Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Przed meczem Centrostal Bydgoszcz – Pronar Zeto Białystok

Przed meczem Centrostal Bydgoszcz – Pronar Zeto Białystok

Białostoczanki zaczną w sobotę rundę rewanżową LSK bydgoskim meczem z Centrostalem. Trener Marian Kardas liczy w niej na zdobycie 12 punktów i w efekcie na 6. miejsce w tabeli.

Po rozegraniu dziewięciu spotkań sytuacja Pronaru Zeto Astwy nie jest różowa. Białostoczanki z dorobkiem siedmiu punktów zamykają ligową tabelę. Co prawda strata do bezpiecznego ósmego miejsca, które pozwala grać w play-off, wynosi tylko jeden punkt, ale nasze zawodniczki muszą zdecydowanie poprawić swą grę, aby ich przygoda z ekstraklasą nie trwała tylko jeden sezon.

-Oczywiście po pierwszej rundzie jest niedosyt, ale ta strata jest minimalna – ocenia szkoleniowiec Pronaru. – Chociaż zbliżająca się runda może być trudniejsza, ponieważ większość meczów z zespołami z dolnej części tabeli gramy na wyjeździe. Z drugiej jednak strony w salach rywali już pokazaliśmy, że potrafimy dobrze grać i wierzę, że tak właśnie będzie. Dziewczyny po pierwszej rundzie są po prostu wściekłe, są niezwykle zmobilizowane, żeby teraz spisać się lepiej.



Czy ta mobilizacja pomoże białostoczankom w kolejnym meczu – okaże się jutro. Przed białostoczankami bowiem niezwykle trudne zadanie, zmierzą się na wyjeździe z Centrostalem. Bydgoszczanki zajmują trzecie miejsce w tabeli, a w pierwszej rundzie lepsze spotkania przeplatały ze słabymi. Jednak ostatnio zagrały bardzo dobrze. Przed tygodniem rozbiły w trzech krótkich setach co prawda nie najsilniejszą Gwardię Wrocław.

Ze starć z Centrostalem nasze siatkarki nie mają miłych wspomnień. Jeszcze przed startem ligi czterokrotnie przegrały z tymi rywalkami w rozgrywkach Pucharu Polski, a kolejną porażkę zaliczyły już na inaugurację ekstraklasy. Wtedy we własnej sali białostoczanki wygrały tylko seta, a było to możliwe głównie z tego powodu, że rywalki popełniły masę błędów.

Można powiedzieć, że z tym przeciwnikiem przegrałyśmy wszystko, co było do przegrania i mam nadzieję, że teraz będzie inaczej – mówi białostocka środkowa, Dominika Koczorowska. – Już żarty się skończyły, był czas na zgranie i teraz trzeba zdobywać punkty, a teraz każdy będzie dla nas na wagę złota. Moim zdaniem jesteśmy w stanie wygrać w Bydgoszczy, ponieważ nie jest to rywal, który gra jakąś nadzwyczajną siatkówkę. Musimy tylko zagrać przez całe spotkanie tak dobrze, jak udaje nam się w poszczególnych meczach tylko w pierwszych setach.

Przynajmniej teoretycznie białostoczanki są teraz mocniejsze niż w spotkaniu na inauguracje rozgrywek. Wtedy bowiem z powodu urazu nie wystąpiła Sylwia Pycia. Teraz wszystkie zawodniczki są do dyspozycji trenera. Powinna wystąpić już też Koczorowska, która przed tygodniem w meczu z Winiarami Kalisz nie zagrała z powodu przeziębienia.

– Teraz już się wyleżałam i zdrowie zdecydowanie bardziej dopisuje – stwierdza zawodniczka.

– Niestety jednak Dominika nie trenowała z nami praktycznie przez cały tydzień i dopiero przed meczem podejmiemy decyzję, czy wystąpi – wyjaśnia szkoleniowiec Pronaru.

Autor tekstu: Tomasz Piekarski – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved