Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga: W derbach Zagłębia lepszy SMS

I liga: W derbach Zagłębia lepszy SMS

fot. archiwum

SMS Sosnowiec ograł nieoczekiwanie w derbach Zagłębia MMKS Dąbrowa Górnicza 3:1. Drużyna Waldemara Kawki kolejny raz pogubiła punkty na rzecz teoretycznie słabszych rywalek.

Pierwszy set miał wyrównany przebieg do stanu 7-7, następnie szybkimi atakami ze skrzydeł w wykonaniu Natalii Staniuchy uczennice odskoczyły na kilkupunktową przewagę 12-8. W tej fazie tego seta zespół MMKS pogubił się nie było dokładnego przyjęcia zagrywki ani dobrej wystawy. Jednakże reprymenda trenera Kawki podziałała mobilizująco Ewelina Sieczka i Anna Białobrzeska doprowadzają do wyrównania. Następnie do głosu dochodzi SMS (17-14, 21-15) i kombinacyjna zarazem szybka gra doprowadza do zakończenia seta. Marta Haładyn , i Klaudia Kaczorowska wspierane w obronie przez Dominikę Nowakowską są nie do zatrzymania przez dąbrowianki.

 

W secie drugim dzięki skutecznym serwom Urszuli Jędrys – Szynkiel zespół przyjezdny wychodzi na prowadzenie 5-1 jednakże chwilowa dekoncentracja i uczennice doprowadzają do wyrównania 9-9. Zacięta walka toczy się do stanu 14-14. Na wyróżnienie zasługuje Urszula Bejga, która skutecznymi zagrywkami w znaczący sposób utrudniła grę MMKS. Wydawać się mogło, że przyjezdne złapały wiatr w żagle i będą szły za ciosem. Jednak do głosu doszły doświadczone, dąbrowianki, które rozstrzygnęły go na swoja korzyść. Wygrany set przez MMKS sprawił, że mecz zaczął nabierać kolorytu.



 

W secie trzecim swój styl gry znów narzucił SMS. Skuteczna Natalia Stanucha raz po raz zdobywała punkty i wyprowadzał swój zespól na prowadzenie. MMKS grał nieskutecznie, nie kończył ataków, nie funkcjonował blok. Trudno kogokolwiek wyróżnić w tym secie w drużynie przyjezdnych. Zdobywanie punktów przychodziło z ogromną trudnością. Sosnowiczanki popełniały mniej błędów i zdobywały punkt za punktem. Kolejno SMS prowadził 6-4; 12-6; 14-9; MMKS doprowadził jednak do wyrównania 20-20. Kibice z Dąbrowy liczyli na dobry finisz swoich zawodniczek. Jednak ku ich zaskoczeniu to sosnowiczanki miały piłkę setową. Szansy nie wykorzystały, MMKS doprowadza do wyrównania a po chwili to podopieczne Waldemara Kawki maja w górze setbola. Jednak i one nie potrafią skutecznie zakończyć akcji. A że takie sytuacje lubią się mścić przekonały się już za chwile. Kolejne piłki należą już do gospodyń które tą odsłonę meczu wygrywają 27:25.

 

Podbudowane efektywną i bardzo widowiskową grą SMS nie dał „pograć” dąbrowiankom w secie czwartym, a zarazem ostatnim. Tzw. „dzień konia” miała Natalia Stanucha, która zarówno w bloku jak i ataku była nie do zatrzymania. Większą ochotę do gry przejawiał zespół z Sosnowca dzięki temu wyszedł na prowadzenie kolejno 10-6; 15-12; 19-15. Kombinacyjna gra ze środka oraz bardzo dobra gra w obronie pozwoliła SMS wyjść na prowadzenie kolejno 19-15; 24-19. W tym momencie wydawało się, że jest po secie i meczu. Pięć szans, jakie miał SMS nie zostały wykorzystane przez uczennice. MMKS w skutecznej pogoni doprowadził do wyrównania dzięki skutecznej grze Urszuli Jędrys – Szykiel. Następnie gra toczy się punkt za punkt do stanu po 26-26. Przy stanie 27-26 dąbrowianki mają piłkę setową lecz nie wykorzystują szansy, lepiej usposobiony SMS takiej okazji nie zaprzepaszcza kończąc seta wynikiem 29-27.

 

Na słowa pochwały zasługuje grupa kibiców z Dąbrowy Górniczej, która mimo niepowodzenia i niestabilnej gry MMKS głośnym i kulturalnym dopingiem zachęcała dąbrowianki zawodniczki do skutecznej gry.

 

Po tym meczu można śmiało wysnuć opinię, że drużyna MMKS nie potrafi grać z niżej notowanymi przeciwnikami, a każdy kolejny mecz powoduje, że sympatycy tej drużyny nie są pewni, czy ich drużyna nie spłata im tzw. psikusa. Hasło bij mistrza jest w tym miejscu jak najbardziej aktualne.

Forma i postawa zespołu nie napawa optymizmem przed najbliższymi meczami, a co za tym idzie bliższy drugiego miejsca w tabeli wydaje się być drużyna Piasta Szczecin.

 

SMS Sosnowiec – MMKS Dąbrowa Górnicza 3:1

(25:16, 20:25, 27:25, 29:27)

 

Składy zespołów:

SMS: Marta Haładyn; Anna Gawron; Magdalena Jagodzińska; Natalia Stanucha; Dominika Nowakowska (libero) Klaudia Kaczorowska Urszula Bejga oraz Kinga Zielińska

MMKS: Anna Białobrzeska, Ewa Matyjaszek, Ewelina Sieczka, Marzena Wilczyńska, Krystyna Tkaczewska (Libero); Urszula Jędrys – Szynkiel; Andrea Pavelkowa; Małgorzata Lis oraz Marzena Wilczyńska; Izabela Kunc; Karolina Pazderska

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved