Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ola Przybysz: LSK jest na drodze do europejskiej czołówki

Ola Przybysz: LSK jest na drodze do europejskiej czołówki

To już jej trzeci sezon we Włoszech, ale dopiero pierwszy w Serie A. Dwukrotna mistrzyni Europy Ola Przybysz w specjalnej rozmowie ze Strefą Siatkówki opowiada o postawie swojego zespołu w rozgrywkach najlepszej ligi świata, kandydatach na selekcjonera reprezentacji Polski, a także poziomie i szansach rozwoju LSK.

W ostatnich dniach komisja d/s wyboru selekcjonera- koordynatora kadry kobiet zakwalifikowała do drugiego etapu konkursu czterech szkoleniowców (Giuseppe Cuccarini, Alessandro Chiappini, Juan Jesus Diaz Marino, Marco Bonita). Co myślisz o kandydatach, którzy pozostali na placu boju? Czy masz wśród nich swojego faworyta?

Ola Przybysz: Nie pracowałam osobiście z żadnym z nich, więc ciężko mi się wypowiedzieć. Patrząc tylko na nazwiska najbardziej doświadczony wydaje się Marco Bonita, ale nie mam określonego faworyta.



Bonita jest uważany za świetnego fachowca, ale również człowieka o trudnym charakterze. Jego przygoda z kadrą Włoch skończyła się po konflikcie z zawodniczkami. Czy nie uważasz, że po jego ewentualnym wyborze możemy mieć w reprezentacji prędzej czy później „powtórkę z rozrywki”?

Coś w tym musi być, że właśnie w takich okolicznościach rozstał się z reprezentacją Włoch. Z tego co słyszałam trener Bonita był bardzo drobiazgowy w pewnych sprawach, co nie podobało się części zawodniczek. Jednak z drugiej strony potrzebna jest odpowiednia dyscyplina i przestrzeganie zasad ustalonych na początku współpracy.

Wyraźnie widać, że włodarze PZPS stawiają na włoską myśl szkoleniowa, trzech spośród czterech kandydatów pochodzi z Italii. Czy myślisz, że to właściwy kierunek? W przypadku rosyjskim sprawdził się on w stu procentach…

Nie mnie to oceniać, przyszłe wyniki dadzą nam odpowiedź, czy wybór władz PZPS był prawidłowy.

Zbaczając z tematu kadry… Po dziesięciu kolejkach Serie A Twój zespół zajmuje 9. pozycję w tabeli. Jesteś zadowolona z Waszej dotychczasowej postawy, czy liczyłaś na więcej?

Naszym celem w tym sezonie jest utrzymanie się w Serie, A1 jak na razie jesteśmy na dobrej pozycji (śmiech), a tak poważnie, przed sezonem liczyłam na to, że wzmocnienia drużyny będą znacznie poważniejsze. Podtrzymuje to co już kiedyś powiedziałam, mamy słabszy zespół niż w zeszłym sezonie w Serie A2. Nie jestem zadowolona z naszej gry, cały czas nie możemy się zrozumieć z nową rozgrywającą.

Nowy rok zaczął się dla Twojego zespołu bardzo dobrze. W pięciu meczach zdobyłyście 8 punktów, z 9 jakie macie na koncie. Ostatnie dwa spotkania z sąsiadami w tabeli wyraźnie nie wyszły Twojej drużynie… Czego zabrakło? Równej formy?

Fakt, nowy rok zaczęłyśmy dobrze, po meczach z drużynami z czuba tabeli przyszedł czas na grę z równymi sobie. Zagrałyśmy 3 dobre mecze z Chieri, Vicenza i Padova, niestety potem były przegrane mecze z Altamura i Santeramo. Co mogę powiedzieć… Prawie każdy ma przeciwnika, z którym gra mu się bardzo źle, tak jest w naszym przypadku z Altamura, w ubiegłym sezonie przegrałyśmy na ich terenie w identycznym stosunku. Natomiast przed meczem z Santeramo miałyśmy pecha, na jednym z treningów kontuzji doznała Daniela Ginaneschi i jej występ był niepewny. Można sobie wyobrazić co działo się w klubie, bo niestety na tej pozycji gramy tylko my dwie i nie ma nikogo na zmianę. Dani zagrała dwa sety, w zasadzie tylko na przyjęciu, bo nie była w stanie atakować. Ten mecz przegrałyśmy chyba już przed jego rozpoczęciem, ale niestety nic nie mogłyśmy z tym zrobić.

W Polsce przeważa opinia, ze w lidze włoskiej „każdy może wygrać z każdym”. Tymczasem patrząc na tabele Serie A1 wyraźnie widać, że w walce o mistrzostwo liczy się tylko 5 silnych zespołów, za którymi znajduje się przepaść… Podobnie sytuacja wygląda w LSK. Co oprócz większych pieniędzy stanowi Twoim zdaniem o sile włoskiej ligi?

»Każdy może wygrać z każdym.« Myślę, że tak w sporcie powinno być, nie można przekreślać szans żadnego zespołu. Ale faktem jest, że w Serie A1 mamy 5 drużyn, które liczą się w końcowym rozrachunku. Jednak każda z nich może przegrać pojedynczy mecz z teoretycznie słabszym przeciwnikiem. Nie wydaje mi się, aby liga włoska w tej chwili była tak silna jak kilka lat temu. Rozgrywki europejskie dają nam wyraźne symptomy, ze przy określonych nakładach finansowych można stworzyć dobrą drużynę wszędzie, w Rosji, Francji, Hiszpanii czy Polsce.

Czy awans do Serie A1 wpłynął jakoś na rytm Twojego życia, na ilość wolnego czasu?

Raczej nie, gram we Włoszech 3 sezon. Cotygodniowe przygotowania do meczu są praktycznie identyczne jak w poprzednich sezonach w Serie A2, wiec wolnego czasu nie ubyło ;-)

Jak wygląda sytuacja z Twoim zdrowiem? Nie ma już śladów po kontuzji sprzed kilku miesięcy?

Niestety nie do końca jest wszystko dobrze, czasami odczuwam lekki ból w barku, co świadczy o tym, że będzie się trzeba temu dokładniej przyjrzeć po zakończeniu sezonu.

Śledzisz wydarzenia w LSK? Co myślisz o poziomie polskich rozgrywek?

Oczywiście jestem na bieżąco z rozgrywkami LSK i z występami naszych drużyn w europejskich pucharach. Poziom siatkówki w Polsce z roku na rok jest coraz wyższy, mam nadzieje, ze będzie się to nadal tak dobrze rozwijać i już w przyszłym sezonie dołączymy do europejskiej czołówki.

No właśnie, męskie rozgrywki w Polsce w 6 lat po utworzeniu PLS zdaniem wielu znalazły się już w tej czołówce. Wszyscy liczymy, że podobny los czeka LSK. Co przede wszystkim musi się w naszej rodzimej lidze jeszcze zmienić?

Jestem przekonana, ze jesteśmy na bardzo dobrej drodze. Na pewno można jeszcze coś poprawić pod względem organizacyjnym, no i oczywiście spróbować przyciągnąć nowych sponsorów. Niestety, aby osiągać w siatkówce wielkie sukcesy trzeba mieć wielkie pieniądze.

Czy rozważasz w przyszłości możliwość powrotu na polskie parkiety?

Oczywiście ;-)

Jakie są Twoje plany na najbliższe miesiące?

Hmmm… najbliższy czas to tylko siatkówka, ale po zakończeniu sezonu mam nadzieję na dłuższy odpoczynek.

Czego Ci życzyć na zakończenie naszej rozmowy?

Jak zawsze zdrowia, zdrowia i spokoju, który jest nam wszystkim bardzo potrzebny.

Czy chciałabyś przekazać coś czytelnikom „Strefy Siatkówki”?

Serdeczne pozdrowienia dla najlepszych kibiców na świecie, trzymajcie kciuki za polską siatkówkę.

Rozmawiał: Łukasz Wolicki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, reprezentacja Polski kobiet, Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved