Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Orzeł leciał za wysoko

Orzeł leciał za wysoko

Poznaniacy jeszcze do niedawna kolekcjonowali kolejne zwycięstwa. Teraz dostali zadyszki i wczoraj przegrali we własnej hali z czwartym w tabeli Orłem Międzyrzecz 1-3.

„Widziałam orła cień, do góry wzbił się niczym wiatr..” śpiewała kiedyś w wielkim przeboju polskiej muzyki Katarzyna Stankiewicz wraz z zespołem Varius Manx. Wczoraj z całą pewnością słowa tego utworu mogli nucić siatkarze i kibice AZS UAM Poznań. Może zawodnicy Orła z Międzyrzecza nie latali tak wysoko, ale z całą pewnością ich „drapieżność” w grze można przyrównać do orlich ataków.

Już pierwszy set pokazał, że tym razem własna hala może nie być aż tak dużym atutem dla ekipy gospodarzy. Tym bardziej, że wraz z siatkarzami z lubuskiego przyjechał na mecz głośny klubu kibica, dzięki któremu międzyrzeczanie mogli czuć się jak u siebie w domu. Mimo to AZS zdołał uzyskać wysoką przewagę jak na spotkanie dwóch wyrównanych zespołów (20-14). Trzeba wspomnieć, że zespoły zdobywały punkty, głównie po swoich udanych zagraniach, czy to w ataku czy w obronie, a nie z błędów rywala. Orzeł nie poddawał się w czym duża zasługa libero Kabzińskiego, który swoimi interwencjami umożliwiał wyprowadzanie kontr. Co ważne dla gości były one skuteczne. Dzięki bardzo dobrej grze w ataku Wesołowskiego i przestoju w grze poznaniaków przy wyniku 23-20, doszło do emocjonującej końcówki. Wtedy ciężar gry wziął na siebie, jak przystało na kapitana zespołu Damian Lisiecki, a jego skuteczny blok zakończył pierwszą partię.



W drugiej odsłonie spotkania oba zespoły znowu szły „łeb w łeb” do czasu, gdy przy stanie 16-16 na zagrywce stanął środkowy AZS-u Piszczyk. Po serii trzech udanych zagrań gospodarze wyszli na prowadzenie 19-16 i chyba za szybko uwierzyli w wygraną. Skarcił ich skutecznie rozgrywający Orła Grzegorz Pająk, który swoimi silnym zagrywkami siał popłoch w przyjęciu gospodarzy. Nie minęły dwie minuty, a prowadzenie 20-19 objęli przyjezdni. Zdołali je oni utrzymać do samego końca. Przy stanie 24-23 dla Orła o czas poprosił trener Stanulewicz, a na zagrywce w zespole gospodarzy pojawił się Śmietana za Grabowskiego. Pomimo złego przyjęcia, Pająk rozegrał piłkę do Wesołowskiego, a ten skutecznym atakiem obił blok Lisieckiego i mieliśmy w meczu remis.

Później gra gospodarzy była już wyraźnie słabsza w przeciwieństwie do ich rywala. Pająk coraz częściej rozgrywał kombinacyjnie, często gubiąc blok poznaniaków. „Mózg zespołu” Orła grał bardzo dobrze, a do jego gry dostosowała się reszta zespołu. Karbowiak, Wesołowski, Janas, Jakubczak – wszyscy Ci gracze grali bardzo skutecznie w ataku dzięki czemu Orzeł prowadził przez całego trzeciego seta. Nawet świetna gra atakującego Pikulskiego (zmienił Małkę) nie mogła pomóc na tyle gospodarzom, aby przeciwstawić się zdeterminowanym międzyrzeczanom. Przy stanie 24-21 dla gości AZS zdołał zdobyć jeszcze jeden punkt, ale było to wszystko na co pozwolił Orzeł w tym secie.

Czwarty set, jak się później okazało był ostatnim w tym dniu. Bezradność gospodarzy była jeszcze większa. Dobrą grę mogliśmy obserwować tylko momentami, co przy wybitnie dysponowanym przeciwniku nie mogło przynieść powodzenia. Goście prowadzili 19-14, 22-16. Nadal skuteczny był Wesołowski, ale reszta zespołu także nie zwalniała tempa. Gra w ataku rozkładała się równomiernie na wszystkich graczy Orła, co utrudniało poznaniakom skutecznie ustawienie bloku. Po ostatnim gwizdku sędziego na boisko wbiegła rozentuzjazmowana grupa kibiców z Międzyrzecza, która wspólnie z zawodnikami cieszyła się z wygranej.

Orzeł dzięki wygranej za trzy punkty zapewnił sobie udział w play-off. Jedyną niewiadomą dla międzyrzeczan pozostaje ile spotkań rozegra we własnej hali, bowiem już w tej kolejce wyjaśniło się, ze ich rywalem w pierwszej rundzie będzie AZS UZ Zielona Góra. Paradoksalnie ta porażka może wyjść poznaniakom na dobre, bowiem w razie porażki Orła w Poznaniu mógł on przesunąć się w dół tabeli. Groziłoby to bezpośrednim spotkaniem obu tych zespołów w play-off. W niej pomimo niższego miejsca w tabeli faworytami byliby międzyrzeczanie, którzy już dwukrotnie w tym sezonie pokonali AZS (3-0 i 3-1). Akademicy wciąż czekają na swojego przeciwnika.

KU AZS UAM Poznań – Orzeł Międzyrzecz 1:3

(26:24, 23:25, 22:25, 19:25)

Składy zespołów:

AZS UAM: Lisiecki, Wojnowski, Małka, Kramer, Grabowski, Karolkiewicz, Iglewski (libero) oraz Piszczyk, Pikulski, Konieczny, Śmietana

Orzeł: Pająk, Wesołowski, Karbowiak, Jakubczak, Janas, Pajor, Kabziński (libero) oraz Antczak, Buczma, Korzeniewski

Zobacz również:

Wyniki 17. kolejki oraz tabela gr. 1 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved