Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Rozstanie z Częstochową w atmosferze skandalu

Rozstanie z Częstochową w atmosferze skandalu

Klub zatrudnił nowego szkoleniowca Harry Brokkinga, mimo że Skorek miał ważny kontrakt do 2008 roku. - Dla mnie prezes Andrzej Szewiński już dawno stracił jakąkolwiek wiarygodność, albo jest się szefem, albo marionetką - powiedział Skorek.

Zdaniem byłego szkoleniowca częstochowski klub wciąż nie wypłacił mu wszystkich należnych pieniędzy. O jaką kwotę chodzi? Tego nie chce zdradzić żadna ze stron, zasłaniając się tajemnicą handlową. Wiadomo, że nie są to małe pieniądze, bo sprawę musi zaopiniować rada nadzorcza klubu, która wyraża zgodę na wszystkie transakcje przekraczające kwotę 25 tysięcy euro. Kwestią sporną jest również termin wygaśnięcia kontraktu. Skorek twierdzi, że przestał być trenerem już przed zerwaniem kontraktu, dlatego będzie się ubiegał o wyższe odszkodowanie.

Konrad Pakosz, wiceprezes Wkręt-Metu Domeksu AZS nie rozumie pretensji Edwarda Skorka. – Wszystkie pieniądze zgodnie z kontraktem zostaną wypłacone. Jeszcze nikt nie opuścił naszego klubu bez należnych mu pieniędzy. Wiążący jest dla nas kontrakt, który nie precyzuje, kiedy dokładnie pieniądze powinny być wypłacone – mówi Konrad Pakosz.



Trener Politechniki Warszawskiej jasno deklaruje, że będzie walczył o swoje prawa i nie wyklucza wystąpienia na drogę sądową. – Konsultowałem się z prawnikami i nie będę czekał na to, co zrobi klub. Moim zdaniem kontrakt został zerwany już w pierwszym roku. O zakontraktowaniu nowego trenera dowiedziałem się z mediów. Na szkolenie trenerów do Olsztyna wysłano Harry Brokkinga i Radosława Panasa, czyli faktycznie nie byłem trenerem, dlatego należy mi się wyższe odszkodowanie – twierdzi Edward Skorek.

Działacze Wkręt-Metu mają jednak odmienne zdanie. – Umowa została zerwana w drugim roku – twierdzi Pakosz. Nikt nie chce przyznać jednak, że kontrakt został sformułowany niefortunnie i nie przewiduje m.in. sytuacji, w której odszkodowanie byłoby niższe po podpisaniu przez Skorka umowy z innym klubem. – Wszyscy jesteśmy mądrzejsi po fakcie, ale w momencie podpisywania kontraktu nie mogliśmy wszystkiego przewidzieć – tłumaczy Konrad Pakosz.

źródło: Dziennik Zachodni

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved