Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > D.Marszałek: Oby nasza współpraca układała się pomyślnie

D.Marszałek: Oby nasza współpraca układała się pomyślnie

W minionym tygodniu w Polsce gościła delegacja norweskiego związku NBVF. Celem wizyty było przeprowadzenie konferencji dla polskich trenerów siatkówki, o czym m.in. opowiada trener reprezentacji Norwegii i koordynator z ramienia związku - Dariusz Marszałek.

Justyna Kuc: Kiedy rozpoczęła się Państwa wizyta?

Dariusz Marszałek: Jako bezpośrednio odpowiedzialny za umowę PZPS – NVBF ze strony norweskiej przyjechałem do Polski wcześniej, aby przeprowadzić wstępne rozmowy. Reszta delegacji norweskiej doleciała do Warszawy we wtorek wieczorem. Od pierwszego do ostatniego dnia wizyty byliśmy pod opieką Witolda Romana, będącego odpowiedzialnym za realizację umowy ze strony PZPS.



J.K.: Jakie kwestie dotyczące współpracy obu związków zostały podczas niej omówione?

D.M.: Podczas wizyty w Polsce zostały omówione terminy współpracy między PZPS i NVBF na rok 2007. Wspólne treningi i mecze w piłce plażowej i halowej, wspólne seminaria dla sędziów, kursy dla trenerów, wymiana pomiędzy SMS i TVN (ToppVolley Norge) to najważniejsze punkty umowy, które będą realizowane w tym roku.

J.K.: Na czym dokładnie ma polegać taka współpraca?

D.M.: Jedną z form współpracy jest m.in. organizowanie szkoleń dla trenerów. Z norweskiej strony mamy, czego nauczać w piłce plażowej, natomiast Polacy na odwrót w piłce halowej. Dlatego też prowadzącymi kursów w beach volley są trenerzy NVBF (m.in. 25.01.07 w Łodzi – prowadzącymi byli trener brazylijski zatrudniony w NVBF – Marcelo Penner Suares i NBVF sport chef beach volley – Tor Inge Askeland), a w przypadku kursów w piłce halowej strona polska. Ta wymiana na pewno przyniesie korzyści dla obu stron.

J.K.: Czy dotarły do Pana już wiadomości, jak ten kurs został odebrany przez polskich trenerów?

D.M.: Z relacji uczestników pierwszego w Polsce kursu dla trenerów plażówki w Łodzi wynika, że był to bardzo udany kurs. Polscy trenerzy w liczbie aż 50 osób, skorzystali z okazji do podniesienia swoich kwalifikacji trenerskich, uczestnicząc w zajęciach teoretycznych i praktycznych. Jeszcze przed odjazdem zostałem zapytany o następny kurs w jak najbliższym terminie, więc zainteresowanie jest duże.

J.K.: Czy znalazł Pan także czas na to, aby obejrzeć spotkania polskich zespołów?

D.M.: Dzięki uprzejmości klubów PLS mogłem oglądać na żywo mecze pucharowe w Olsztynie i Bełchatowie, jak również mecz PLS w Rzeszowie pomiędzy Skrą Bełchatów i Resovią Rzeszów. Po obejrzeniu tych spotkań mogę tylko potwierdzić, że polskie drużyny klubowe grają siatkówkę na wysokim poziomie. To cieszy, że wyniki reprezentacji przekładają się na poziom gry klubów i… oby tak dalej.

J.K.: Będąc w Polsce zapewne odwiedził Pan także Rzeszów, który jest Panu bliski?

D.M.: Tak. Ostatnim miejscem mojego krótkiego pobytu w Polsce były moje strony rodzinne, więc nic dziwnego, że byłem w Rzeszowie także na hali Podpromie, aby spotkać się z kierownictwem Resovii i zobaczyć w akcji mojego podopiecznego – Geira Eithuna. Z tego, co zobaczyłem, to mogę wnioskować, że Geir powinien być jednym z podstawowych zawodników Resovii do końca sezonu. W meczu z Delectą i w meczu ze Skra, Eithun był wyróżniającym się zawodnikiem. Szczególnie cieszy dobra gra Geira w meczu z tak mocnym przeciwnikiem, jakim jest zespół z Bełchatowa. Jednocześnie jest on także chwalony za postawę na treningach, a trener Such to zauważa.

J.K.: Czy wg Pana to, co pokazał Geir Eithun w spotkaniu ze Skrą jest tym na co go stać?

D.M.: Na pewno jest jeszcze u Eithuna potencjał, który nie został wykorzystany w 100%. Ja wiem, że ten chłopak może być liderem zespołu, tak jak to czynił w ostatnich latach w reprezentacji Norwegii. Jest to zawodnik ambitny i na pewno będzie chciał udowodnić, że jest podstawowym zawodnikiem Resovii, a nie rezerwowym. Wydaje mi się, że okres przystosowania się do nowego miejsca pobytu, ligi polskiej itd… już minął, a meczami w Bydgoszczy i Rzeszowie udowodnił, że jest w dobrej dyspozycji i jego forma będzie rosła. To dobry prognostyk na finał Pucharu Polski i resztę ligi.

J.K.: Jakie elementy siatkarskiego rzemiosła wg Pana są głównym atutem Geira?

D.M.: W ostatnich meczach z Delectą i Skrą udowodnił, że ma dobre przyjęcie, za co był krytykowany w poprzednich meczach, więc w połączeniu z mocnym atakiem i coraz lepszą zagrywką zdobywa zaufanie trenera Sucha, jednocześnie poczuł się pewniej w zespole. Eithun jest bardzo skuteczny ze skrzydła, ale myślę, że przy ustawieniu Geira na jego nominalnej pozycji startowej z pozycji 2 w ustawieniu wyjściowym i uaktywnienie go w ataku ze środka drugiej linii, powinno wnieść do gry Resovii wiele nowego i w połączeniu z dobrą grą pozostałych zawodników stworzy mocną drużynę, która może pomieszać w końcowej tabeli.

J.K.: Czy jest coś, co chciałby Pan powiedzieć na zakończenie naszej rozmowy?

D.M.: Kierownictwu PZPS jak również SMS piłki plażowej w Łodzi oraz klubów w Bełchatowie i Rzeszowie służących pomocą podczas naszej wizyty w Polsce należą się podziękowania za wzorową organizację naszej. Szczególne podziękowania delegacja norweska kieruje w stronę Witolda Romana towarzyszącemu naszej delegacji. Ja sam jak i trenerzy NBVF wyjechaliśmy z Polski z miłymi wspomnieniami oraz z przekonaniem, że współpraca pomiędzy PZPS i NVBF przyczyni się do jeszcze lepszych wyników w obu krajach.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved