Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Hajnowianie grają w Poznaniu

Hajnowianie grają w Poznaniu

W sobotę w Poznaniu naprzeciw siebie staną Inotel Poznań i Pronar Parkiet Hajnówka. Zespoły, które są w kompletnie różnych nastrojach po pierwszych spotkaniach rundy rewanżowej I ligi.

Siatkarze Pronaru Hajnówka wygrali dwa mecze z rzędu, z kolei zawodnicy Inotelu Poznań przegrali ostatnie dwa pojedynki i spadli w ligowej tabeli.

W hajnowian po nieudanej pierwszej rundzie spotkań wstąpiły nowe siły. Wygrali kolejno z BBTS Bielsko Biała oraz Bzurą Ozorków. W drużynie Pronaru zaowocowała praca, jaką siatkarze wykonali w czasie niemal miesięcznej przerwy w rozgrywkach. Poprawili blok, serwis czy też wykończenie akcji, czyli to, co najbardziej zawodziło wcześniej. Ponadto dzięki temu, że do trenowania zespołu wrócił Marek Antoniuk, Adam Aleksadnrowicz (wcześniej jedyny trener) mógł spokojnie zająć się przede wszystkim grą. To przyniosło zamierzone skutki i szansa hajnowian na pozostanie w lidze jest coraz większa.



Nabraliśmy wiatru w żagle i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej – mówi Aleksandrowicz. Chociaż na pewno w Poznaniu czeka nas ciężki mecz, ale wierzę, że jesteśmy w stanie wygrać. Gdybyśmy wygrali za trzy punkty przeskoczymy rywali w tabeli, a to pozwoli zająć nam trochę spokojniejsze miejsce.

Jednak, czy nasi siatkarze podtrzymują dobrą passę z początku rundy, nie wiadomo. Tym bardziej że w ostatniej kolejce nie grali, ich mecz z GTPS-em Gorzów Wielkopolski został przełożony, ponieważ na ich sali odbywała się studniówka. W związku z tym mieli też problemy z treningiem. Ćwiczyli przede wszystkim na siłowni i tylko przez ostatnie trzy dni mogli korzystać z sali.

To nas trochę rozkojarzyło, wypadliśmy z tego rytmu, ale mam nadzieję, że nie wpłynie to znacząco na naszą postawę – przypuszcza Aleksandrowicz. – Nieważne, jak zagramy, liczy się tylko zwycięstwo.

Takiego samego zdania jest również Marek Jankowiak, trener dzisiejszych rywali Pronaru.

Przypuszczam, że mecz nie skończy się tylko na trzech setach – stwierdza. Myślę, że gra będzie nerwowa, gdyż obu zespołom niezwykle potrzebne są punkty.

Siatkarze Inotelu są na ósmym miejscu w tabeli i nad dziesiątym rywalem z Hajnówki mają dwa punkty przewagi. Ale ostatnio spadają coraz niżej, przegrali dwa spotkania z rzędu – najpierw z Energetykiem Jaworzno, potem z Avią Świdnik. W ostatniej kolejce identycznie jak hajnowianie nie grali, bo ich mecz z rezerwami Skry Bełchatów został przełożony.

Ta przerwa może być niekorzystna dla nas, ale mam nadzieję, że w końcu uda nam się odblokować. Niestety, cały czas nie mogę skorzystać z kontuzjowanego Bartosza Mischle i to jest nasz największy problem – wyjaśnia szkoleniowiec Inotelu. Ponadto pozostali zawodnicy też zmagają się z przeróżnymi urazami, a więc nie jest zbyt dobrze. Jednak jeżeli chcemy się utrzymać, to nie możemy zważać na różne przeciwności, tylko starać się zagrać jak najlepiej.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved