Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Przed meczem Mostostalu z PZU AZS

Przed meczem Mostostalu z PZU AZS

Dawniej mecze w Kędzierzynie-Koźlu dostarczały największych emocji w lidze. Dziś spotkanie Mostostalu z PZU AZS to dla olsztynian doskonała okazja na poprawę humorów.

A te niewątpliwie przydałoby się poprawić po środowym pojedynku w Rzeszowie. Przypomnijmy sensacyjnie spisująca się Resovia zwyciężyła w pięciosetowym horrorze, mimo że to akademicy po pierwszej partii schodzili z boiska uśmiechnięci.

Stawką najbliższego pojedynku prócz lepszego samopoczucia jest, choć ciężkie do zrealizowania, to także pierwsze miejsce w tabeli Polskiej Ligi Siatkówki, które po ostatniej kolejce stracili olsztynianie. By powrócić na fotel lidera, spełnione muszą być jednak dwa warunki – PZU AZS zwycięży Mostostal Kędzierzyn-Koźle 3:0. Drugi niezależny od akademików – Skra Bełchatów musi stracić przynajmniej jednego seta, co w meczu z przedostatnim w tabeli Jadarem Radom wydaję się niestety mało prawdopodobne.



Kędzierzyn-Koźle jest kuźnią siatkarskich talentów, które w drużynie narodziły się pod okiem trenera Waldemara Wspaniałego. Dwa z nich to obecnie zawodnicy PZU AZS – atakujący Paweł Papke i rozgrywający Piotr Lipiński. Lata świetności klubu jednak minęły, największe gwiazdy zmieniły barwy, a zespół zamiast dalej zapisywać się na kartach siatkarskiej historii Polski – walczył o utrzymanie w lidze. Przełom nastąpić miał po niezłym sezonie 2004/2005, kiedy to Mostostal w play-off zajął piąte miejsce. Pomóc drużynie w powrocie na szczyty miał szkoleniowiec Wojciech Drzyzga, który specjalnie z tego powodu zrezygnował z posady telewizyjnego komentatora sportowego. Niestety, trener, który w przeszłości prowadził m.in. AZS Olsztyn, nie sprostał wyzwaniu. Słabo spisujący się kędzierzynianie w rundzie zasadniczej uplasowali się wprawdzie na piątej pozycji, ale ostatecznie po finałach byli trzy miejsca niżej.

Nic nie zapowiada, żeby w obecnym sezonie PLS mogło się to radykalnie zmienić. Zawodnicy, którzy mieli stanowić o sile zespołu: Czech Piotr Zapletal, Niemiec Eugen Bakumovski, Marcin Nowak, Marcel Gromadowski i utalentowani młodzi Bartosz Kurek, Jakub Jarosz, Damian Domonik, Marcin Mierzejewski (wychowanek AZS Olsztyn) nie potrafią stworzyć monolitu zdolnego zagrozić najlepszym drużynom. Z pewnością nie pomagają im w tym ciągłe roszady w podstawowym składzie, który od początku sezonu w żadnym meczu nie był taki sam.

W pojedynku z Olsztynem gramy o zwycięstwo, choć jeśli rywal wykorzysta swój potencjał, to będzie poza zasięgiem. Najważniejsze jednak, by to mój zespół zaprezentował się najlepiej jak potrafi – podkreśla Andrzej Kubacki, trener kędzierzynian.

Początek spotkania Mostostal Kędzierzyn-Koźle – PZU AZS Olsztyn, w sobotę w hali Azoty o godzinie 15.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved