Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PZU AZS z Resovią na szczycie ligi

PZU AZS z Resovią na szczycie ligi

Liderujący PZU AZS Olsztyn zmierzy się dziś na wyjeździe z aktualnie trzecią drużyną tabeli PLS. Nie ze Skrą Bełchatów, nie z Jastrzębskim Węglem ani też z AZS Częstochowa - tylko z największą niespodzianką sezonu, rzeszowską Resovią.

Konia z rzędem temu, kto przed inauguracją rozgrywek Polskiej Ligi Siatkówki przewidział, że na półmetku sezonu w czołówce zespołów znajdzie się Resovia, klub wprawdzie z wielkimi tradycjami (cztery tytuły mistrzowskie – 1971,`72,`74,`75), ale z nieporównywalnie niższym budżetem niż „wielka czwórka”. Sukcesu drużyny z Rzeszowa trzeba doszukiwać się więc gdzie indziej. Odpowiedzi na zagadkę długo szukać jednak nie trzeba, jest banalnie prosta – stabilność w składzie i na ławce trenerskiej.

Szkoleniowiec Jan Such od początku ma komfort i pewność posady oraz siatkarskiej kadry – mówi Ireneusz Mazur, trener PZU AZS. – Nawet jeżeli coś mu nie wyjdzie, to jego pozycja w klubie jest niezagrożona. Przynosi to Resovii pozytywne efekty, poza tym widać mądrość taktyczną, doświadczenie i duży potencjał zespołu.



Złoty środek

Rzeszowianie są autorem jak dotąd największej sensacji obecnego sezonu PLS. W minionej kolejce zmiażdżyli wicemistrzów kraju i pretendentów do złota – Jastrzębski Węgiel 3:0 w hali w Szerokiej. Największą siłą Resovii niespodziewanie okazał się atak środkiem, co w walce przeciw podstawowym reprezentantom Polski na tej pozycji – Łukaszowi Kadziewiczowi i Danielowi Plińskiemu – wydaje się wręcz nieprawdopodobne. A jednak Łukasz Perłowski i Michał Kaczmarczyk byli nie do zatrzymania, zdobyli łącznie 21 punktów, nie kończąc zaledwie trzech piłek.

Fakt, że Resovia w Jastrzębiu Zdroju dużo punktowała środkiem, świadczy tylko bardzo dobrze o dojrzałości rzeszowian – komplementuje Ireneusz Mazur. – Każdemu zdarza się jednak słabszy dzień – raz świeci słońce, raz pada deszcz. Oceniając realne szanse jak i również skuteczność poszczególnych pozycji, trzeba przyznać, że Resovia wykorzystywała ten element chwilowej słabości Jastrzębia, a to jest jej duży plus. Trzeba wziąć pod uwagę, że dwóch zawodników z Rzeszowa [Grzegorz Pilarz, Łukasz Perłowski – red.] było w szerokiej kadrze Polski, i efekty tego są widoczne. To nie przypadek, że ta drużyna gra tak dobrze. Ich drugie miejsce w tabeli nie wzięło się z powietrza – wzięło się z wartości siatkarzy. Dlatego musimy być przygotowanym, że w środę walka będzie od samego początku do końca. I nie można powiedzieć, że jesteśmy faworytem. W tej chwili każdy zespół z czołówki tabeli jest równoprawnym rywalem dla każdego.

Such(e) spojrzenie

Nie oznacza to, że rzeszowianie nie mają słabych punktów. Piętą achillesową są ich atakujący – Tomasz Józefacki popełnia proste błędy, a Tomasza Kamuda, który w meczu z Jastrzębskim szybko go zmienił, na wysokim poziomie grał zaledwie w jednym secie.

Nie wiem jeszcze, kto zagra na ataku – przyznaje Jan Such, trener Resovii. – Do końca się przyglądam, ale żeby wygrać, to właśnie atak musi zaskoczyć. Albo Józefacki, albo Kamuda muszą zagrać na dobrym poziomie. Będzie to też pojedynek środkowych. W sobotę nasi okazali się lepsi od pierwszego i drugiego polskiego środkowego, w środę będą rywalizować z numerem 3. i 4. Myślę, że ich to tylko zmobilizuje.

Szkoleniowiec rzeszowian zdaje sobie jednak sprawę, że to nie jego podopieczni są faworytem konfrontacji.

Musimy zagrać na luzie, Jeśli uda nam się to tak jak w Jastrzębiu, to szansa na dobry wynik jest – twierdzi Jan Such. – W zagrywce nie będziemy celować w nikogo, bo wszyscy w PZU AZS przyjmują dobrze. A musimy „prać”, bo Olsztyn ma bardzo dobrego rozgrywającego Pawła Zagumnego. Jeśli jednak zagrywka nam wyjdzie, to z piątego metra nie będzie przecież rzucał krótkich. W Olsztynie jest pełno reprezentantów, obecnych i byłych. Mają bardzo wyrównany skład. Jedyne co, to ławkę mamy lepszą. Swoim zawodnikom trochę na przekór mówię, że nie mają szans w meczu z PZU AZS. Mam nadzieję, że zrobią mi na złość i udowodnią, że są w stanie wygrać.

Początek spotkania Resovia Rzeszów – PZU AZS Olsztyn dziś w hali Podpromie o godzinie 18. Transmisję przeprowadzi Radio Olsztyn.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved