Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Delecta po pierwszej rundzie

PLS: Delecta po pierwszej rundzie

W pierwszej rundzie Polskiej Ligi Siatkówki Delecta zaliczyła tylko jedno zwycięstwo. Ósma przegrana, ze Skrą Bełchatów, natchnęła jednak nadzieją, że w rewanżach będzie więcej wygranych.

Na razie jednak kibice będą się musieli najprawdopodobniej uzbroić w cierpliwość i poczekać na punkty aż do ostatniego dnia lutego, kiedy Delecta pojedzie do Warszawy na mecz z Politechniką. Następne trzy kolejki to bowiem zderzenia z faworytami ekstraklasy: Jastrzębskim Węglem, PZU AZS Olsztyn i Wkręt-Metem Częstochowa. Inne rozwiązanie niż porażki byłoby sensacją, choć akurat w meczach z faworytami bydgoszczanie grają dobrze.

Najlepszy z występów w tym sezonie przydarzył się przecież naszym siatkarzom w środę przeciwko czwartemu z wielkich PLS: Skrze Bełchatów. I nie ma znaczenia to, że trener rywali, Daniel Castellani, trzymał długo na ławce rezerwowych Janne Heikkinena i Krzysztofa Stelmacha, a Mariusz Wlazły musiał usiąść na ławce rezerwowych z powodu skurczów łydek. Bardziej liczy się fakt, że swoją dobrą grą bydgoszczanie zmusili argentyńskiego szkoleniowca mistrzów Polski do rozpaczliwego posunięcia, jakim było ściągnięcie z boiska rezerwowego atakującego Pawła Maciejewicza i wstawienie w jego miejsce grającego na przyjęciu – Stelmacha.



Tego punktu za pięć setów ze Skrą żal mi bardziej niż straconych dwóch w Radomiu, kiedy ulegliśmy Jadarowi 2:3. Urwać punkcik mistrzowi Polski, to byłoby coś – mówi rozgrywający Delekty Artur Hoffmann.

Trudno powiedzieć, co się stanie np. w Jastrzębiu. Mecz meczowi nierówny. Ze Skrą graliśmy na luzie. Nic nie musieliśmy, bo faworytem był Bełchatów, ale za fajne mecze punktów nie dają, a one są potrzebne, żeby się utrzymać – dodaje kapitan naszego zespołu Tomasz Borczyński. Ważne też, że rozegrał się wreszcie atakujący Krzysztof Janczak.

Najważniejszy dla losów zespołu w ekstraklasie będzie marzec. Wtedy siatkarzy Wiesława Popika czekają kluczowe dla utrzymania mecze. W każdym z nich atutem bydgoszczan będzie własna hala, i to powinni wykorzystać. 3 marca Delecta zagra w Łuczniczce z Gwardią Wrocław, 17 – z Mostostalem/Azoty i 21 z Jadarem Radom. Tylko pojedynek z Politechniką Warszawa odbędzie się na wyjeździe.

Dziewięć punktów w trzech meczach w Łuczniczce może w sprzyjających okolicznościach zapewnić nawet ósme miejsce i utrzymanie w PLS bez dalszych nerwowych pojedynków.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved