Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Jacek Skrok w Radomiu

Jacek Skrok w Radomiu

Jacek Skrok najbliższe tygodnie zamierza spędzić w Radomiu. Nie otrzymał propozycji z Jadaru - przyjechał nadrobić rodzinne zaległości i trochę pomieszkać. Skrok jest jednym z najbardziej znanych radomskich siatkarskich szkoleniowców.

Radomski szkoleniowiec posadę pierwszego trenera siatkarek Stali Bielsko-Biała stracił przed niespełna dwoma tygodniami. Przyznaje, że działacze Polskiego Związku Piłki Siatkowej odstraszyli go od składania dokumentów w konkursie na selekcjonera polskiej reprezentacji kobiet.

Zarząd bielskiego klubu decyzję o pańskim zwolnieniu argumentował tym, że taktyka bielskiego zespołu jest czytelna. W dobie transmisji, nagrywania spotkań, to dość naciągany argument.



Nie będę tej argumentacji komentował. Przywilejem działaczy jest zatrudnianie i zwalnianie trenerów. Każdy powód jest wtedy dobry. Ale chyba nikt nie wierzy w to, że mój następca w ciągu jednego treningu zmienił taktykę i dlatego dziewczyny pokonały lidera.

Po odejściu z Bielska-Białej przyjechał pan do Radomia. Wyłącznie na urlop?

Zanosi się chyba nawet na dłuższy urlop. Nie mam żadnej propozycji. Aby uciąć spekulacje, posady nie proponował mi także Jadar. Od roku bardzo mało czasu spędzałem z najbliższymi, więc teraz chcę nadrobić zaległości. Nie wybieram się nigdzie, chcę pomieszkać w Radomiu. Nigdy nie byłem zwolennikiem zmiany trenera w trakcie sezonu. Nie jest to najlepsze rozwiązanie. Dopuszczam to wyłącznie wtedy, gdy jest konflikt pomiędzy trenerem a zawodnikami.

A jak określi pan relacje pomiędzy sobą a zawodniczkami z Bielska-Białej?

Nie miałem żadnych problemów, żyłem z nimi w zgodzie. Jednym słowem relacje były bardzo dobre.

Woli pan pracować z kobietami czy z mężczyznami?

Myślę o tym, aby dalej pracować z kobietami. To z żeńskim zespołem odniosłem sukces, jakiego nie udało mi się osiągnąć z drużyną mężczyzn, więc to chyba właściwy kierunek. Tak naprawdę nie ma jednak większych różnic, może kobiety wymagają więcej delikatności.

Rozważał pan możliwość wystartowania w konkursie na selekcjonera reprezentacji kobiet?

To nie tylko moje zdanie, ale wielu polskich trenerów: do składania dokumentów w konkursie zniechęciła nas postawa Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Od początku przeważała opinia, że szkoleniowcem musi zostać obcokrajowiec. Na pewno działacze chcieliby, aby z kobietami pracował drugi Raul Lozano. Takie nastawienie działaczy było głównym powodem, dla którego nie startowaliśmy w konkursie.

Autorem wywiadu jest Jerzy Stobiecki – „Echo Dnia”

źródło: echodnia.eu

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved