Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Gwardziści już bez wzmocnień

Gwardziści już bez wzmocnień

Przed najważniejszymi meczami sezonu skład Gwardii Wrocław nie zostanie już wzmocniony. Minął bowiem termin zatrudniania nowych graczy. - Na rynku nie było już wartościowych siatkarzy. Oczko był ostatni - mówi menedżer gwardzistów Stanisław Łopaciński.

Gwardię czekają teraz dwa mecze, które mogą przesądzić, o tym, czy zespół trenera Jacka Grabowskiego zachowa miejsce w PLS. Najpierw w niedzielę wroclawscy siatkarze podejmować będą Politechnikę AZS Warszawa, a już w następny piątek 16 lutego zmierzą się z Jadarem Sport Radom. Optymistyczny wariant to zdobycie w tych meczach sześciu punktów, pięć oczek również będzie dobrym wynikiem. Problem w tym, że wrocławianie przystąpią do tych spotkań w niezmienionym składzie. Termin zatrudniania nowych graczy upłynął bowiem na 24 godziny przed rozpoczęciem rundy rewanżowej.

Intensywnie myśleliśmy o nowym siatkarzu, ale po fiasku starań o Oczkę na polskim rynku nie ma już praktycznie wartościowych siatkarzy – tłumaczy menedżer Gwardii Stanisław Łopaciński. – Byliśmy też w kontakcie z kilkoma agentami. Wysyłali do nas oferty zagranicznych zawodników, m.in. z Białorusi. Nie ma jednak sensu kupować kota w worku, najpierw musielibyśmy sprawdzić takiego zawodnika, a na to zabrakłoby już czasu.



Rozgrywający Jakub Oczko, o którego starała się Gwardia, ostatecznie trafił do Mostostalu Kędzierzyn, co sprawia, że Gwardia już do końca rundy będzie drużyną z jedną z najsłabszych par wystawiających (Dutkiewicz, Marciniak). Gorzej, że w ostatnich dniach znów wzmocnił się bodaj najgroźniejszy z rywali wrocławian w walce o utrzymanie – Delecta Bydgoszcz. Po nowym roku ekipę Wiesława Popika zasilił atakujący Krzysztof Janczak, a wczoraj kontrakt z tym klubem podpisał solidny przyjmujący Stanisław Pieczonka (wcześniej rozwiązał umowę z Jokerem Piła).

Stąd jutrzejszy mecz Gwardii z Politechniką AZS-em Warszawa urasta do kluczowej konfrontacji. Goście są ostatnio na fali, wygrali 3:2 w Częstochowie, a ostatnio pokonali Jadar Radom 3:1. Grali jednak w osłabieniu, i właśnie to osłabienie gwardziści powinni starać się wykorzystać. W ekipie AZS-u na pewno zabraknie bowiem kontuzjowanego rozgrywającego Pavla Chudika (uraz torebki stawowej), a także Niemca Marka Siebecka (naderwany mięsień łydki). To spore osłabienie drużyny Edwarda Skorka.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved