Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Final Four w Moskwie, Skra zagra z Palma Mallorca

LM: Final Four w Moskwie, Skra zagra z Palma Mallorca

Dziś w Luksemburgu rozlosowano pary kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Bełchatowska Skra zagra w pierwszej rundzie pucharowej dwumecz z Drac Palma Portoll. Pierwszy mecz będzie w Hiszpanii (14 lutego), a rewanż w Bełchatowie (21 lutego).

Wiemy również, że Final Four INDESIT EUROPEAN CHAMPIONS LEAGUE MEN – 2006/2007 zostanie rozegrany w Moskwie w dniach 31.03 – 1.04, a gospodarzem będzie miejscowe Dynamo.

Siatkarze Majorki wygrali w pierwszej rundzie rywalizację w grupie A. W pokonanym polu zostawili między innymi francuski Tours i rosyjski Lokomotiv Biełgorod. Trzeba jednak pamiętać, że Rosjanom odebrano dwa zwycięstwa za grę nieuprawnionego zawodnika.



Najbardziej znanym siatkarzem hiszpańskiego klubu jest Stéphane Antiga, przyjmujący reprezentacji Francji, który grał na ostatnich mistrzostwach świata w Japonii. Poza nim w zespole z Majorki gra jeszcze m.in. jego rodak Marien Moreau, Ukrainiec Wołodimir Titarenko, Brazylijczyk Rodrigo Freitas. W składzie są też reprezentanci Hiszpanii.

Lecimy na Majorkę, ale nie na wczasy – powiedział wiceprezes Zarządu BOT Skry Konrad Piechocki. Nie ukrywał jednak swego zadowolenia. – Na pewno trudniejsze byłyby kluby włoskie czy rosyjskie. Z umiarkowanym więc optymizmem przyjmujemy wyniki losowania.

– Mogliśmy trafić lepiej, ale i gorzej – uważa Jacek Nawrocki, drugi trener bełchatowskiego zespołu

Mogliśmy trafić lepiej, ale i gorzej – uważa Jacek Nawrocki, drugi trener bełchatowskiego zespołu. Wiceprezesowi Konradowi Piechockiemu już znacznie wcześniej śniło się, że Skra zmierzy się z Noliko Maaseik. – Nie można narzekać, bo na papierze losowanie było dla nas szczęśliwe. Wszystko jednak okaże się na boisku – podkreśla Piechocki.

Mistrzowie Polski mogli trafić na ta silnych rywali, jak broniący tytułu Sisley Treviso, wicelider Serie A Bre Banca Lannutti Cuneo (zagrają ze sobą) czy też Lokomotiv Biełgorod. Los okazał się łaskawszy, przydzielając Skrze rywala z Balearów. Choć ostatnio w siatkówce Hiszpania jest notowana niżej od Polski, to Portol był jedną z rewelacji Ligi Mistrzów. W grupie doznał tylko dwóch porażek – z Lokomotiwem Biełgorod i Buducnostią Podgorica. W grupie miał jeszcze francuski Tours VB, niemieckie evivo Düren i austriacki Hypo Tirol Innsbruck.

Najbardziej znanym zawodnikiem zespołu z Majorki jest słynny Francuz Stephane Antiga, który znalazł się w czołówkach kilku indywidualnych klasyfikacji Ligi Mistrzów. Wśród najlepiej punktujących zawodników był 23 (132 pkt.). Ale najsilniejszą stroną hiszpańskiej drużyny jest przyjęcie zagrywki. Najlepszy w tym rankingu był argentyński libero Portolu Alexis Ruben Gonzales, a drugi – Antiga.

Atakujący z Majorki Giullermo Fernandez Fallasca był drugim punktującym fazy grupowej, a czwarty pod względem liczby punktów zdobytych z zagrywki. Ali i Hiszpanie mogą się bać, bo pod względem zdobytych punktów i w ataku triumfował Mariusz Wlazły.

Oprócz nich w zespole z Palmy występują Brazylijski przyjmujący Rodrigo Freitas, ukraiński środkowy Wołodymir Titarenko (11. w bloku, ale za Janne Heikkinenem i Jewgienijem Iwanowem), były kolega klubowy Vitajija Kiktiewa z Lokomotiwu Charków, skrzydłowy z Argentyny Mauricio Arrua. Zmiennikiem Guillermo Falascy na pozycji atakującego jest Francuz Marien Moreau, zaś rozgrywa starszy brat Guillermo – Miguel Angel Falasca. W ostatnim spotkaniu Ligi Mistrzów z Buducnostią, wygranym 3:1, Portol zagrał w składzie: Miguel Falasca (6 pkt), Arrua (14), Titarenko (9), Guillermo Fallasca (24), Freitas (16), Molto (9), Gonzales (libero), Perez (1), Torres. Trenerem jest Marcelo Mendez.

Pierwsze spotkanie rozegrane zostanie 14 lutego na Balearach, zaś rewanż tydzień później w Bełchatowie. Zwycięzca zagra o awans do Final Four, które odbędzie się w Moskwie, albo z Tours, albo z DHL Ostrava. Czesi zajęli czwarte miejsce w grupie D, ale awansowali, bo lider – Dynamo Moskwa – organizuje turniej finałowy.

Trenowali w wodzie

Bełchatowianie o wynikach losowania dowiedzieli się w Grecji. – Niewiele wiemy o naszym przeciwniku, ale na tym etapie nie ma już słabych zespołów – ocenia Konrad Piechocki. Drugi trener bełchatowskiego zespołu uważa, że polska siatkówka jest teraz na tak wysokim poziomie, że to rywale powinni się nas bać. – Mamy pecha, bo znów ważny mecz w Lidze Mistrzów będziemy musieli rozegrać między spotkaniami na szczycie w PLS – z Jastrzębiem i Olsztynem – dodaje Nawrocki.

Wczoraj siatkarze Skry zwiedzali Ateny. Wycieczkę zorganizował im Grzegorz Nowak, polski nauczyciel pracujący w Grecji. – Zobaczyliśmy Akropol i Stadion Olimpijski – opowiada Piechocki. Później drużyna trenowała na… plaży. Zawodnicy rozciągali mięśnie stojąc w wodzie. Piechocki: – Najgłębiej wszedł Maciek Dobrowolski, bo podobno morska woda dobrze wpływa na leczenie kontuzji (śmiech).

Do Polski drużyna miała wrócić późnym wieczorem, a już jutro o godz. 17 podejmie w lidze Mostostal Azoty Kędzierzyn Koźle.

Wyniki losowania:

VfB Friedrichshafen (GER)     vs. Noliko Maaseik (BEL)
Brebanca Lannutti Cuneo (ITA) vs. Sisley Treviso (ITA)
Lube Banca Macerata (ITA)     vs. Panathinaikos Ateny (GRE)
Lokomotiv Biełgorod (RUS)     vs. Knack Roeselare (BEL)
Drac Palma CV Pórtoll (ESP)   vs. Skra Bełchatów (POL)
DHL Ostrava (CZE)             vs. Tours Volley-Ball (FRA)

źródło: gazeta.pl, inf. prasowa, pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved