorzowskim siatkarzom. Członkiem zarządu GTPS został szef firmy Sanitex Jan Zdrzałka. – Dopinam także umowy z innymi potencjalnymi sponsorami – zapewnił Michałowski. – Niektórzy, co ważne, deklarują dłuższą współpracę. Tworzymy już wstępny budżet na następny sezon. Gdybym miał wybierać jeszcze raz to rok temu bez wahania ponownie zacząłbym pomagać siatkówce. Gorzów zasługuje i wciąż mam nadzieję, że będzie miał silną drużynę.

Świder nie zagra

Nici wyszły z planowanego wzmocnienia GTPS Sebastianem Świderskim. Gorzowski wychowanek miał ewentualnie dołączyć do naszego zespołu na ostatnie mecze sezonu, gdyby wcześniej zakończyły się rozgrywki we Włoszech. „Świder” otrzymał nawet koszulkę GTPS z numerem 13. – Polski Związek Piłki Siatkowej nie zgodził się na takie rozwiązanie i musimy się z tym pogodzić. Naszą prośbę poparł tylko Waldemar Wspaniały – powiedział Michałowski. – Wygląda na to, że jest jakaś rozbieżność między europejskimi przepisami, a regulaminem naszego krajowego związku. Przecież inni zawodnicy z ligi włoskiej po zakończeniu gier u siebie bez problemów przenoszą się jeszcze do innych klubów. Nam niestety Sebastian nie pomoże, ale mam nadzieję, że mimo to finał rozgrywek będzie dla nas szczęśliwy.

Walczą o nadzieję

Dzisiaj drużyny I ligi rozegrają 20. serię spotkań. O godz. 18 w hali przy ul. Czereśniowej w Gorzowie GTPS rozpocznie mecz z Inotelem Poznań. W listopadzie w Poznaniu gorzowscy siatkarze rozegrali jeden z najlepszych pojedynków w tym sezonie. Wygrali 3:0. Do gorzowskiego składu wraca podleczony rozgrywający Malczewski, który ma kłopoty ze ścięgnami Achillesa. Zawodnicy GTPS nie mają innego wyjścia jak pewnie zwyciężyć i podtrzymać nadzieję na awans do czołowej szóstki. – Przed nami spotkania z Poznaniem, Zduńską Wolą i Spałą, w których stać nas na dziewięć punktów – zakończył Michałowski. – Wierzę w serię sukcesów, bo tylko ona może dać nam awans w tabeli. Jeśli przestaniemy głupio gubić punkty to ten sezon wcale jeszcze nie musi być przegrany.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved