Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Wygrana AZS AWF Poznań

LSK: Wygrana AZS AWF Poznań

Zacięte spotkanie zafundowały swoim kibicom siatkarki z Muszyny i akademiczki z Poznania. Ostatnia drużyna w tabeli okazał się być lepsza od ubiegłorocznych mistrzyń Polski, wygrwyając w tie-break`u.

Po ostatnich, bardzo złych meczach poznańskich siatkarek tego chyba nikt się nie spodziewał. To zwycięstwo jest bezcenne nie tylko dlatego, że poznanianki dopisują sobie do tabeli dwa punkty, których teoretycznie być tu nie miało. Wygrana z mistrzem Polski na jego terenie brzmi także znakomicie i ma swój mocny wymiar psychologiczny. Może pomóc poznańskim siatkarkom w odnoszeniu kolejnych zwycięstw, nawet bardziej niż planowane wzmocnienia składu.

Poznanianki wygrały z mistrzem, ale spisującym się momentami beznadziejnie. Widać, że Muszynianka ma problemy zwłaszcza z pozycją rozgrywającej. Po kontuzji Izabeli Bełcik rozgrywa Ewa Cabajewska. I w meczu z Poznaniem rozgrywała po prostu źle. Wprowadzona za nią Bułgarka Ewelina Cwetanowa nie była lepsza.



W poznańskich szeregach pierwszą rozgrywającą już drugi mecz jest doświadczona Irina Archangielska. Koleżanki nie miały dla niej litości – po złych przyjęciach Archangielska nabiegała się po boisku w poszukiwaniu lecącej gdzieś tam piłki. Wykazała się jednak także wielokrotnie sprytem i – co ciekawe – sporo punktów zdobyła blokiem. Ona skończyła też efektownie ten niezwykły mecz.

Oba zespoły miały spore problemy z przyjęciem zagrywki, co jak efekt domina pociągało za sobą kolejne problemy. Na boisku sporo było zatem chaosu. AZS AWF udowodnił, że znakomicie radzi sobie w obronie, ale nie potrafi kończyć wyprowadzanych kontr. Brakowało siły uderzenia ze skrzydeł, bo środek AWF działa przecież dobrze.

Długo wydawało się, że Muszyna z trudem, bo z trudem, ale poradzi sobie z Meblami. Poznanianki grały jakoś przygaszone, bez wiary. Rozgrywały piłkę jak najprostszym sposobem – domyślnie na lewe skrzydło, więc ich ataki padały ofiarą bloku rywalek. Dopiero w drugim secie poczuły swą szansę, gdy przy serii błędów rywalek wyrównały na 17:17. Trener Bogdan Serwiński swoim zwyczajem dokonywał wielu zmian – wpuścił nawet na parkiet Chorwatkę Ingrid Sisković, która ma problemy neurologiczne z ręką i gra w specjalnej rękawicy. Ona spisywała się naprawdę dobrze, ale poznanianki szansy z rąk nie wypuściły.

Druga szansa, już na punkt, nadarzyła się w trzecim secie. Rewelacyjna gra bloku AWF z Karoliną Wiśniewską w roli głównej spowodowała, że Muszyna nie była w stanie skutecznie atakować. Poznań prowadził 22:19, potem miał dwie piłki setowe przy 24:22. I znów zbyt schematyczne i uparte dogrywanie piłki, tym razem do Joanny Frąckowiak, ułatwiło rywalom zadanie. Atak oparty w dużej mierze na Frąckowiak był łatwy do rozszyfrowania, a jednak w czwartym secie dał efekt. Grające z coraz większą wiarą w sukces poznanianki wygrały go po dramatycznej końcówce. W tie-breaku oszołomiona i naprawdę słaba Muszynianka straciła całkowicie impet. A poznanianki cieszyły się bardzo, zaś Katarzyna Styskal aż wycałowała w czoło Katarzynę Wellnę po jednym z ataków.

IDMSA Swarzędz Meble AWF Poznań wrócił bowiem z Muszyny nieoczekiwanie z tarczą i pokaźnymi łupami.

Muszynianka Muszyna – AZS AWF Poznań 2:3

(25:21, 23:25, 27:25, 23:25, 9:15)

Składy:

Muszynianka: Cabajewska, Mieszała, Bamber, Lipicer, Pykosz, Rybaczewska oraz Banecka (libero), Sieradzan, Szydełko, Sisković, Cwetanowa, Soja

AZS AWF: Archangielska, Wiśniewska, Szełuchina, Czerwińska, Wellna, Hramyka oraz Styskal (libero), Żalińska, Frąckowiak

Zobacz również:

Wyniki 9. kolejki oraz tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved