Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Juniorki Energi Gedania wygrały ćwierćfinał MP w Gdańsku

Juniorki Energi Gedania wygrały ćwierćfinał MP w Gdańsku

Siatkarki Energi Gedania wygrały w Gdańsku turniej ćwierćfinałowy mistrzostw Polski juniorek. Do dalszych gier awansował też Pałac Bydgoszcz. Podopieczne Witolda Jagły wygrały wszystkie mecze po 3:0.

Na inaugurację gdańszczanki pokonały Pałac Bydgoszcz 3:0 (25:12, 25:18, 25:23). W drugim meczu Barnim Goleniów wygrał z Calisią 3:0 (25:21, 25:15, 25:23). Trener Jagła wystawił do gry dwie nominalne rozgrywające. Aleksandra Pasznik i trenująca na co dzień w SMS Sosnowiec, Joanna Wołosz nie tylko potrafią wystawiać, ale i atakować. – Ustawiłem je po przekątnej. Nie była to klasyczna gra na dwie rozgrywające, bo Ola wystawiała praktycznie tylko w jednym ustawienie. Zresztą w trakcie gry ta koncepcja upadła. W kolejnych meczach stawiać będę na rozegraniu na jedną z tych zawodniczek. Na ktorą? Decydować będzie dyspozycja dnia – przyznaje gdański szkoleniowiec.

W dwóch pierwszych setach gedanistki nie miały najmniejszych kłopotów. Inauguracyjną partię rozpoczęły od wyniku 6:0. W drugiej w miarę wyrównana walka była do 13:9. – Zdobywanie punktów przychodziło nam łatwo, a zatem powstało wrażenie, że bez uszczebku dla wyniku można posprawdzać różne warianty taktyczne. Tymczasem bydgoszczanki pokazały lwi pazur – z uśmiechem po grze mówił trener Jagła. Tylko zawodniczki Pałacu wiedzą, dlaczego zmarnowały szansę na wygranie w secie trzecim. Prowadziły w



nim już bowiem 20:14. Ostatecznie przegrały 23:25.

Energa Gedania praktycznie już po dwóch dniach turnieju zapewniła sobie pierwsze miejsce. W sobotę gdańszczanki po raz drugi zwyciężyły bez straty seta. Tym razem podopieczne Witolda Jagły pokonały Calisię 25:19, 25:16, 25:21. W drugim sobotnim spotkaniu Pałac wygrał z Barnimem Goleniów 3:0 (25:21, 25:12, 25:21). Do gry gospodynie przystąpiły bez Tamary Kaliszuk. Atakująca skręciła nogę i dostała wolne przed niedzielą, kiedy czekały je dwie gry. Jej miejsce zajęła w „6” Magdalena Lenz. Powtórzyła się historia z pierwszego dnia. Dwa pierwsze sety toczyły się pod kontrolą zdecydowaną miejscowych. Pojedynek gospodynie rozpoczęły od czterech punktów z rzędu. Już w drugiej części gry szkoleniowiec pozwolił sobie na zmiany. Joanna Kocemba, która weszła z ławki, wspólnie z Lenz rozbijały rywalki w końcówce drugiego seta. W ostatniej odsłonie gedanistki uśpiło prowadzenie 10:4. Calisia zbliżyła się na 12:13. Wówczas trener Jagła dokonał zmiany rozgrywającej. Joanna Wołosz od razu po wejściu na parkiet zagrała na krótką piłkę do szkolenej koleżanki z SMS Sosnowiec, Maji Tokarskiej. Kolejne punkty dołożyła Lenz i zrobiło się 17:13. Kaliszanki zrywały się później jeszcze dwukrotnie. Zmniejszały straty do 18:20, a następnie z 18:24 do 21:24. Na więcej nie pozwoliła im zepsuta zagrywka przez Karolinę Bałwas. – Bardzo dobre zmiany dały na skrzydle Kocemba i na środku bloku, Ola Szymańska. W kontekście niedzieli, kiedy czekają nas dwa mecze, rywal za mocno nas zmęczył. Niepotrzebnie daliśmy sobie narzucić grę skrzydłami. Przez to musieliśmy dużo skakać – ocenił trener Jagła.

Na zakończenie turnieju Energa pokonała Barnim Goleniów 3:0 (25:17, 25:22, 25:12). Gedanistki zagrały bardzo fair wobec Pałacu Bydgoszcz, który tym samym jako druga drużyna zdobył awans do dalszej fazy rywalizacji. Już po gładkim wygraniu pierwszego seta gedanistki zapewniły sobie pierwsze miejsce w turnieju. Co więcej to od ich postawy zależało to, która z drużyn – Pałac czy Barnim – awansuje do półfinału. Wystarczyłoby, aby gdańszczanki przegrały trzy sety, a bydgoszczanki zostałyby wyeliminowane. – Gramy czysto i szanujemy się wzajemnie. Nawet mi przez myśl nie przeszło, że w ten sposób można wyrzucić z mistrzostw Pałac. Zresztą wydaje mi się, że wszelka nieuczciwość zawsze obraca się przeciwko temu, który ją popełnił – przyznał trener Jagła.

Ale Barnim jakby poczuł swoją szansę. Drugi set był najbardziej wyrównany. Rywalki prowadziły 2:0, a później od wyniku 8:10 zdobyły cztery punkty z rzędu. Ich dobrą passę przerwała dopiero Maja Tokarska. Następnie właśnie przy zagrywce środkowej bloku Energa Gedania odzyskała inicjatywę i wyszła na prowadzenie 17:13. Końcówka to głównie walka Magdalena Lenz – Barnim. Dwa ataki skrzydłowej były nieudane, co zmiejszyło przewagę gedanistek do 23:21. Jednak w dwóch następnych zbiciach Lenz się już nie pomyliła i to ona zakończyła grę w tej partii. Trzeci set rozstrzygnął się przy zagrywce Tamary Kaliszuk, która wynik 0:1 zmieniła na 9:1.

Ten turniej pokazał, że mamy dziesięć zawodniczek, z których każda może wejść na parkiet i pomóc zespołowi. Na niektórych pozycjach są po dwie równorzędne siatkarki. To bardzo ważne, bo każdej zdarzały się słabsze momenty. Naszą siłą powinien być wyrównana drużyna. Za dwa tygodnie na turniej półfinałowy pojedziemy zapewne do Łodzi. Zapowiada się ciekawa konfrontacja, bo gra tam była kapitan juniorek Energi Gedania, Joasia Pomykacz. – mówi trener Jagła.

Turniej w Gdańsku toczył się pod patronatem PKP Energetyka SP. z o.o. Zakład Północny. Dzięki hojności m.in. tej firmy przyznano aż siedem nagród indywidualnych. Za najlepszą libero zawodów uznano Agatę Durajczyk Tamarę Kaliszuk (obie Energa Gedania). Pierwszeństwo wśród rozgrywających otrzymała Natalia Staniucha (Barnim). Ponadto wyróżniono po jednej zawodniczce w każej drużynie. W gdańskim zespole za najlepszą uznano Żanetę Rzepnikowską. Nagrody wręczyli: Zdzisław Stankiewicz, Bogusław Obszański i Hubert Joskowski

W pierwszym niedzielnym meczu, jednocześnie najbardziej zaciętym podczas trzydniowych rozgrywek w Gdańsku, Pałac pokonał Calisię 3:1 (25:14, 26:24, 23:25, 26:24). Kaliszanki nie wykorzystały okazji do doprowadzenia do tie-breaka i w czwartym secie roztrwoniły prowadzenie 21:16.

Zobacz również:

Wyniki i tabela turnieju 1/4 finału MP juniorek w Gdańsku

źródło: energa-gedania.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved