Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Mostostal pokonał beniaminka

PLS: Mostostal pokonał beniaminka

Siatkarze Mostostalu Kędzierzyn-Koźle pokonali na własnym parkiecie Delectę Bydgoszcz 3:1 i umocnili się na 6. miejscu w tabeli PLS. Bydgoszczanie wciąż zajmują przedostatnią pozycję.

Spotkanie zaczęło się od typowego jak się potem okazało obrazka w meczu, czyli dobrej zagrywki Krzysztofa Kocika, który w oczach swojego trenera był najlepszym zawodnikiem na boisku, oraz od niepewnego odbioru libero Mostostalu Marcina Mierzejewskiego, ewidentnie najsłabszego ogniwa kędzierzyńskiej ekipy. Kolejne akcje to blok Gromadowskiego na ex-kędzierzynianinie Stanslavie Vartovniku, zmienionym w drugiej partii. Jak widać przenosiny do Bydgoszczy nie odmieniły gry tego zawodnika. Kiedy Jakub Jarosz pojawił się na zagrywce, a Gromadowski zbił przechodzącą piłkę, bydgoszczanie poprosili o czas przy stanie 6-3. Wydawało się, że spotkanie będzie przebiegać pod dyktando ekipy Kubackiego. W tym momencie indywidualne błędy Gromadowskiego i Małeckiego daja ekipie bydgoskiej jednopunktowe prowadzenie 9-10. Po drugiej przerwie technicznej za Jarosza pojawia się Bakumovski, potem przy czteropunktowej przewadze po raz pierwszy na boisku pojawia się Jakub Oczko. Nadzieję w serca bydgoszczan wlewa Borczyński, kiedy to po jego zagrywkach goście odrabiają trzy punkty (dotknięcie siatki oraz błąd Bakumovskiego), ale reprezentant Niemiec kończy seta.

Pierwsza przerwa techniczna w drugim secie to dwa oczka przewagi Delecty po błędach Gromadowskiego i nieudanych zagrywkach Domonika. Na bloku dobrze spisywali się Nowik i Kocik, brylujący także w ataku. Niepewnie grał Janczak. Zła postawa Gromadowskiego i niedokładne przyjęcia skrzydłowych Mostostalu dają prowadzenie 6-10 ekipie Wiesława Popika. Po drugiej przerwie technicznej Małecki z jaroszem mnożą błędy dając wygraną bydgoszczanom.



Trzecia partia to wymiana ciosów, dobrze grający Nowik oraz Kocik po jednej stronie oraz Gromadowski po drugiej. W ekipie Mostostalu pojawia się Bakumovski za Jarosza oraz Karzov za Domonika. Dopiero blok na słabo dysponowanym Matusiaku i atak Bakumovskiego pozwalają zejść ekipie z Kędzierzyna na drugą przerwę techniczna z 3 oczkami przewagi. As Hoffmana i kolejny zły odbiór Mierzejewskiego pozwalają Bydgoszczy na zbliżenie wyniku w stosunku 21-20. Kolejny blok Marcela na Matusiaku daje setbola Mostostalowi. Dobry atak Kocika, potem błąd Mierzejewskiego w przyjęciu, ale na szczęście dla gospodarzy ostatnią piłkę w aut wyrzuca Janczak.

Ostania partia spotkania to od samego początku przewaga Mostostalu, blok na Nowiku i błędy Janczaka za którego na boisku melduje się Olichwer. Dobra gra Mostostalu znajduje odzwierciedlenie w wyniku 16-10. Niestety Mostostalowcy nie umieją skończyć kilku ataków pod rząd. Po raz kolejny dobrze zagrywa Hoffman i jest po 19. Nowak serwuje asa w odpowiednim momencie, a Kacprzak zostaje zablokowany, po czym Mostostal spokojnie doprowadza do wygranej w secie i meczu.

Po takich zwycięstwach zwykło się mówić, że najważniejsze są punkty. Tak też rozmowę rozpoczął trener Mostostalu-Azotów Kędzierzyna-Koźle Andrzej Kubacki. – Najbardziej cieszy komplet punktów – powiedział. – Radość jest podwójna, gdyż po raz pierwszy w tym sezonie zostały zdobyte we własnej hali. Nie wiem czy nad tą halą nie ciąży jakieś fatum. Zawodnicy są jacyś zestresowani. W grze było dużo nerwowości.

W spotkaniu Mostostalu z Delectą dochodziło do nerwowych końcówek, Ostatecznie wygrywali je gospodarze. – Personalnie jesteśmy zespołem lepszym – powiedział Andrzej Kubacki. – Nie może więc być tak, że gramy, prowadzimy i potem dochodzi do nerwów w decydujących momentach. Nie powinno być takich końcówek.

Mostostal rozegrał w tym sezonie trzeci mecz u siebie – dwa poprzednie z Wkręt-Metem Domexem AZS-em Częstochowa i Gwardią Wrocław przegrał. Na dziesięć punktów, siedem siatkarze z Kędzierzyna-Koźla zdobyli na wyjazdach. Niektórzy sympatycy Mostostalu żartują, że może lepiej byłoby, gdyby zespół ten grał w halach rywali. W spotkaniu z Delectą debiutował Jakub Oczko. W szóstce wyszedł Petr Zapletal. Nowy nabytek Mostostal był na parkiecie praktycznie cały czas od drugiego seta. Trener Mostostalu był z jego gry bardzo zadowolony. – Jakub jest z nami dopiero od pięciu dni – powiedział. – Zagrał na mocną czwórkę z plusem. Urozmaicił grę, dobrze bronił i blokował.

Mostostal Kędzierzyn-Koźle – Delecta Bydgoszcz 3:1

(25:23, 19:25, 25:23, 25:21)

Składy:

Mostostal Azoty Kędzierzyn – Koźle: Zapletal, Oczko, Jarosz, Małecki, Bakumovski, Nowak, Domonik, Gromadowski, Mierzejewski, Karzov, Kurek.

Delecta Bydgoszcz: Kocik, Nowik, Borczyński, Kacprzak, Kaźmierczak, Janczak, Kwasowski, Vartovnik, Olichwer, Matusiak, Hoffman.

*Autorem relacji jest Krzysztof Kucharski.

Zobacz również:

Wyniki 7. kolejki oraz tabela PLS

źródło: pls.pl, SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved