Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Marian Kardas: Liczyłem na więcej punktów

Marian Kardas: Liczyłem na więcej punktów

Po odkupieniu miejsca w Lidze Siatkówki Kobiet białostockich działaczom zamarzyły się medale. Przeprowadzili w zespole rewolucję sprowadzając siatkarki o uznanej marce, ale efektów tych poczynań nie widać. Białostoczanki po pierwszej rundzie spotkań zamykają ligową tabelę.

Po wywalczeniu awansu do I ligi w Białymstoku zapada decyzja: nie czekać na kolejny awans i od razu grać w ekstraklasie. Po wykupieniu miejsca w LSK, do zespołu dołączyły nowe zawodniczki. Ale wszystko to jak na razie nie przynosi efektów. Białostoczanki wygrały tylko dwa z dziewięciu spotkań.

Pierwszy punkt zdobyły w trzeciej kolejce. Wtedy po dwóch porażkach ze zdecydowanie silniejszymi rywalami do Białegostoku przyjechała Gwardia Wrocław. Przed meczem białostoczanki zapowiadały, że teraz się przełamią. Niestety, po pięciosetowej walce przegrały 2:3. Tym samym zespół Pronaru wywalczył jeden punkt, ale trener Marian Kardas prorokował, że w kolejnych meczach będzie dużo lepiej. Tak się jednak nie stało i zamiast pierwszej wygranej białostoczanki musiały znowu przełknąć gorycz porażki. We własnej sali przegrały z Energą Gedanią Gdańsk.



Szkoda przede wszystkim meczu z Gwardią. Od zespołu z Gdańska okazaliśmy się bowiem zdecydowanie słabsi, ale z wrocławiankami powinniśmy wygrać – uważa szkoleniowiec Pronaru. – Z takim przeciwnikiem, gdy gra się u siebie, to trzeba zdobyć punkty.

Na pierwsze zwycięstwo białostoczanki musiały czekać do piątej kolejki. Wtedy na wyjeździe pokonały nie najsilniejszą Stal Mielec. Potem przed własną publicznością uporały się jeszcze z AZS-em AWF-em Poznań i wydawało się, że w końcu Pronar zaczął grać na miarę swych możliwości i oczekiwań. Niestety w kolejnych konfrontacjach z zespołami z góry tabeli białostoczanki potrafiły urwać co najwyżej seta. A ile im brakuje do wyrównanej walki z silnym przeciwnikiem, przekonały się w sobotę. Zostały rozbite 0:3 w Kaliszu przez lidera rozgrywek i spadły na ostatnie miejsce w tabeli.

Szczerze powiedziawszy, liczyłem na więcej zdobytych punktów w pierwszej rundzie niż tylko siedem. Jest ich zbyt mało, a apetyty były większe – przyznaje trener Kardas. – Przede wszystkim cały czas gramy nierówno i to jest główny problem, tracimy seriami punkty, a to nie powinno się zdarzać. Jesteśmy silni tylko wtedy, gdy tworzymy zespół, gdy nie tylko zawodniczki z podstawowego składu, ale również rezerwowe biorą ciężar gry na siebie. W innym wypadku nie ma szans na sukces, gdyż nie mamy liderki, która sama mogłaby odmienić losy meczu.

Dlatego też białostoccy działacze cały czas poszukują nowej zawodniczki, która mogłaby pełnić taką rolę. Niestety ich działania na razie spełzły na niczym i mało prawdopodobne, że przed zamykającym się w sobotę okienkiem transferowym pozyskają nową siatkarkę. W weekend byli na Białorusi, gdzie przyglądali się siatkarkom Minchanki Mińsk i Atlantu Baranowicze.

Oba zespoły nie chcą odstąpić swych najlepszych zawodniczek, a zatrudnienie siatkarki, która nie byłaby lepsza od tych, które mamy, mija się z celem – wyjaśnia Stanisław Łuniewski, prezes Astwy, jednego ze sponsorów.

Dlatego też białostocki zespół w drugiej rundzie czeka trudna walka o miejsce w play-off, w którym zagra osiem pierwszych zespołów w tabeli. Dwie ostatnie ekipy będą walczyć o utrzymanie. Białostoczanki muszą zagrać zdecydowanie lepiej niż do tej pory, jeżeli chcą, aby ich przygoda z ekstraklasą potrwała dłużej niż jeden sezon. Tym bardziej że teraz będą miały gorszy terminarz spotkań. Z zespołów będących w ich zasięgu we własnej hali zmierzą się tylko z ekipą Stali.

Druga runda będzie trudniejsza, ale wierzę, że jesteśmy w stanie zakwalifikować się do play-off – mówi Kardas. – Musimy tylko wygrać z bezpośrednimi rywalami, czyli Gwardią, Gedanią, Poznaniem oraz Stalą. Jesteśmy w stanie tego dokonać, a wtedy nastroje i sytuacja w tabeli będą lepsze.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved