Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Zapowiedź 19. kolejki I ligi kobiet

Zapowiedź 19. kolejki I ligi kobiet

fot. archiwum

Już w dniu jutrzejszym do rywalizacji powracają siatkarki I ligi kobiet. Przed nami 19. kolejka spotkań, w której też nie powinno zabraknąć emocji. Odpoczywać będą dwie drużyny, z Łańcuta i Szczecina, które swój mecz rozegrały awansem. Pauzuje w tej kolejce krakowska Wisła.

Chemik Police- UMKS Łańcut

Ten mecz z całą pewnością zasługuje na miano spotkania kolejki. Mimo, że zagrają ze sobą dwie drużyny, które jeszcze do niedawna wydawały się być pewne miejsca w środku tabeli. Tymczasem nieobliczalność obu ekip i słabe wyniki w ostatnim czasie sprawiły, że siatkarki z Polic i Łańcuta muszą walczyć o ligowy byt. Zważywszy na to, że co raz lepszą formę prezentują zawodniczki z Rumii to wynik sobotniego pojedynku w Policach, może mieć olbrzymie znaczenie dla końcowych rozstrzygnięć na pierwszoligowym froncie. Ten fakt nie cieszy gospodyń, które przegrały pięć ostatnich meczów, a trzy punkty zdobyły ponad miesiąc temu wygrywając w Łodzi ze Startem. W nieco lepszych nastrojach są siatkarki Romana Murdzy, które w poprzedniej kolejce po raz kolejny były sprawczyniami olbrzymiej sensacji dopiero po pięciu setach ulegając Wiśle Kraków. Zapewne to osiągnięcie bardzo zmobilizowało zawodniczki z Podkarpacia, które w daleką podróż do Polic udają się z nastawieniem zdobycia kolejnych punktów. Zwłaszcza, że po przegranej w pierwszej rundzie na własnym parkiecie 0:3, pałają chęcią rewanżu. Czy pogrążone w kryzysie gospodynie zdołają przełamać swoją niemoc i powalczą o korzystny rezultat?

Typ redakcji: 3:2 dla Chemika




 

TPS Rumia- KSZO Ostrowiec

Siatkarki z Rumii długi czas nie potrafiły się przełamać i wybić w górę ligowej tabeli. Po pierwszej rundzie, kiedy wydawało się, ze powtórzą rezultat z przed roku, kiedy to spadły do drugiej ligi nastąpiła jednak nieoczekiwana poprawa. Kluczem do sukcesu było przyjście dwóch bułgarskich siatkarek. Odkąd zawodniczki z Bałkanów pojawiły się w ekipie trenera Jerzego Skrobeckiego odrodziła się nadzieja na lepsze czasy. Dowodem może być chociażby ostatnia gładka wygrana na własnym parkiecie z Politechniką Częstochowa. Warto podkreślić, że komplet punktów wywalczony w spotkaniu z ekipą Andrzeja Solskiego był pierwszym, od inauguracyjnego meczu ze Startem Łódź !!! Rywalizacja z KSZO może być o tyle łatwiejsza, ze sytuacja „pomarańczowo- czarnych” w ligowej tabeli jest już stabilna. Podopiecznym Jarosława Bodysa nie zagraża bowiem awans, ani walka o utrzymanie. W tej sytuacji z każdym meczem co raz trudniej jest o motywację. Być może właśnie ten fakt okaże się decydujący. Rumianki ze zmobilizowaniem się na to spotkanie z pewnością nie będą miały kłopotu. Przewaga zespołów z Łańcuta i Polic powoli topnieje. Obecnie TPS traci do Chemika sześć punktów, ale po piętach siatkarkom znad morza depczą zawodniczki Legionowii. Zapowiada się więc emocjonująca walka w rundzie rewanżowej, bowiem trzy ostatnie zespoły w tabeli opuszczą szeregi pierwszej ligi. Dla ekipy znad morza punkty zdobywane na zespołach z górnych rejonów tabeli mogą się wiec okazać bezcenne. W Ostrowcu TPS przegrał 3:1, chociaż była szansa na zdobycie przez tą ekipę choćby punktu. Tym razem siatkarki z Trójmiasta liczą na trzy i takiego rozstrzygnięcia z pewnością nie możemy wykluczyć.

Typ redakcji: 3:2 dla TPS Rumia


 

Skra Bełchatów- Legionovia Legionowo

W tym meczu kibice na nadmiar emocji narzekać nie powinni. Chyba, że dojdzie do sensacji i w efekcie zwycięzcę meczu wyłoni tiebreak. Takie rozwiązanie jest jednak mało prawdopodobne, choć przyjezdne w ostatnim meczu zasygnalizowały zwyżkę formy pokonując bez straty seta TPS Rumia. Skra zajmuje obecnie czwarte miejsce tuż za „wielką czwórką”. Legionowia natomiast jest na dwunastej pozycji wyprzedzając tylko Start Łódź. Trudno liczyć na to, że w Bełchatowie ekipa z Mazowsza zdoła zdobyć chociażby punkt. Na własnym parkiecie bełchatowianki radziły już sobie z lepszymi rywalkami. W ostatnim meczu uległy jednak Sokołowi Chorzów i z pewnością w sobotę będą chciały się zrehabilitować przed własną publicznością za tamto niepowodzenie. W pierwszym meczu górą były zawodniczki Skry wygrywając 1:3, jednak o komplet punktów nie było łatwo. W sobotni wieczór poprzeczka nie powinna zostać podniesiona już tak wysoko. Legionowia jak dotychczas punkty zdobywała na przeciwnikach z dolnych rejonów tabeli, dlatego też miejscowym nie powinna zagrozić. Tym razem nawet powtórka wyniku z pierwszego meczu jest mało prawdopodobna.

Typ redakcji: 3:0 dla Skry Bełchatów


 

Start Łódź- SMS Sosnowiec

Ten mecz to spotkanie dwóch najmłodszych zespołów w lidze. Obie ekipy można powiedzieć też już poznały swój los. Start ze względu na zerowe konto i straty, których nie da się odrobić już może myśleć o przyszłorocznych rozgrywkach w drugiej lidze. SMS natomiast ze względów regulaminowych utrzymanie ma zapewnione. Mimo to nie jest wykluczone, że spotkanie będzie pełne emocji. Siatkarki Startu bardzo chciałyby zdobyć w tych rozgrywkach chociażby punkt, bowiem jak dotąd szlifują skutecznie niechlubny rekord porażek. Jak dotąd mają ich na koncie aż szesnaście. Mizernie wygląda też dorobek po stronie wygranych partii- sześć. Teoretycznie w spotkaniu z rówieśniczkami z Sosnowca o punkty powinno być nieco łatwiej. To jednak pozory, bowiem SMS pokazał już, że potrafi sobie radzić z dużo bardziej doświadczonymi przeciwniczkami. Najlepszym tego dowodem jest wygrana na własnym parkiecie 3:1 z MMKS Dąbrowa Górnicza, oraz ostatni sukces w meczu z Piastem. Pewne jest to, ze podobnie jak we wcześniejszych meczach Łodzianki nie poddadzą się bez walki. Czy zdołają coś ugrać z młodym zespołem z Sosnowca? Niewątpliwie będzie o to bardzo trudno, ale niespodzianki są największym urokiem sportu.

Typ redakcji: 3:1 dla SMS Sosnowiec


 

MMKS Dąbrowa Górnicza- Sokół Chorzów

W tym pojedynku wszystko jest możliwe. Pokazało to pierwsze spotkanie obu drużyn, kiedy to MMKS po raz pierwszy stracił punkty w rozgrywkach ligowych wygrywając w Chorzowie po tiebreaku. Równie emocjonująco może być i tym razem, bowiem Sokół nie stracił jeszcze szansy na walkę w barażach. Strata do dąbrowianek wynosi co prawda cztery punkty (przy jednym meczu rozegranym więcej), ale patrząc na wpadki tego zespołu, oraz nierówną formę Piasta Szczecin śmiało można powiedzieć, że wygrana Sokoła w sobotnim meczu pozwoli włączyć się przyjezdnym do walki. W ostatnich dwóch meczach na własnym parkiecie podopieczne trenera Waldemara Kawki zgromadziły komplet punktów. Sokół z kolei ostatnie dwa mecze wyjazdowe wygrał. W Bełchatowie jednak potrzebował tiebreaka, aby pokonać Skrę. W pierwszym pojedynku tych drużyn w Chorzowie było dramatycznie. Czy tym razem historia się powtórzy? Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny.

Typ redakcji: 3:2 dla MMKS Dąbrowa Górnicza


 

SPS Politechnika Częstochowa- Piast Szczecin 2:3

(25:17, 18:25, 19:25, 25:22, 10:15)

Awansem rozegrały ten mecz siatkarki SPS-u i Piasta. Akademiczki kolejny raz udowodniły, że w drugiej rundzie dużo trudniej będzie je pokonać. Boleśnie przekonały się o tym zawodniczki Piasta Szczecin, dla których każdy punkt w walce o awans jest na wagę złota. Szczecinianki co prawda prowadziły po trzech setach, ale w czwartej partii w końcówce więcej zimnej krwi zachowały miejscowe. Strata punktu sprawiła, że Piast z niecierpliwością będzie wyczekiwał wieści z Dąbrowy Górniczej, gdzie zmierzą się dwie czołowe ekipy rozgrywek. Najgorszym rozwiązaniem dla „Piastunek” jest komplet punktów zdobyty przez miejscowe.

 

Wisła Kraków- pauzuje

źródło: inf. własna, SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved