Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Joker zwolnił Stanisława Pieczonkę

Joker zwolnił Stanisława Pieczonkę

Jak dowiedział się, wspólnie z Radiem Eska Piła, portal Pilska Siatkówka, we wtorek Stanisław Pieczonka otrzymał wypowiedzenie kontraktu. W ekipie Jokera nie zobaczymy już w tym sezonie jednego z najlepszych przyjmujących I ligi.

Takiej decyzji nie spodziwał sie nikt. Ba, nikomu ona nawet nie przyszła do głowy. – Staszek Pieczonka nie jest już zawodnikiem Jokera – potwierdził wczoraj trener Sławomir Gerymski. – Wszystko jednak może się zmienić, dlatego nie chcę tej sprawy komentować.

Bardziej rozmowny okazał się prezes Jokera, Jerzy Jasiński:



Trener zrezygnował z usług Staszka Pieczonki uważając, że nie jest w pełni zaangażowany w grę Jokera. To na nim spoczywał ciężar gry w tym zespole i z tego nie wywiązywał się również na treningach. Jest to związane również z wynagrodzeniem.

Pytany o to, czy decyzja o zwolnieniu Pieczonki jest ostateczna, prezes Jokera potwierdził: – Tak, Staszka Pieczonkę pożegnaliśmy definitywnie. Jego kontrakt został oparty o regulamin. Trener rozmawiał z zawodnikami i podjął taką a nie inną decyzję. Ja jestem prezesem i nie wchodzę na linię trener – zawodnicy. To nie jest moja decyzja, a decyzja trenera zaakceptowana przez zawodników – podkreślił Jerzy Jasiński.

Na pytanie o możliwe zastępstwo odpowiedział: – Będziemy walczyć o PLS, natomiast obecna sytuacja i perspektywy nie są na tyle klarowne, by zagwarantować na to budżet. Nie chcę przeżywać tego, co przeżyłem rok temu, a czego reperkusje odczuwam do dziś. To, że zawodnicy i my mamy ambicje, to jedno, ale musimy brać pod uwagę także możliwości. I wcale nie jest to związane z panem Pieczonką.

I dodaje: – Pan Pieczonka miał wykonać określoną pracę. Miała to być połowa naszego zespołu, ale żeby taki był, to zespół powinien być mobilizowany również w czasie treningów. Nie można być najlepszym i kontestować kwestii zawodników i trenerów, bo to rozbija całą grupę. W każdym razie jest to na pewno bardzo dobry zawodnik, ale dbając o dobro i zaangażowanie całego zespołu trener podjął taką decyzję.

Zapytany o oficjalną informację klubu na ten temat odpowiedział: – Poczekajmy jeszcze, oficjalny komunikat wydam po meczu z Avią Świdnik.

Wiem tyle, że dostałem wypowiedzenie z klubu – powiedział wczoraj wieczorem sam zainteresowany. – W uzasadnieniu napisano, że jest z mojej winy. A komentarz? Nie wiem co się wydarzyło, dlatego jestem bardzo zaskoczony. Próbowałem rozmawiać z trenerem i prezesem, ale na niewiele się to zdało. Podobno mam zły wpływ na zespół.

Pytany czy jest jeszcze szansa, by wszystkie decyzje zostały cofnięte, zaprzecza: – Nie ma takiej możliwości zarówno ze strony klubu, jak i z mojej. Byłem w klubie i nikt nawet nie podjął rozmowy o dalszej współpracy. Odpowiadając na pytanie o rozliczenia z klubem Staszek nieco się ożywia: – To jest kwestia sporna między mną i klubem. Uważam, że nie ma żadnej mojej winy i jeżeli się nie dogadamy polubownie, będę pieniądze egzekwował z pomocą sądu.

Nieoficjalnie wiadomo, że Stanisławem Pieczonką, uważanym dotychczas za filar Jokera poważnie zainteresowany jest Chemik Bydgoszcz, który prowadzi z tym zawodnikiem negocjacje.

źródło: Radio ESKA, siatkowka.pila.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved