Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: To będzie mecz o sześć punktów

PLS: To będzie mecz o sześć punktów

Błędy decydowały o dotychczasowych porażkach Jadaru Radom i Delecty Bydgoszcz w PLS-ie. W bezpośrednim pojedynku oba zespoły nie będą rozpamiętywały minionych zdarzeń...

…ale walczyły do upadłego, gdyż na parkiecie do podniesienia w rzeczywistości leży nie trzy, a sześć punktów

Zarówno Jadar, jak i jego jutrzejszy rywal tegoroczne rozgrywki rozpoczął od porażek z zespołami z górnej półki. Sympatycy dyscypliny w Radomiu i Bydgoszczy wierzyli, że nabyte przez ich pupili doświadczenia zaprocentują w spotkaniach ze słabszymi rywalami. Jakże ogromny zawód przeżyli jedni i drudzy, gdy zmuszeni byli przełknąć gorycz porażki z Resovią Rzeszów czy Mostostalem-Azoty Kędzierzyn-Koźle. Pomimo upływu czasu przyczyn powyższej sytuacji nie znaleziono. – Zawodnicy ciężko pracują na treningach, a gdy przychodzi do meczu, zdarzają się momenty w których nerwy plączą im nogi i stają się dostarczycielem punktów dla rywali – rozkłada bezradnie ręce Wiesław Popik szkoleniowiec Delecty. – Trener mówi, że gramy jak panienki, a ja uważam, że gramy jeszcze gorzej – nie szczędzi gorzkich słów w kierunku drużyny Rafał Knasiecki – libero bydgoszczan.



Retorykę trenera Popika można by przenieść także na radomski grunt. Przed dotychczasowymi meczami Jadaru wszystko wskazywało na to, że zespół był gotowy do walki na pełnych obrotach. Seryjnie popełniane proste błędy – zwłaszcza w końcówkach setów – sprawiały jednak, że marzenia o punktach legły w gruzach. Kibiców frapują pytania, czy siatkarze płacą wciąż frycowe w PLS-ie, czy może cierpią na syndrom beniaminka? – Bez względu na to, co mówią teorie i statystyki, mecz z Delectą musimy wygrać – ucina dyskusje trener radomian Dariusz Luks. I może obie ekipy nie mają jeszcze noża na gardle – do rozegrania pozostało im bowiem dziesięć kolejek – to jednak ewentualne zwycięstwo z pewnością pozwoliłoby złapać oddech na kilka najbliższych tygodni.

Niekorzystne wyniki osiągane przez oba teamy sprawiły również, że w kuluarach rozgorzała dyskusja o konieczności roszad na stanowiskach trenerskim po ewentualnej porażce jednego z zespołów. Popik zapowiedział, że jeżeli jego podopieczni stracą punkty, a jego odejście pomoże drużynie w odbudowaniu się, nie będzie na siłę trzymał się stołka. Dariusz Luks tymczasem na przedmeczowej konferencji prasowej stwierdził, że nie otrzymał sygnałów od szefów klubu, aby mecz z Delectą był jego ostatnim w Radomiu. – Wierzę w zwycięstwo swoich podopiecznych, a także w to, że po nim powyższa dyskusja odejdzie w niepamięć – powiedział.

Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że mecz Jadaru z Delectą jest jednym z tych o sześć punktów – twierdzi Maciej Kosiak, kierownik zespołu Delecty. – Wydaje mi się, że w hali MOSiR-u w Radomiu rywalizacja toczyć się będzie o… dziewięć punktów. Skończył się czas, kiedy zespoły mogły pobierać lekcję od innych. Teraz same muszą zacząć zdobywać punkty. Dla nas lepszej okazji ku temu niż w Radomiu już długo nie będzie. Uważam, że pod względem personalnym, a także umiejętności ani my, ani Jadar nie odbiegamy od zespołów środka tabeli. Potrzebujemy tylko przełamania…

Zdajemy sobie sprawę do jak ogromnej rangi urosło to spotkanie. Będziemy walczyć nie tylko o punkty, ale także o podniesienie naszego morale – mówi Mariusz Wiktorowicz, II trener Jadaru. – Personalnie drużyny prezentują się bardzo podobnie, na każdej pozycji trwa zażarta rywalizacja. Nie widzę, jednak, aby któraś ze stron wybitnie przeważała w jakimś elemencie. Obydwie drużyny wyjdą na parkiet po to, aby wygrać. Moim zdaniem o triumfie w tej konfrontacji zadecyduje większa charyzma i wola walki. A może wreszcie uda się nam zaskoczyć rywala mocną zagrywką, nad którą usilnie pracujemy.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved