Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Wadim Chamuckich na parkiecie jest twórcą

Wadim Chamuckich na parkiecie jest twórcą

- Nie nazywałbym naszego zespołu Dream Teamem, przede wszystkim to nie po rosyjsku. Mamy po prostu dobry i mocny team. - mówi o swoim zespole jeden z uważanych za najlepszych zawodników na rozegraniu, Wadim Chamuckich.

O nowej drużynie

Nie nazywałbym naszego zespołu Dream Teamem – przede wszystkim to nie po rosyjsku. Mamy po prostu dobry i mocny team. Pozostało nam tylko zrobić odpowiedni wynik. Co zresztą będziemy starali się czynić. Zadanie przed nami postawiono trudne, ale do zrealizowania.



O partnerach

Z tych ludzi, którzy znaleźli się w kadrze nie grałem tylko z Gryszą Afinogienowem, Amerykanami i młodymi zawodnikami. Razem z Andriejem Jegorczewem graliśmy długo i z efektami. Z Igorem Szulepowem broniłem barw reprezentacji bodaj przez sześć lat. Plus Siergiej Tietiuchin i Aleksander Kosariew – wychodzi, że w różnych okresach graliśmy razem z większością zawodników.

O konkurencji

W tym, że razem z Lloyem Ballem gram w jednej drużynie nie ma nic strasznego. Ostra konkurencja stymuluje do solidniejszej pracy i przynosi lepsze efekty. Z tego są tylko plusy – nawet w procesie treningowym. Na sparingach trenerzy mogą postawić po obu stronach siatkarzy klasowego rozgrywającego. Czasu na parkiecie wystarczy dla jednego i drugiego. Oczywiście kto wyjedzie zadecydują trenerzy.

O rozgrywających

Gra na tej pozycji jest decydująca dla zespołu. On trzyma w ręku wszystkie sznurki. Od niego w dużym stopniu zależy końcowy wynik. To jest praca twórcza. Posiadanie jak największej liczby schematów nie wystarcza. Potrzeba jest improwizacja, kreatywność, inwencja twórcza. Na parkiecie jestem twórcą.

O przezwisku

Broda. Było ono ze mną jeszcze w Czelabińsku. Nawet nie pamiętam kto je wymyślił. Jestem z nim już ponad piętnaście lat. Dlaczego Broda? Chyba nie warto zaprzątać sobie tym głowy.

O wędkowaniu

Prawdziwego urlopu u nas nie ma. Maksimum dostajemy dwa tygodnie wolnego. Nad zagraniczne kurorty przedkładam wędkowanie w Ojczyźnie. Miłością do wędkowania zarazili mnie koledzy z zespołu. Mój rekord życiowy – szczupak o wadze 4,5 kg.

O patriotyzmie

Byłem w wielu krajach. Każda na swój sposób jest interesująca. Jednak nic nie zrobiło na mnie specjalnego wrażenia – ani kurorty Turcji, ani wina Francji, ani włoska kuchnia. Lubię pielmieni i rosyjskiego rocka – DDT, Woskresienije, Maszyna wriemieni, radzieckie komedie i w ogóle życie w Rosji.

O rodzinie

Żona ma na imię Tatiana. Mamy czarującą córeczkę Olesię, która również zajmuje się siatkówką.

O emocjach

Siatkówka jest moim żywiołem. Dlatego też mój styl gry jest też emocjonalny. Zgadzam się, czasem nawet zbyt emocjonalny. Inaczej jednak nie potrafię. Nie potrafię grać na pół gwizdka. To nie leży w moim charakterze. Jak już wychodzę na plac to daję z siebie maksimum.

O futbolu

Nie raz ratowałem wynik meczu podbijając piłkę nogę. Na pewno można nazwać mnie w tej dziedzinie specjalistą.

O osobistej kibicce

Dziewczyna Kupawa już dwa-trzy lata prowadzi moją stronę internetową. Ona praktycznie nie opuszcza moich meczów i jest mi bardzo przyjemnie, że są ludzie, którzy tak pasjonują się siatkówką. Ona przyjaźni się z moją rodziną, łączą nas bardzo serdeczne więzi.

O nr 9

Jest to przyzwyczajenie. Gram z dziewiątką od dawna, zaczynałem jeszcze w dzieciństwie. Z czasem zrozumiałem, że ten numer jest dla mnie szczęśliwy. Przez jakiś czas zagrałem w reprezentacji z dwójką i to mi się nie spodobało. Ponownie nałożyłem koszulkę z numerem dziewiątym.

O wierze

Jestem człowiekiem wierzącym, w przeznaczenie też wierzę. Jeżeli człowiekowi coś jest pisane, to tak się stanie. Jak mówi ludowe powiedzenie – co ma wisieć nie utonie. Jestem też przesądny. Gdy czegoś zapomnę i muszę wrócić, to obowiązkowo popatrzę w lusterko.

O strachu

Mam lęk wysokości. Skoki ze spadochronem i oraz inne ekstremalne sporty nie dla mnie. Jestem człowiekiem przyziemnym.

O słabostkach

Kawa – moja słabość. Lubię włoskie i kubańskie odmiany. Mogę wypić kilka litrów dziennie.

O przyszłości

Nie lubię zgadywać co będzie. Jest to sprawa dosyć śliska. Najważniejsze zdrowie i motywacja. Jeżeli tobie siatkówka i wszystko co się z nią wiąże znudziło, to pora kończyć. Ja jeszcze się nie nagrałem się i siatkówka ciągle daje mi satysfakcję.

źródło: pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved