Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Przed meczem Avia Świdnik – Płomień Sosnowiec

I liga: Przed meczem Avia Świdnik – Płomień Sosnowiec

Święto świdnickiej siatkówki, na które wszyscy czekają! - tak o spotkaniu z wiceliderem rozgrywek, Płomieniem Sosnowiec, zaczyna opowiadać trener Avii Świdnik, Sławomir Czarnecki.

Stawką dla obu drużyn są czołowe miejsca I ligi. Sosnowiecki Płomień to jeden z najbardziej zasłużonych klubów siatkarskich w naszym kraju. Jak podkreśla trener Czarnecki, mimo spadku do I ligi w drużynie trzykrotnego mistrza Polski i zdobywcy Klubowego Pucharu Europy nadal występuje kilku świetnych i obiecujących zawodników: – Największym zagrożeniem będzie Jakub Łomacz. To siatkarz postury naszego Zbigniewa Żurka, a więc szybki i bardzo dynamiczny. Dysponuje silną zagrywką, dobrym przyjęciem i bardzo skutecznym atakiem – twierdzi szkoleniowiec Avii. – Oprócz Łomacza krwi mogą nam również napsuć przyjmujący Rafał Legień i mistrz Polski juniorów Grzegorz Kosok – dodaje.

Legień to bardzo doświadczony 37-letni zawodnik, który w 1996 r. z Płomieniem zdobywał mistrzostwo Polski. Na koncie ma również Puchar Polski z roku 2003. Obecnie jest kandydatem miesięcznika „Super Volley” na najlepszego libero w Polsce.



W zeszłym roku po relegacji z najwyższej klasy rozgrywkowej Płomień znalazł się ostrym zakręcie. Od klubu odwrócili się sponsorzy i chciano go połączyć z Energetykiem Jaworzno. Ostatecznie i ku radości kibiców zespół udało się uratować. Przed nowym sezonem w Sosnowcu nikt nie mówił o powrocie do PLS. Tymczasem podopieczni trenera Mirosława Zawieracza przegrali do tej pory tylko dwa razy i szybko stali się głównym kandydatem do awansu. – Sosnowiczanie w lidze spisują się świetnie. Do lidera [AZS Nysa – red.] brakuje im zaledwie dwóch punktów. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że do Świdnika przyjeżdżają po zwycięstwo, tym bardziej że nysanie w najbliższej kolejce pauzują. My jednak nie odpuścimy i będziemy walczyć o każdą piłkę – zapewnia Czarnecki.

Gospodarze zapewne faworytem 18. kolejki nie są, ale zamierzają zabrać punkty walczącemu o awans rywalowi. Uzyskanie korzystnego wyniku jest dla Avii o tyle ważne, że w przypadku zwycięstwa utrzymałaby ona czwarte miejsce w tabeli. Świdniczanom po piętach depczą rezerwy Skry Bełchatów, które grają u siebie zaległe spotkanie z Inotelem Poznań. – Jesteśmy niepokonani od ośmiu kolejek i walczymy o utrzymanie czwartego miejsca. Myślę, że będziemy jutro w stanie dorównać faworyzowanemu Płomieniowi – kończy trener Czarnecki.

Avia wystąpi w swoim najsilniejszym składzie. Nie zagrają natomiast Marcin Ogonowski, który co prawda wznowił treningi, ale nie jest jeszcze w pełni dyspozycji po operacji ścięgna Achillesa, oraz Tomasz Bogusz cierpiący na skręcenie nogi.

Autor tekstu: Łukasz Minkiewicz – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved