Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Pronar podejmuje Płomień

I liga: Pronar podejmuje Płomień

Siatkarze Pronaru Hajnówka rozpoczynają serię sześciu spotkań z rywalami z górnej części tabeli. Pierwsza trudny sprawdzian już w środę - mecz z Płomieniem.

Hajnowianie początek drugiej części sezonu mieli udany. Niestety, po dobrych występach, jak chociażby z GTPS-em Gorzów Wielkopolski ostatniej kolejce wręcz się skompromitowali. Przegrali z młodymi uczniami ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale.

Sam nie potrafię sobie wytłumaczyć, dlaczego tak katastrofalnie źle zagraliśmy w Spale – mówi kapitan Pronaru Łukasz Babińczuk. – Nie mogę zrozumieć, dlaczego po najlepszym w naszym wykonaniu w całym sezonie meczu z Gorzowem w kolejnym pojedynku spisaliśmy się tak słabo. Być może w naszej podświadomości było coś takiego, że wygramy z SMS-em bez problemów. Niestety stało się inaczej, oni zaatakowali, odrzucili nas od siatki i skończyło się porażką.



Po tej przegranej hajnowianie mocno skomplikowali swą pozycję w tabeli. Co prawda do miejsca dającego możliwość gry w barażach o utrzymanie tracą tylko trzy punkty. Ale przyjdzie im się zmierzyć z całą czołówką rozgrywek.

Przed nami na pewno trudne zadanie, ale nie niewykonalne – stwierdza Babińczuk. – Ta strata nie jest duża i ciągle jest ta iskierka nadziei, że zdołamy się utrzymać. Moim zdaniem nie jesteśmy bez szans, ale musimy zdecydowanie poprawić swą grę. Nie może ponownie przytrafić się nam taki mecz jak w Spale. Ja ciągle wierzę, że jesteśmy w stanie się utrzymać.

Aby to zrealizować siatkarze Pronaru muszą zdobywać punkty z silniejszymi przeciwnikami. Na początek zmierzą się ze spadkowiczem z Polskiej Ligi Siatkówki z Sosnowca. Sosnowiczanie w tym sezonie mają przed sobą tylko jeden cel – powrót do ekstraklasy i jak na razie realizują go bez zarzutu. Do tej pory przegrali tylko trzy spotkania, ostatni raz porażkę ponieśli cztery kolejki temu. Po pięciosetowej walce przegrali z wiceliderem rozgrywek z Nysy. W pokonanym polu zostawili też hajnowian, których we własnej sali pokonali 3:1.

Wtedy zagraliśmy naprawdę dobry mecz i mam nadzieję, że podobnie będzie teraz z tą różnicą, że zdobędziemy jakieś punkty – mówi kapitan Pronaru. – Po drugiej stronie siatki nie będą bowiem stać jacyś nadludzie, tylko zwyczajni zawodnicy. Na pewno jednak musimy liczyć na jakąś słabszą dyspozycję rywali, aby ich pokonać. Moim zdaniem jesteśmy w stanie to zrealizować, chociaż nie jestem jakimś hurraoptymistą przed tym spotkaniem.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved