Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Piast po porażkach w meczach wyjazdowych

Piast po porażkach w meczach wyjazdowych

fot. archiwum

Piast Szczecin niepowodzeniem zakończył rozegrany na wyjeździe dwumecz. Porażki z Sokołem Chorzów i SMS Sosnowiec przekreśliły szansę na zajęcie drugiego miejsca przed play-off, a także wywołały zaniepokojenie zarządu.

Podopieczne Ireneusza Kłosa wygrywając spotkania z Sokołem Chorzów i SMS Sosnowiec, miały zapewnić sobie drugą lokatę w ligowej tabeli. Szczecinianki mecze przegrały i z trzeciej pozycji spadły na czwartą.

 

Te mecze mieliśmy wygrać. Kiepskie wyniki muszą mieć jakieś przyczyny. Będziemy chcieli się dowiedzieć w czym tkwi problem zespołu – deklaruje prezes Piasta Adam Kulbiej .



 

Do zakończenia rundy zasadniczej pozostało siedem kolejek. – Teraz bliżej nam do wypadnięcia z play-off niż do drugiego miejsca – przyznał zaraz po meczu w Sosnowcu Kłos.

 

Do play-off przystąpi sześć najlepszych zespołów. Pierwsze dwa w pierwszej rundzie pauzują, a zespoły z miejsc 3-6 grają ze sobą (3-6, 4-5). Wygrani z tych par, w drugiej rundzie zagrają z pierwszym i drugim zespołem. Zwycięzcy półfinałów zagrają o awans do ekstraklasy. Sytuacja Piasta jest coraz trudniejsza, ale cel pozostanie ten sam. Drużyna ma awansować.

 

Przykłady innych klubów pokazują, że nie jesteśmy na straconej pozycji. Pamiętam, że Muszynianka Muszyna weszła do elity z piątego miejsca po fazie zasadniczej. Nasza liga jest wyrównana i nie jest powiedziane, że nie poradzimy sobie z Dąbrową czy Wisłą – twierdzi prezes.

 

Kulbiej chciał przeprowadzić rozmowę z trenerem Kłosem o przyczynach słabszej dyspozycji w ostatnich meczach, ale ten się rozchorował po powrocie ze Śląska. Szef sam dostrzega pewien problem. – Zawsze imponowały mi waleczne drużyny, których zawodniczki potrafią krzyknąć na siebie i wzajemnie zmobilizować się do gry nawet wtedy, kiedy coś nie idzie po ich myśli. W naszej drużynie wyraźnie tego brakuje. Myślę, że najwyższa pora nabrać charakteru – uważa Kulbiej.

 

Decyzji personalnych nie ma, ale wykluczyć ich nie można.

 

Zależy nam na poznaniu opinii trenera Kłosa, bo on najlepiej zna zespół. W tej chwili jest chory i chcemy mu dać trochę czasu na przeanalizowanie tej sytuacji – wyjaśnia prezes.

 

Zarząd nie chce pochopnie wyciągać konsekwencji wobec zawodniczek, dopóki nie pozna powodów słabych wyników. – Mamy takie zawodniczki, jakie mamy. Zawsze uważaliśmy, że to dobrze dobrany skład. Nie wierzę, że nie stać ich na lepsze wyniki – uważa prezes. – Każda musi grać na tyle, ile potrafi, mam nadzieję że będą potrafiły dostosować się do tego wymogu.

 

Na pewno wpływu na grę drużyny nie mają problemy finansowo-organizacyjne klubu. Klub nie ma wobec zawodniczek żadnych zaległości, ale ta dobra sytuacja może za miesiąc się zmienić. – Możemy spodziewać się trudności. Nasz budżet jest o połowę niższy niż w zeszłym roku i teraz jedziemy na rezerwach – przyznaje Kulbiej.

 

Środków wystarczy na miesiąc. Skąd wzięły się problemy Piasta? – Większość starych sponsorów odeszła od nas – martwi się prezes. – Będziemy z nimi rozmawiać, możliwe, że kogoś uda się przekonać.

 

Autorka tekstu: Natalia Jąder – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved