Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Widmo spadku przed Pronarem

Widmo spadku przed Pronarem

Drugi mecz z rzędu przegrali siatkarze Pronaru Hajnówka. W sobotę we własnej sali ulegli 1:3 zespołowi ze Zduńskiej Woli, z którym rywalizują o pozostanie w gronie I-ligowców.

Wydawało się, że po słabej pierwszej rundzie hajnowianie w drugiej będą spisywali się zdecydowanie lepiej. Zaczęli od dwóch wygranych i widmo spadku, które wcześniej się pojawiło, powoli zaczęło się oddalać. Niestety, znowu wróciło. Siatkarze Pronaru przed tygodniem przegrali w Poznaniu, a w sobotę ze Zduńską Wolą i nadal okupują 11 miejsce w tabeli, które oznacza bezpośredni spadek do II ligi.

Musimy spokojnie grać dalej i starać się ciułać punkty. Nasza sytuacja jest bardzo ciężka, ale nie beznadziejna – uspokaja Marek Antoniuk, który wraz z Adamem Aleksadrowiczem prowadzi zespół. – Nie jesteśmy jeszcze na straconej pozycji i wierzę, że uda nam się awansować do strefy barażowej.



To wszystko mogło wyglądać inaczej, gdyby hajnowianie w sobotę wygrali. Wtedy wyprzedziliby w tabeli Zduńską Wolę, a że w zanadrzu mają jeszcze zaległe spotkanie z GTPS-em Gorzów Wielkopolski (rozegrają je w czwartek) – szansa na utrzymanie się na barażowej pozycji byłaby spora. Tak się jednak nie stało. Chociaż siatkarze Pronaru w poszczególnych setach prowadzili dwoma czy trzema punktami, to końcówki należały do przeciwników. Gospodarze nie mogli poradzić sobie z blokiem rywali, ale przede wszystkim słabiej zagrali w przyjęciu. Ponadto w ich grze następowały momenty przestoju, w czasie których seryjnie tracili punkty.

Kamil Łyczko spisał się słabiej niż zazwyczaj – ocenia Antoniuk. – Odbiór zagrywki to był nasz największy problem. W związku z tym nasz atak był strasznie czytelny i nie mogliśmy skończyć poszczególnych akcji. Poza tym w naszej grze zabrakło luzu, zawodnicy byli strasznie spięci. Przypuszczam, że gdyby przed tygodniem wygrali w Poznaniu, to teraz na tej fali pokonaliby i Zduńską Wolę. A mogliśmy w sobotę wygrać, gdyż ten rywal to nie jest jakiś specjalnie mocny przeciwnik.

W sobotnim spotkaniu szkoleniowiec nie mógł skorzystać z kontuzjowanego Piotra Niemca.

Mimo że go brakowało, próbowałem robić inne zmiany, ale jeden błąd pociągał za sobą następny – wyjaśnia Antoniuk. – Po tej porażce mimo wszystko do kolejnych meczów podchodzimy ze spokojem. To dopiero początek rundy rewanżowej, za nami tylko cztery spotkania, więc jeszcze wszystko jest możliwe.

Pronar Hajnówka – SPS Zduńska Wola 1:3

(23:25, 22:25, 25:21, 20:25)

Składy:

Pronar: Aleksandrowicz, Wójcik, Babińczuk, Gołębski, Woroniecki, Kacperski, Łyczko (libero) oraz Saczko, Zrajkowski, Iwaniuk, Maksymiuk.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved