Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Politechnika podejmuje w Warszawie radomski Jadar

PLS: Politechnika podejmuje w Warszawie radomski Jadar

Po sensacyjnym zwycięstwie z akademikami z Częstochowy, AZS Politechnika Warszawa podejmie jutro teoretycznie słabszego rywala – ekipę Jadaru Sport Radom.

Ekipa Jadaru nie ma w składzie sławnych nazwisk, w obecnym sezonie Polskiej Ligi Siatkówki zdobyła jak dotychczas sześć punktów. Atmosfera wokół zespołu nie jest najlepsza i właśnie dlatego to tylko teoretycznie słabszy przeciwnik. Radomianie, stojący pod przysłowiową „ścianą”, przyjadą do stolicy zdeterminowani i żądni zwycięstwa. Dla obu drużyn będzie to na pewno trudne spotkanie.

Będzie to mecz, który ustawi wszystko w drugiej fazie rozgrywek – powiedział szkoleniowiec akademików, Edward Skorek. – Jeżeli go nie wygramy, to trudno nam będzie zrealizować cel minimum, czyli dostanie się do ósemki. Jadar wypracuje sobie kolejne punkty przewagi do ligowej tabeli. Ale nie rozpatruję tego spotkania, jako najważniejszego w sezonie.



Jadar w ostatniej kolejce PLS pokonał na własnym parkiecie 3:2 BKSCh Delectę Bydgoszcz. Bydgoszczanie prowadzili już 2:0, w setach do 19 i 22, żeby kolejne trzy partie przegrać i ostatecznie wywieźć z Radomia tylko jeden punkt. Trener Dariusz Luks podkreślał po meczu, że w przegranych setach jego drużyna zagrała fatalnie. Dopiero w trzecim wróciła do meczu, dzięki skutecznej grze przyjmującego Sebastiana Pęcherza, który zastąpił słabo spisującego się Macieja Pawlińskiego.

Z kolei Politechnika po świetnym meczu pokonała pod Jasną Górą AZS Częstochowa 3:2. Było to drugie w historii zwycięstwo stołecznego zespołu nad ekipą Wkręt-Metu. Po tej wygranej w szeregach Politechniki panują świetne nastroje. Kapitan „Inżynierów”, Piotr Szulc potwierdza te słowa: – Nastroje są na pewno bardzo dobre. Nie wiadomo jedynie co z Markiem Siebeckiem. Nadal nie mamy pewności, czy zagra. Myślę, że ten pozytywny nastrój przełoży się na następne mecze, nie tylko z Jadarem, ale z także z Gwardią i kolejnymi rywalami. Chcemy wygrać w środę za trzy punkty i obecnie to jest najważniejsze.

Szulc, na pytanie czy według niego potyczka z Jadarem będzie najważniejszym meczem w pierwszej rundzie, odpowiada: – Czy najważniejszym? Przełomowym. Zespół wierzy w siebie po zwycięstwie. Trener Skorek już trochę odpuścił intensywność treningów i ciężka praca powinna przełożyć się na lepszą grę w najbliższych spotkaniach. Jestem optymistą i nie widzę zagrożenia.

Kapitan akademików po kontuzji długo nie mógł dojść do wysokiej formy. Dopiero w meczu z AZS Częstochowa przełamał się i rozegrał naprawdę dobre zawody. Imponował poprawnym przyjęciem i skutecznymi atakami. Był jednym z wyróżniających się siatkarzy Politechniki, w dużej mierze przyczynił się do zwycięstwa. – Przed ostatnim meczem trener dał mi trochę wolnego, trenowałem dużo mniej intensywnie – tylko zagrywkę i przyjęcie – opowiada Piotr Szulc. – Przed poprzednimi meczami często nie miałem siły, stąd może i gorsza dyspozycja. Sezon przygotowawczy nie był dla mnie najlepszy ze względu na kontuzję mięśnia czworogłowego – trochę trenowałem, sporo jednak było przerw. Myślę, że moja forma będzie coraz lepsza.

Czy Politechnika pójdzie za ciosem i zwycięży Jadar? Czy zdobędzie kolejne cenne punkty do ligowej tabeli? O tym wszystkim przekonamy się już w środę 7 lutego o godz. 18.00. Wszystkich kibiców zapraszamy do hali „Koło” przy ulicy Obozowej.

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved