Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jadar zagra z BOT Skrą w Bełchatowie

Jadar zagra z BOT Skrą w Bełchatowie

Trudno przypuszczać, aby po środowej porażce w Warszawie siatkarzy Jadaru było stać na urwanie chociażby seta BOT Skrze Bełchatów, i to na jej terenie. Priorytetem ekipy jutrzejszego przeciwnika radomian jest jak najlepsze przygotowanie się do spotkań drugiej rundy LM.

Pojedynki ligowe z niżej notowanymi rywalami mają podopiecznym Daniela Jorge Castellaniego służyć jedynie jako przerywnik w ciężkim siłowym treningu. Dlatego nikt w Bełchatowie nie dopuszcza do siebie myśli o innym rozwiązaniu konfrontacji z Jadarem jak szybkie zwycięstwo gospodarzy za trzy „oczka”. Takiego podejścia nie zmienia nawet groźba absencji w pojedynku kluczowych zawodników – atakującego Mariusza Wlazłego i rozgrywającego Macieja Dobrowolskiego.

Po sobotniej porażce radomian z J.W. Construction nawet powyższa sytuacja nie jest w stanie rozbudzić wśród nich zbytnich nadziei na podjęcie skutecznej walki z naszpikowaną gwiazdami Skrą. Wszak do dziś pamiętają srogie lanie, jakie sprawiła im ekipa mistrza Polski w Radomiu. – W tej chwili unikamy jednak powrotów myślami do tego, co było – ucina trener Jadaru Dariusz Luks. – Okres przetarć definitywnie się dla nas zakończył. W Bełchatowie postaramy się zagrać jak najlepiej i pokazać, że wbrew krążącym opiniom mamy charakter. Doświadczenie, które tam uzyskamy, będziemy musieli spożytkować za tydzień w meczu z Gwardią we Wrocławiu. Urasta ono bowiem dla nas do konfrontacji o życie – tłumaczy szkoleniowiec.




Michał Podlewski: Środowy mecz z Delectą uzmysłowił jego obserwatorom, że Skra bez Mariusza Wlazłego i Macieja Dobrowolskiego to nie ta sama maszyna, na którą nie ma mocnych…

Maciej Dobrowolski: Nie przesadzajmy. W Bydgoszczy co prawda dochodziło do nerwowych końcówek setów, jednak i tak zmiennicy udźwignęli ciężar gry. Myślę, że poradziliby sobie również w spotkaniach z bardziej wymagającymi rywalami.

Jadar jednak nie zalicza się chyba do ich grona?

– Nie lekceważymy żadnego zespołu. Jesteśmy w trakcie dość intensywnego okresu treningowego, w którym kładziemy nacisk na siłę. Dlatego nie jest tajemnicą, że do meczu z radomianami podejdziemy z marszu a zwycięstwo będziemy chcieli zapewnić sobie mądrą i skuteczną taktyką.

Ale nie zaprzeczy Pan opinii, która zrodziła się w siatkarskim środowisku, że Wasz sobotni rywal będzie tylko przekąską przed meczem drugiej rundy Ligi Mistrzów z hiszpańskim Portol Drac Palma Mallorca?

– Właśnie wróciliśmy na fotel lidera PLS-u i chcielibyśmy uniknąć sprawienia kibicom przykrej niespodzianki. Poza tym naszym celem są nie tylko jak najkorzystniejsze występy w Lidze Mistrzów, ale także obrona tytułu najlepszej drużyny w Polsce. Dlatego nie możemy pozwalać sobie na straty punktów z teoretycznie słabszymi ekipami.

Tyle że drużyny z czuba tabeli wydają się tracić koncentrację właśnie w spotkaniach z niżej notowanymi rywalami…

– Inaczej podchodzi się do spotkań z Olsztynem czy Jastrzębskim Węglem, a jeszcze inaczej do tych z Bydgoszczą czy Radomiem. Każde z nich ma inne zabarwienie emocjonalne, ale emocje nie mogą przecież decydować o zdobywanych „oczkach”.

Czyli typ Macieja Dobrowolskiego na sobotni mecz brzmi?

– Skoro mamy wygrać za komplet punktów, to najlepiej, żebyśmy rozegrali tylko trzy sety.

Z Maciejem Dobrowolskim rozmawiał Michał Podlewski – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved