Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Bełchatowianie jadą po awans

Bełchatowianie jadą po awans

Aby zapewnić sobie awans do play-off Ligi Mistrzów, drużyna z Bełchatowa musi wygrać z Olympiakosem Pireus. Jutro o g. 6:45 rano, bełchatowianie odlecą do Grecji, walczyć o awans.

To najważniejszy mecz bełchatowskiego zespołu w tej edycji Ligi Mistrzów. Po trzech kolejnych porażkach sytuacja stała się bardzo trudna. Lewski Sofia ma tylko jeden punkt mniej od Skry, a zagra z najsłabszym w grupie C aon hotVolleys Wiedeń. Jeśli przegra, bełchatowianie awansują niezależnie od wyniku w Grecji. – Ale liczymy tylko na siebie – zapowiada Jacek Nawrocki, drugi trener Skry.

Szkoleniowiec twierdzi, że wszyscy w klubie są bardzo zmobilizowani. – W niedzielę mieliśmy nieplanowany wcześniej trening, ale żaden z zawodników nie protestował. Wręcz przeciwnie – dodał. – Wszystko, co ostatnio robimy, ukierunkowane jest pod kątem Olympiakosu.



Dziś siatkarze ćwiczyli po południu, a po zakończeniu zajęć pojechali do Warszawy, gdzie spędzą noc. Jutro o godz. 6.45 odlecą do Mediolanu, gdzie bedą mieli przesiadkę w drodze do Aten. – Niestety, tylko takie połączenie udało nam się załatwić – wyjaśnia Konrad Piechocki, wiceprezes Skry. W kadrze drużyny nie zaszły żadne zmiany – w Pireusie pojawi się ta sama 12., co w ostatnich spotkaniach.

W pierwszym spotkaniu, które inaugurowało rozgrywki w grupie C, Skra pokonała Olympiakos 3:2. Ale od września skład wicelidera greckiej ekstraklasy bardzo się zmienił. Rozwiązano kontrakty z Serbami: rozgrywającym Velijko Petroviciem i atakującym Dejanem Bojoviciem. Klub opuścili też argentyńskim libero Martin Meana i środkowy Alex Diaz. Sprowadzono za to środkowego reprezentacji Bułgarii Christo Cwetanowa, a ostatnio Bojana Jordanowa (z Lewskiego Sofia). Tyle że ten drugi nie może grać w Lidze Mistrzów. Ostatnio okazało się jednak, że na prośbę klubu z Sofii Jordanow wystąpi jeszcze w spotkaniu z hotVolleys i dopiero po nim przeniesie się do Grecji. – Widać z tego, że Lewski wciąż wierzy w awans do drugiej rundy – mówi Nawrocki.

Poza tym kontuzjowany jest grecki rozgrywający Vasilios Kournetas, dlatego zastępuje go 34-letni Theodoros Bozidis, jeszcze w grudniu występujący we włoskiej Valentii.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved