Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Chemik wyciąga konsekwencje wobec zawodniczek

Chemik wyciąga konsekwencje wobec zawodniczek

fot. archiwum

Ostatnie słabe wyniki Chemika spowodowały, że w polickiej drużynie rozpoczęły się rozmowy między zarządem a zespołem. Trener Mariusz Bujek zachował swoje stanowisko, ale kar raczej nie unikną zawodniczki.

Chemik Police to beniaminek I ligi, który w tym roku za cel obrał awans do pierwszej szóstki, która gwarantuje grę w rozgrywkach play-off. W rundzie jesiennej wszystko szło dobrze, w rewanżowej zespół znacznie obniżył loty. Przegrał ostatnie cztery mecze (z Sokołem Chorzów, SMS Sosnowiec, Politechniką Częstochowa i outsiderem Legionovią Legionowo), w wyniku czego spadł na 10. lokatę. Takie miejsce nie satysfakcjonuje nikogo.

 

Sami widzimy, że coś jest nie tak. Teraz prowadzimy intensywne rozmowy i poszukujemy wyjścia z sytuacji. Chcemy to zrobić na spokojnie – mówi prezes Chemika Police, Wiktor Szostak . – Nie zrezygnowaliśmy jeszcze z walki o środek tabeli. To pozostaje naszym celem.



 

Jakich decyzji można się spodziewać? – Takich, które sprawią, że zespół będzie grał lepiej niż w ostatnich meczach – ucina szef klubu.

 

Mimo że rozmowy trwają, stanowisko trenera Mariusza Bujka wydaje się niezagrożone. Podczas rozmów z włodarzami Chemika szkoleniowiec podtrzymał swoje stanowisko z początku sezonu: – Stać nas na zajęcie szóstego miejsca, ale musimy szybko podjąć jakieś kroki, bo za chwilę na walkę o play-off będzie za późno.

 

Zdaniem szkoleniowca problemem zespołu jest podejście niektórych zawodniczek do swoich obowiązków.

 

Sami dla siebie stanowimy zagrożenie. Dziewczyny powinny wyjaśnić wszystko między sobą i zdecydować, o co im tak naprawdę chodzi. Byłoby dobrze, gdyby wzięły się w garść, bo inaczej stracimy szanse na play-off . Wtedy będzie to moja wina, bo okaże się, że nie potrafiłem nad nimi zapanować – uważa szkoleniowiec.

 

Już od jakiegoś czasu szkoleniowiec Chemika sygnalizował, że podejście niektórych zawodniczek do treningu pozostawia wiele do życzenia. – Niestety mam taką wadę, że staram się zaprzyjaźniać z zespołem. Teraz mam wrażenie, że niektóre dziewczyny to wykorzystują. Coś trzeba z tym zrobić – stwierdził samokrytycznie Mariusz Bujek .

 

W Chemiku gra 16 siatkarek. Dziś szkoleniowiec ma wskazać zarządowi klubu zawodniczki, które niedostatecznie angażują się w ligowe potyczki. Pierwszą ukaraną miała być przyjmująca Katarzyna Ostrowska , ale ją trener broni.

 

Kasia rzeczywiście jest w gorszej dyspozycji, ale weźmy pod uwagę, że gra z kontuzją, która grozi zerwaniem więzadeł krzyżowych w kolanie. Jest to ostatnia zawodniczka, którą wpisałbym na czarną listę – mówi.

 

Ze źródeł klubu nieoficjalnie wiemy, że na liście ukaranych mają znaleźć się m.in. atakująca Justyna Raczyńska , libero Sandra Dołżańska , środkowa Natalia Matusz . Co wchodzi w grę? Klub może ukarać je finansowo, obniżyć pensje lub rozwiązać kontrakty. Ostatnie rozwiązanie jest całkiem realne, bo Chemik nie podpisał jeszcze umowy sponsorskiej z Zakładami Chemicznymi Police, a siatkarki niewiele wnoszą do gry.

 

Szkoleniowiec nie chciał zdradzić, kto jest na jego czarnej liście, ale same zawodniczki najlepiej powinny zdawać sobie z tego sprawę. – Zależy mi na każdej z dziewczyn, bo wiem, że mają możliwości gry. Niestety nie pokazują tego na parkiecie. A po ich postawie na treningach widzę, że nic do nich nie dociera. Zachowują się tak, jakby nic się nie stało – smuci się trener Bujek .

 

Ostateczne decyzje zapadną po dzisiejszym popołudniowym spotkaniu zespołu z zarządem.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved